Twierdzą, że po raz ostatni, bo jesienią chcą obciążyć kosztami Zarząd Dróg Powiatowych. Możliwe, że to nie będzie potrzebne - topole pójdą pod topór w imię rozpowszechniania internetu.
Grabić i grabić
Walczący z liśćmi i ich szumem mieszkańcy os. Leśnego w Śliwcach nie kryją irytacji. - Jeżeli nadal z topolami się nie zmieni, to pan Poturalski sam będzie sobie grabił liście albo przyśle odpowiednią ekipę - mówi Czytelnik, nazwisko do wiadomości redakcji. - Jeżeli ja to zrobię, to obciążę pana Poturalskiego kosztami grabienia oraz wywiezienia tych liści. Pieniądze zamiast przeznaczać na poroniony pomysł z rondem w Śliwicach, proszę przeznaczyć na bardziej szczytne cele. Jak na przykład grabienie liści, które zrzucają topole jesienią, a które trzeba grabić cały czas z wiosna włącznie, gdyż są zwiewane z przeciwnej strony przez silne wiatry, których mało u nas nie jest.
Wytną w końcu te topole
Zarząd Dróg Powiatowych twierdzi, że podstaw do opłat nie ma, bo on też nie obciąża rolników, z których pól nawiewa ziemia na ulicę. - Sprzątamy i już - mówi Poturalski. - Ja najchętniej obciążyłbym kosztami sprzątania tych, którzy śmiecą nam w rowach, ale ich nie możemy złapać. Ale dla mieszkańców os. Leśnego mam dobrą wiadomość - część drzew zostanie wycięta, bo zakłóca przekaz internetowy.
Z takim wnioskiem do ZDP zwróciła się dyrektorka Szkoły Podstawowej w Śliwiczkach, która realizuje programu "Bliżej świata". Niestety - są z tym problemy, bo internet w Śliwicach jest tylko radiowy, a przekaz idzie akurat na linii drzew. - Pani dyrektor zwróciła się o wycięcie 29 topól - mówi Poturalski. - Internet to okno na świat i nikomu nie zamierzamy go zamykać. Z podobnymi wnioskami zwracały się stowarzyszenia z Lubiewa i Cekcyna i przychylaliśmy się, więc tak będzie i w tym przypadku.