Śledztwo ws. niebezpiecznych odpadów w Głowińsku koło Rypina. Rafał T. usłyszy zarzuty

Tomasz Błaszkiewicz
Tomasz Błaszkiewicz
Odpady były składowane w Głowińsku koło Rypina
Odpady były składowane w Głowińsku koło Rypina fot. WIOŚ
Rafał T., przebywający obecnie za granicą, ma zostać przesłuchany w charakterze podejrzanego ws. składowania niebezpiecznych odpadów w Głowińsku. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Rypinie.

Przypomnijmy, w Głowińsku koło Rypina prywatna firma przez trzy lata składowała w stodole około tysiąca ton niebezpiecznych odpadów. Sprawa jest poważna, biegły sądowy wydał opinię, że istnieje zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi. Przedsiębiorca zniknął, a problem spadł na powiat rypiński, który kilka lat temu, jeszcze w poprzedniej kadencji, wydał stosowne pozwolenia. Teraz usunięcie śmieci może kosztować samorząd nawet 10 mln zł.

– Firma przetrwała do listopada 2018 roku, pozostawiając po sobie ogromną ilość śmieci niebezpiecznych, około tysiąca ton – wyjaśniał podczas niedawnej sesji rady powiatu Jarosław Sochacki, starosta rypiński. – Ponosimy, jako samorząd, pełną odpowiedzialność za ich usunięcie. Osoba, która prowadziła firmę jest poszukiwana. Patrząc na koszty utylizacji, wychodzi około 9,5 zł za kilogram. Można łatwo przeliczyć, usunięcie wszystkich odpadów będzie kosztować nasz powiat blisko 10 mln zł.

Zagrożenie dla zdrowia mieszkańców

Sprawa składowania śmieci jest już w rypińskiej prokuraturze. Starosta wyjaśniał, że zlecono biegłemu sądowemu wydanie opinie dotyczącej zagrożenia życia i zdrowia ludzi oraz zagrożenia dla środowiska.

– W jej wyniku uznano, że takie niebezpieczeństwo istnieje – przyznaje Sochacki.

Problem bada także Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Okazuje się, że przedsiębiorca z Głowińska posiadał legalne zezwolenie na zbieranie odpadów (decyzja podjęta 27 lutego 2015 roku), które jednak wygasło 6 marca 2020 roku. Pierwszą wizję lokalną przedstawiciele inspektoratu przeprowadzili już w październiku 2019 roku. Widok był szokujący.

– Na podstawie wizji stwierdzono, że na działce magazynowane są odpady niebezpieczne pochodzenia chemicznego – opisuje Małgorzata Saługa z włocławskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. – Pojemniki z odpadami nie są oznakowane i nie ma możliwości jednoznacznego zidentyfikowania ich zawartości. Wielokrotnie wzywano Rafała T. do udziału w czynnościach kontrolnych. Ponieważ wzywany nie stawiał się na wezwania, nałożono na niego karę pieniężną w wysokości 20 tys. zł za uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli.

Inspektorat zawiadomił o potencjalnym zagrożeniu m.in. rypińską straż pożarną, która podjęła interwencję.

– Faktycznie, nasza komórka rozpoznawcza była na lustracji obiektu – mówi bryg. Dariusz Łęgosz z Państwowej Straży Pożarnej w Rypinie. – Mogę potwierdzić, że na miejscu znaleziono odpady niewiadomego pochodzenia. Na miejscu trudno było ocenić z czym mamy do czynienia. Co prawda beczki były opisane, ale na tyle niewyraźnie, że potrzebne było pobranie próbek cieczy do badań. W tej chwili teren jest ogrodzony. Od decyzji prokuratury i inspektoratu ochrony środowiska zależy, czy straż będzie podejmowała jeszcze jakieś działania zabezpieczające na miejscu.

Rafał T. usłyszy zarzuty

WIOŚ złożył do Prokuratury Rejonowej w Rypinie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, polegającego na zbieraniu i magazynowaniu odpadów z naruszeniem warunków posiadanego zezwolenia. Według inspektoratu odpady mogą zagrażać życiu i zdrowiu człowieka lub spowodować istotne obniżenie jakości wody, powietrza i powierzchni ziemi.

– W dniu 3 grudnia 2020 roku prokurator sporządził postanowienie o przedstawieniu zarzutów Rafałowi T. z art. 183§1 kk i art. 164§1 kk w zw. z art. 163§1 pkt 1 i 3 kk kk w zw. z art. 11§2 kk, w którym przyjęty okres przestępstwa obejmuje okres od bliżej nieustalonego dnia i miesiąca 2009 roku do dnia 18 października 2019 roku – mówi prok. Jacek Lasiński, pełniący funkcję zastępcy Prokuratora Rejonowego w Rypinie. – Nie ogłoszono podejrzanemu tego postanowienia, albowiem przebywa on poza granicami Polski. W związku z powyższym nie stawił się na wezwanie na przesłuchanie do tutejszej prokuratury. Z uwagi na istniejącą sytuację epidemiologiczną, związaną z pandemią COVID 19, podejmowane będą czynności zmierzające do przesłuchania Rafała T. w charakterze podejrzanego w miejscu jego pobytu za granicą, w drodze pomocy prawnej przez polskiego konsula. Po wykonaniu w/w czynności planowane jest zamknięcie śledztwa i podjęcie stosownej końcowej decyzji merytorycznej.

Do tematu będziemy wracać.

Problemy kadrowe gastronomii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie