Tajemnicza śmierć policjanta w Świnoujściu. Lecą głowy w policji

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny

Wideo

Udostępnij:
Gorzowski policjant zmarł w Świnoujściu w niejasnych okolicznościach. Brał udział w odprawie policjantów.

Śmierć policjanta w Świnoujściu. Relacja świadków:

Do wypadku doszło w ośrodku "Rybitwa" na ul. Słowackiego 4/6 w Świnoujściu. Z relacji świadków wynika, że już około godz. 23 w recepcji "Rybitwy" zgłaszano prośby o uspokojenie trwającej, bardzo głośnej imprezy, która zakłócała spokój osób wypoczywających w przylegającym do "Rybitwy" "Kłosie".

- Towarzystwo było bardzo głośnie, nie wiem, czy nie doszło tam do jakiejś szarpaniny - relacjonuje świadek zdarzenia.

Chwilę po godzinie 1 w nocy z pierwszego piętra "Rybitwy", gdzie znajduje się sala balowa wypadł mężczyzna. Jego ciało znalazło się przy schodach wejściowych do "Kłosa".

Podsumujmy co już wiemy:

  • Około godz. 2 w nocy w ośrodku szkoleniowym policji w Świnoujściu zginął policjant lubuskiej policji. To szef oddziału antyterrorystycznego.
  • Wypadł z pierwszego piętra i upadł na głowę.
  • Mimo pomocy kolegów nie udało się go uratować.
  • Minister spraw wewnętrznych i administracji odwołał komendanta wojewódzkiego i zastępcę lubuskiej policji.
  • Nie wyklucza też kolejnych dymisji po zbadaniu sprawy. Wyjaśnieniem okoliczności zajmuje się prokuratura, policjanci i wydział wewnętrzny MSWiA.

Według nieoficjalnych informacji w sali, gdzie przebywał trwała impreza po odprawie policjantów.

- To był czas wolny policjantów - mówi mł. insp. Mariusz Ciarka z KGP.

Nie wiadomo ile osób brało udział w imprezie, wiadomo, że był tam alkohol. Minister Joachim Brudziński uznał jednak, że szefowie lubuskiej policji, którzy byli w Świnoujściu ponoszą odpowiedzialność za to, że doszło do tego zdarzenia.

AKTUALIZACJA, 18:30:
Policja wydała oświadczenie w sprawie śmierci policjanta:

Oświadczenie po tragicznej śmierci policjanta w Świnoujściu

AKTUALIZACJA, godz. 13.26

Według najnowszych doniesień do wypadku doszło w ośrodku szkoleniowym policji w Świnoujściu. Policjant wypadł z okna i zginął na miejscu. W tym czasie w sali na piętrze trwała tam impreza, w której mieli uczestniczyć także wysokiej rangi policjanci lubuskiej policji.

AKTUALIZACJA, godz. 13:21

Zmarły policjant to antyterrorysta z lubuskiej policji. Miał pełnić obowiązki szefa oddziału. Na miejscu jest prokurator i policjanci, którzy badają okoliczności zdarzenia. Nie wiadomo ilu policjantów było wtedy w pokoju.

AKTUALIZACJA, godz. 13:15

Według naszych informacji po odprawie policjantów w hotelu zorganizowano imprezę. Było hucznie. Jeden z funkcjonariuszy miał wypaść przez okno z trzeciego lub czwartego piętra.

AKTUALIZACJA, godz. 13:

Do śmierci policjanta miało dojść w nocy w Świnoujściu. Czynności wciąż trwają. Prokuratura nie ujawnia na razie charakteru zdarzenia. Prawdopodobnie chodzi o upadek z okna po szkoleniu.

- Prokuratura w Świnoujściu prowadzi postępowanie związane ze śmiercią policjanta - potwierdza prok. Joanna Biranowska-Sochalska z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

___________________________________________________________________________________________

Dziś minister MSWiA zdymisjonował lubuskiego komendanta wojewódzkiego i jego zastępcę. Zapowiada też kolejne dymisje. I wysyła do Świnoujścia biuro nadzoru wewnętrznego MSWiA.

- W związku ze śmiertelnym wypadkiem funkcjonariusza po odprawie kadry Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim, minister Joachim Brudziński podjął decyzję o odwołaniu ze stanowiska lubuskiego komendanta wojewódzkiego Policji inspektora Jarosława Janiaka oraz jego zastępcy podinspektora Piotra Fabijańskiego.

Minister polecił, aby na miejsce udali się pracownicy Biura Nadzoru Wewnętrznego MSWiA. Swoje działania na miejscu prowadzi również prokuratura.

- Co do pozostałych uczestników tego zdarzenia, to szef MSWiA będzie podejmował decyzje personalne na bieżąco. Minister jest w stałym kontakcie z komendantem głównym Policji i jest informowany o wszelkich ustaleniach na temat przebiegu zdarzenia w Świnoujściu - dodaje Joachim Brudziński.

Test MultiSelect - przykładowe pytania testu psychologicznego do policji

Materiał oryginalny: Tajemnicza śmierć policjanta w Świnoujściu. Lecą głowy w policji - Głos Szczeciński

Komentarze 32

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
abc

ddasd

G
Gość

Coś tu nie tak z informacją. Jak mógł wypaść z okna ośrodka Rybitwa, a jego ciało znaleziono obok schodów Złotego Kłosa???? Przecież to druga strona ulicy ..

K
Kris W-11
W dniu 22.06.2018 o 20:01, Tragedia napisał:

 Znałem go na co dzień i nie jestem z Policji. Dobry człowiek, sumienny, bezinteresowny i pomocny dla innych. Tyle kanalii po świecie chodzi, a on musiał odejść... i to nie podczas ryzykownej akcji... trudno opisać teraz smutek. Spotykając go od kilku lat nie widziałem go podpitego, nigdy. To nie był studencina, ryzykujący przesiadywanie z nudów na parapecie. Był odpowiedzialny i spokojny, bo na co dzień musiał się koncentrować na wymagającej pracy i niebezpiecznych substancjach. Nie wierzę, że to był wypadek... był bardzo sprawnym człowiekiem, byłym świetnym bramkarzem i powinien sobie poradzić nawet przy upadku z 3-5 m. Mam nadzieję, że tego nie zamiotą pod dywan (jak sprawy Stachowiaka) i naprawdę winny się znajdzie... w tym mundurowym szambie! Nawet nie chcę myśleć, że ktoś zrobił mu krzywdę... napoił go i sprawił, by to wyglądało na wypadek... a jeśli ktoś się z nim poszarpał, to powinien odpowiadać jak za zabójstwo w tym gronie profesjonalistów (a nie nieumyślne spowodowanie śmierci). Spoczywaj w spokoju Adamie! Miałeś duże plany, oddawałeś serce dla ulubionego klubu, poświęcałeś się szkoleniu dzieciaków i rozbudowie boiska... Postaramy się tego nie zmarnować, choć nie da się Ciebie zastąpić! P.S.Czytam to pierdo..nie w niektórych komentarzach, niektórym ćwokom brak rozumu co  statystycznie oczywiste. Powinni się leczyć lub zamilknąć, ale tak już jest, że idioci nie zdają sobie sprawy z tego, że są idiotami. 

Do tragedia.....tu sie zgodze z tobą kolego ! Pełno tu chłamu i patologii.......,niestety kiedyś może napiszemy o nich ,to samo co oni teraz o tym człowieku. Nie szanują człowieka więc nie szanują siebie samego.....no chyba ,że to patole ,to fakt nie ludzie !!! Szacunek ogromny dla Kolegi z AT. !!!!!!!!!!!!!

T
Tragedia

Znałem go na co dzień i nie jestem z Policji. Dobry człowiek, sumienny, bezinteresowny i pomocny dla innych. Tyle kanalii po świecie chodzi, a on musiał odejść... i to nie podczas ryzykownej akcji... trudno opisać teraz smutek. Spotykając go od kilku lat nie widziałem go podpitego, nigdy. To nie był studencina, ryzykujący przesiadywanie z nudów na parapecie. Był odpowiedzialny i spokojny, bo na co dzień musiał się koncentrować na wymagającej pracy i niebezpiecznych substancjach. Nie wierzę, że to był wypadek... był bardzo sprawnym człowiekiem, byłym świetnym bramkarzem i powinien sobie poradzić nawet przy upadku z 3-5 m. Mam nadzieję, że tego nie zamiotą pod dywan (jak sprawy Stachowiaka) i naprawdę winny się znajdzie... w tym mundurowym szambie! Nawet nie chcę myśleć, że ktoś zrobił mu krzywdę... napoił go i sprawił, by to wyglądało na wypadek... a jeśli ktoś się z nim poszarpał, to powinien odpowiadać jak za zabójstwo w tym gronie profesjonalistów (a nie nieumyślne spowodowanie śmierci).

 

Spoczywaj w spokoju Adamie! Miałeś duże plany, oddawałeś serce dla ulubionego klubu, poświęcałeś się szkoleniu dzieciaków i rozbudowie boiska... Postaramy się tego nie zmarnować, choć nie da się Ciebie zastąpić!

 

P.S.

