Sprawca wypadku, w którym zginął Marek Wakarecy, nie pójdzie za kraty

(awe)
W wypadku na Szosie Bydgoskiej w Toruniu zginął Marek Wakarecy . Ranny został wicemarszałek Hartwich i były wiceprezydent Torunia Jerzy Janczarski.
W wypadku na Szosie Bydgoskiej w Toruniu zginął Marek Wakarecy . Ranny został wicemarszałek Hartwich i były wiceprezydent Torunia Jerzy Janczarski. Lech Kamiński
Dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć, tysiąc zł grzywny i 80 tys. zł zadośćuczynienia - taki wyrok usłyszał Paweł S. ?20-latek w październiku spowodował wypadek, w którym zginął Marek Wakarecy, wieloletni szef toruńskiej orkiestry.

Dodatkowo skazany mężczyzna musi jeszcze zapłacić pięć tys. zł zadośćuczynienia dla innego poszkodowanego w wypadku. Przez 10 lat nie wsiądzie także za kółko - to najdłuższy czas, jaki przewiduje prawo.

Sąd zdecydował się zawiesić Pawłowi S. odsiadkę, ponieważ 20-latek na sali sądowej okazał skruchę. Na zawieszenie kary zgodziła się także żona Marka Wakarecego - wieloletniego szefa toruńskiej orkiestry, matematyka, społecznika i radnego, który zginął w październikowym wypadku.

Po wypadku, w którym zginął Marek Wakarecy, 19-latek stanie przed sądem

Bez procesu

Tym samym Paweł S. mógł dobrowolnie poddać się karze, nie biorąc udziału w długim procesie na sali sądowej. Już w prokuraturze mężczyzna przyznał się do winy.

Takie rozwiązanie wcale nie było jednak oczywiste, bo ?20-latek usłyszał poważne zarzuty i mogło mu grozić nawet do ośmiu lat więzienia. Prokuratura w akcie oskarżenia powołała się bowiem na zebrane przez śledczych dowody - a z nich wynika, że w feralny piątek Paweł S. pędził nissanem Szosą Bydgoską z prędkością zbliżoną do 150 km na godz.

Biegły wyliczył, że w momencie gdy nissan uderzał w jadącego przed nim opla, w którym siedzieli pracownicy urzędu marszałkowskiego, prędkościomierz auta Pawła S. wskazywał co najmniej 128 km na godz. Dopuszczalna prędkość na tej drodze jest niemal dwa razy mniejsza: 70 km na godz.

Dlatego kiedy dwa samochody zderzyły się ze sobą, siedzący na tylnim siedzeniu opla Marek Wakarecy nie miał szans - zginął na miejscu. Do szpitala trafili inni samorządowcy: Jerzy Janczarski, szef departamentu kultury i dziedzictwa narodowego oraz Edward Hartwich, wicemarszałek województwa.

W wypadku w Toruniu zginął Marek Wakarecy [wideo i zdjęcia]

Żeby pokazać kolegom

20-latek na sali sądowej tłumaczył, że chciał pokazać kolegom uroki Torunia, dlatego w piątek, w przerwie między wykładami razem z nimi wsiadł do swojego nowego samochodu - dostał go od rodziców kilka miesięcy wcześniej, w nagrodę za dobre wyniki w nauce. Prawo jazdy miał dopiero od trzech miesięcy.

Paweł S. wyjaśniał w sądzie, że nie zdawał sobie sprawy z prędkości. Przeczą jednak temu zeznania świadków - pasażerów nissana. Ci podkreślali, że prosili mężczyznę, by zwolnił.

Wiadomości z Torunia

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie