W sobotnich zmaganiach wzięło udział 109. szermierzy z 24. krajów, w tym czterech Polaków. Z rywalizacją dość szybko pożegnali się Piotr Borowiec i Andrzej Rządkowski, którzy odpadli już w 1/16 finału. Znacznie lepiej poradził sobie Mateusz Kozak, który dotarł do ćwierćfinału i ostatecznie został sklasyfikowany na ósmej pozycji. Znakomicie za to spisał się Leszek Rajski, który w Holandii stanął na najwyższym stopniu podium.
Sześć pojedynków
Aby dotrzeć do finału Polak musiał wygrać pięć pojedynków. Wyższość naszego florecisty musieli uznać kolejno Niemiec Fabian Braun (15:11), Belg Mathieu Nijs (15:10), Włoch Giuseppe Franzoni (15:14), Holender Daniel Giacon (15:8) i Niemiec Alexander Kahl (15:11), który w ćwierćfinale wyeliminował Kozaka. W decydującym o końcowym triumfie pojedynku Rajski wygrał z kolei z Niemcem Luisem Kleinem 15:10.
Triumfator sobotnich zmagań to członek drużyny, która w czerwcu tego roku zdobyła brązowy medal mistrzostw Europy. Oprócz Rajskiego na sukces zapracowali także Michał Siess, Andrzej Rządkowski i Adrian Wojtkowiak. Z kolei w kwietniu tego roku zespół w tym samym składzie po raz pierwszy od czternastu lat stanął na podium podczas zawodów Pucharu Świata.
