Sejmowa komisja odrzuciła raport Rady Języka Polskiego o „paskach” TVP. - To cenzura - mówi opozycja

Joanna Pluta
Joanna Pluta
Budynek TVP, Warszawa.
Budynek TVP, Warszawa. Szymon Starnawski, zdjęcie ilustracyjne
Na wtorkowym posiedzeniu sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu odrzucono sprawozdanie Rady Języka Polskiego, w którym językoznawcy wzięli na warsztat „paski” TVP. - To wydarzenie bez precedensu - mówi poseł Krzysztof Mieszkowski i interweniuje.

Przypomnijmy, raport sporządzony przez troje naukowców: dr hab. Katarzynę Kłosińską z Uniwersytetu Warszawskiego, dr. hab. Rafała Zimnego, prof. Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy oraz dr. hab. Przemysława Żukiewicza z Uniwersytetu Wrocławskiego został przygotowany zgodnie z ustawowym obowiązkiem, jaki spoczywa na Radzie Języka Polskiego. W marcu został przekazany marszałkowi Sejmu Markowi Kuchcińskiemu.

Naukowcy w swoim sprawozdaniu przeanalizowali ponad 300 tzw. pasków „Wiadomości” TVP dotyczących 13 najważniejszych wydarzeń politycznych w latach 2016-2017. Ich wnioski są niepokojące. Zaledwie jedna czwarta treści w nich zawartych nie była nacechowana wartościująco.

Zamiast informacji manipulacja

- Oznacza to, że zdecydowana większość analizowanych pasków została skonstruowana najprawdopodobniej z myślą o wpływaniu na opinię odbiorcy komunikatu, a nie z myślą o dostarczeniu mu obiektywnego powiadomienia o danym zdarzeniu - komentował honorowy już teraz przewodniczący RJP, prof. dr hab. Andrzej Markowski.

Czytaj więcej: Paski "Wiadomości" pod lupą naukowców: "Język służy walce politycznej"

W miniony wtorek sprawozdaniem zajęła się sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu. Raport prezentowała posłom dr Kłosińska, przewodnicząca RJP. Przypomniała, że sprawozdanie skupia się na badaniu stanu języka polskiego i jego ochrony, do której zgodnie z ustawą są zobowiązane wszystkie organy władzy publicznej oraz organizacje i instytucje uczestniczące w życiu publicznym.

- Analizując treści „pasków” wzięliśmy pod uwagę sposób wyrażania i wartościowania, zależność i niezależność treści od autora, obecność wyrazów wartościujących systemowo i zdaniowo oraz obecność wszystkich tych elementów łącznie - mówiła dr Kłosińska. - Zdecydowana większość „pasków” pełni funkcje: perswazyjną, czyli wpływania na odbiorcę, magiczną, czyli kreowania rzeczywistości oraz ekspresyjną, czyli wyrażania ocen nadawcy.

Poseł PiS oraz przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański zaraz po wystąpieniu dr Kłosińskiej zawnioskował, by nie rozpatrywać tego sprawozdania, tylko odesłać je do Rady Języka Polskiego „jako niespełniającego warunków ustawy”.

- Ustawa precyzyjnie określa, czym ma się zajmować takie sprawozdanie - mówił Czabański. - To sprawozdanie nie odpowiada kryteriom zapisanym w ustawie, zwłaszcza w punkcie drugim art. 3. Ustawy o Języku Polskim, więc nie nadaje się do dyskusji w parlamencie.

Problem jednak w tym, że nie ma czegoś takiego, jak punkt drugi art. 3 Ustawy o Języku Polskim. Ten artykuł jest podzielony na dwa ustępy, z kolei pierwszy ustęp na kilka punktów. I nie ma tam nic, co mogłoby dać posłowi Czabańskiemu podstawę do uznania, że sprawozdanie nie spełnia wymogów ustawy.

Artykuł brzmi: „1. Ochrona języka polskiego polega w szczególności na: 1) dbaniu o poprawne używanie języka i doskonaleniu sprawności językowej jego użytkowników oraz na stwarzaniu warunków do właściwego rozwoju języka jako narzędzia międzyludzkiej komunikacji; 2) przeciwdziałaniu jego wulgaryzacji; 3) szerzeniu wiedzy o nim i jego roli w kulturze; 4) upowszechnianiu szacunku dla regionalizmów i gwar, a także przeciwdziałaniu ich zanikowi; 5) promocji języka polskiego w świecie; 6) wspieraniu nauczania języka polskiego w kraju i za granicą. 2. Do ochrony języka polskiego są obowiązane wszystkie organy władzy publicznej oraz instytucje i organizacje uczestniczące w życiu publicznym”.

Mimo protestów przewodniczący komisji Piotr Babinetz (PiS) przeprowadził głosowanie nad wnioskiem Czabańskiego. Sprawozdanie odrzucono.

„Kompromitująca cenzura”

- To żenujące, jesteście beznadziejni, prymitywni, słabi, bojący się - komentował głosowanie Krzysztof Mieszkowski, poseł Nowoczesnej. - Ta cenzura was kompromituje.

- To co wydarzyło się na tej sali we wtorek to sytuacja bez precedensu - mówił wczoraj w rozmowie z nami Mieszkowski. - Coś takiego dzieje się po raz pierwszy w historii Rady Języka Polskiego. Dla mnie to akt cenzorski, coś niedopuszczalnego. RJP podkreśla w sprawozdaniu, że treści tzw. pasków „Wiadomości” mają wymiar antypubliczny i łamią ustawę. W związku z tym PiS postanawia nie dopuścić do procedowania tego dokumentu. Co więcej, odbiera posłankom i posłom prawo do późniejszego głosowania nad przyjęciem sprawozdania. Na pewno tego tak nie zostawię.

Poseł złożył już do biura analiz sejmowych prośbę o odpowiedź, czy przewodniczący komisji w ogóle miał prawo nie procedować tego sprawozdania. - Jak tylko dostanę odpowiedź, będę podejmował kolejne kroki. Zorganizuję też konferencję prasową w tej sprawie - zapowiada.

Do tematu wrócimy.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Brosza
I bez tej analizy wiadomo, że PiS to ściemniacze i manipulatorzy. Kłamią nie gorzej niż Rosjanie.
Dodaj ogłoszenie