Superodkrycie w najstarszym toruńskim kościele? Nie wykluczam

Rozmawiała Magdalena Janowska
Prof. Sulkowska-Tuszyńska: - Ziemia wokół kościoła kryje 13 poziomów grobów
Prof. Sulkowska-Tuszyńska: - Ziemia wokół kościoła kryje 13 poziomów grobów Fot. Lech Kamiński
Rozmowa z prof. Krystyną Sulkowską-Tuszyńską, archeologiem.

- Rozpoczęła pani właśnie badania archeologiczne przy kościele św. Jakuba. Dlaczego wybrała pani akurat to miejsce?

- Kilka lat temu, kiedy kończyłam badania przy klasztorze norbertanek w Strzelnie, pomyślałam, że przyszedł wreszcie czas, by bliżej poznać Toruń. Tu mieszkam prawie od urodzenia, pracuję na UMK. Wybrałam kościół, który uważam za perłę architektury wczesnogotyckiej.

- Kościół św. Jakuba, jak na perłę, został dość słabo zbadany.
- Powiem więcej, nie jest zbadany wcale, jeśli chodzi o nasze archeologiczne spojrzenie. Pochylali się nad nim głównie historycy sztuki. Rok temu cała konferencja była poświęcona skarbom tej świątyni. Natomiast przeszłość zakopana w ziemi, jest nieznana, nieopisana, nieodkryta i tylko czeka na archeologów. W tym miejscu nie było dotąd systematycznych badań archeologicznych.

- Pospekulujmy trochę. Co jest tu do odkrycia?

- Otóż przy każdej chrześcijańskiej świątyni znajdował się cmentarz przykościelny. Podobnie u Jakuba. W których miejscach dokładnie? Musimy to sprawdzić, bo tu cmentarz był spychany, mierzył się z najbliższą zabudową. Nie wiemy natomiast, gdzie były budynki opisywane przez historyków: szkoła parafialna, dom proboszcza.

Zastanawiamy się również nad dziejami klasztoru, który sąsiaduje z kościołem, a przede wszystkim nad początkami samej świątyni. Wiedząc, że lokacja Nowego Miasta Torunia miała miejsce w 1266 r., a budowa kościoła rozpoczęła się w 1309 r. (wówczas położono kamień węgielny, napisane jest to na murach), powinniśmy założyć, że nowomiejscy mieszkańcy pozostawali bez świątyni przez kilkadziesiąt lat.

Pojawia się więc pytanie, co było przedtem. Tu z pomocą przychodzą historycy. Wielu z nich - choć nie zawsze się to sprawdza - prezentuje stanowisko, że budowę kościołów murowanych poprzedzało istnienie kościołów drewnianych. Niemiecki historyk Otton Freymuth na podstawie analizy architektonicznej obecnej bryły świątyni, stwierdził, że najstarszy kościół na Nowym Mieście był kościołem murowanym i na pewno pochodził z XIII wieku!

- Czy badania, które Pani prowadzi, mogą doprowadzić do bardzo rewolucyjnych odkryć?

- Taką rewolucją byłoby potwierdzenie, że Freymuth miał rację, że pod kościołem św. Jakuba znajduje się jakaś starsza świątynia. Podczas badań, które prowadziliśmy tutaj w 2008 r., odkryliśmy taką część fundamentu, która może wskazywać na pewną zmianę koncepcji architektonicznej lub nawet na to, że obecny kościół jest wzniesiony na innej świątyni.

- Co udało się znaleźć teraz?

- W tym roku szukamy połączenia pomiędzy gotyckim budynkiem klasztoru a kościołem. W górnych warstwach na razie odkryliśmy cmentarz. Ma on bardzo nieregularny układ pochówków, zarówno z północy na południe, jak i ze wschodu na zachód. Wiele grobów zostało naruszonych, także na głębokości 1-1,2 metra, gdzie się teraz znajdujemy. Przemieszczenia kości dokonywały się najpewniej głównie podczas prac budowlanych, renowacyjnych.

Z drobiazgów warto wymienić medalik św. Benedykta, który odkryliśmy przy jednym z grobów. Zawiera on układ liter, z których każda oznaczała pewien łaciński wyraz, a te składały się na modlitwę św. Zachariasza, która miała chronić od chorób. Znaleźliśmy też szklany koralik i dwie monety - z XVII w. i z XIX w. Najpewniej pochodzą z mennicy toruńskiej. Nie ma ich w najpopularniejszych katalogach monet, więc potrzebna będzie nam pomoc numizmatyków. Przed nami jeszcze dwa tygodnie pracy, dużo może się zdarzyć.

- Co może stać się przedmiotem Pani kolejnych badań?

- Przede wszystkim chcę doprowadzić do końca rekonstrukcję obrazu torunian sprzed kilku wieków, którą prowadzimy w oparciu o badania archeologiczne, antropologiczne i genetyczne. Przy okazji dużych prac renowacyjnych w kościele św. Jakuba chciałabym przeprowadzić badania wyprzedzające we wnętrzu świątyni. Fascynuje mnie też historia zupełnie unikalnego budynku szpitala przy ul. Szpitalnej, który tylko czeka, żeby się nim zająć. Wiemy, co może kryć ziemia i jesteśmy gotowi do pracy.
Udostępnij

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie