Świadkowie Jehowy w Toruniu: tłumy na Motoarenie

    Świadkowie Jehowy w Toruniu: tłumy na Motoarenie

    KAF

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    w poczet członków tej religijnej społeczności włączono 56 osób

    w poczet członków tej religijnej społeczności włączono 56 osób ©Tytus Szablewski

    Przez cały weekend trwał kongres świadków Jehowy na toruńskiej <a href="http://kujawsko-pomorskie.regiopedia.pl/zdjecie/motoarena-w-toruniu-102066">Motoarenie</a>. 56 osób, symbolicznym zanurzeniem w wodzie, zostało przyjętych w poczet członków tej religijnej społeczności.
    w poczet członków tej religijnej społeczności włączono 56 osób

    w poczet członków tej religijnej społeczności włączono 56 osób ©Tytus Szablewski

    Żużlowy stadion na trzy dni stał się religijną mekką. Ponad 7 tysięcy członków zgromadzenia świadków Jehowy z województwa kujawsko-pomorskiego przyjechało do Torunia, by wspólnie modlić się, śpiewać, czytać biblię i uczestniczyć w sympozjach.

    Toruński kongres to tylko jedno z 24 spotkań Świadków Jehowy, które przez cały miesiąc odbywają się w wielu miastach Polski. Spotykają się co roku, a jest ich w Polsce aż 130 tys. Każdego lata przybywa też nowych członków.

    Na toruńskiej Motoarenie w tym roku w szeregi wyznawców Jehowy wstąpiło 56 osób. - Chrzest to symbol oddania się Jehowie - tłumaczy Ireneusz Domański z biura prasowego kongresu.

    - Nie mamy dodatkowych obrządków, rytuałów. Ten akt odbywa się publicznie i tak, jak
    tysiące lat temu, gdy Jan Chrzciciel zamoczył ciało Jezusa w wodzie.


    Rozpiętość wiekowa wyznawców, którzy dołączyli do Świadków Jehowy, jest bardzo duża. Od kilkunastoletnich dziewczynek do emerytów.

    - Czekałam na tę chwilę ponad 10 lat - przyznaje Anna Netczuk ze Świecia, emerytowana nauczycielka. - To niesamowite przeżycie. Długo się zastanawiałam, zanim podjęłam decyzję o przystąpieniu do Świadków Jehowy, ale nie żałuję. Czuję się świetnie i mam nadzieję, że będę dobrze służyć Bogu.

    - Dla nas ważne jest to, że stając do chrztu, osoba sama o tym decyduje i jest to jej świadomy wybór - dodaje Domański. - Nikogo nie zmuszamy. Ona sam musi dojrzeć do takiego kroku.

    - Długo się zastanawiałam, moi rodzice są katolikami i trochę niechętnie spoglądali na moją decyzję - mówi Agnieszka Sadowska z Łysomic. - Chyba jednak nie jest tak źle, skoro przyjechali tu razem ze mną, by uczestniczyć w chrzcie.

    Żeby jednak zanurzyć ciało w wodzie, kandydat na Świadka Jehowy musi być przygotowany. Przez pół roku trwa nauczanie. Potem można już głosić wiarę.


    Czytaj e-wydanie »

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (18)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (18) forum.pomorska.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze Dobre 2018