Czytam to pierdo..nie w niektórych komentarzach, niektórym ćwokom brak rozumu co  statystycznie oczywiste. Powinni się leczyć lub zamilknąć, ale tak już jest, że idioci nie zdają sobie sprawy z tego, że są idiotami.

 

G
Gość

Po prostu, pomylił oko z drzwiami   i  nieszczęśliwy wypadek gotowy, jak to w nocy w obcym miejscu. Najgorzej to na siłę doszukiwać się sensacji. 

c
ciekaff
W dniu 21.06.2018 o 21:58, gosc napisał:

   Byli w delegacji, więc cały czas w pracy a ponadto w ośrodku policyjnym, więc chlać nie mogli. 

 

Wałęsa podczas internowania też był w ośrodku Rządowym i chlał, do czego sam się przyznał w książce !

Ale on pewnie w ten sposób osłabiał PRL który musiał wydawać na jego zachcianki ...??

 

Niestety mylisz pojęcia... Zresztą Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy (Centrum Usług Logistycznych) to nie jest jednostka policji a jedynie "gospodarstwo pomocnicze" MSWiA z ogólnodostępnymi obiektami typu np. stacja paliw w Gorzowie Wlkp. czy hotele w Warszawie.

 

Ale aby coś wiedzieć to trzeba chcieć...Miłych wakacji :)

P.S.

Pamiętaj do szkoły idziesz po wakacjach 03.09 a nie 01.09 bo to sobota :):):)

D
Dupa

To pewnie dopalacze.

K
Kris W-11

Ale w was jadu !!! Ogarnijcie sie w końcu ! Zginał człowiek ! Czy każdy z was tu piszących bzdety jest aż takim ideałem ? Nieskazitelny ? Lojalny ? Sumienny ? I z zapewnieniem życia wiecznego ? Wątpie ! Nie każdy człowiek umiera na tzw.łożu ludzie giną w wypadkach,topią się ,chorują i umierają itd. Więc dajcie już spokój z pisaniem tych bredni. Uszanujcie chociaż czyjąś śmierć i tragedie rodziny ! A ten przewspaniały GS24 mógłby też ograniczyć niektóre brednie w komentarzach w takich sytuacjach. Tylko po co nie  ?!!

P
Piotr

Do Hayabuza. W delegacji nie pracuję się 24 godz. na dobę. A Policjant jak każdy człowiek. Dlaczego miałby po pracy nie napić się?

g
gosc
W dniu 22.06.2018 o 11:01, bbbb napisał:

Czegoś tu nie kleję. Byli po zajęciach, w czasie wolnym. Zorganizowali sobie popijawę i oczywiście się upili(najprawdopodobniej). Co tu jest winien komendant wojewódzki z jego zastępcą i jaki miał wpływ na to, że jego podwładni się uchlają, a jeden z nich umrze? Jak na weselu kolegi z pracy wszyscy się nawalą i jeden z jakiegoś powodu umrze to zwolnią dyrektora??? Policja to rzeczywiście dziwna instytucja.

 

powtórzę

 

"...Byli w delegacji, więc cały czas w pracy a ponadto w ośrodku policyjnym, więc chlać nie mogli..."

.....
Patologiczne psy.
b
bbbb

Czegoś tu nie kleję. Byli po zajęciach, w czasie wolnym. Zorganizowali sobie popijawę i oczywiście się upili(najprawdopodobniej). Co tu jest winien komendant wojewódzki z jego zastępcą i jaki miał wpływ na to, że jego podwładni się uchlają, a jeden z nich umrze? Jak na weselu kolegi z pracy wszyscy się nawalą i jeden z jakiegoś powodu umrze to zwolnią dyrektora??? Policja to rzeczywiście dziwna instytucja.

l
losot
W dniu 21.06.2018 o 13:41, Hela napisał:

Ciekawe czy sam wypadł, czy ktoś mu pomógł.

sikał albo się ulewało

H
Hayabuza
Proszę tak się bawi Polska Policja w Delegacji za Hajs Podatników. Zero Kultury i alkoholizm w delegacji (delegacja to też praca).
g
gosc
W dniu 21.06.2018 o 21:25, Robotnik majowy napisał:

Jeśli bawili się i pili wódke w czasie wolnym to nie rozumiem czemu zdymisjonowano szefostwo? To nie są małe dzieci i odpowiadają sami za siebie. A nawet jakby chlali w pracy za plecami szefa to winni są ci co chlali i złamali regulamin pracy. Jeśli ja bym się nachlał i narozrabiał w fabryce gdzie pracuję to nie wyobrażam sobie żeby zwolnili mojego dyrektora, wicedyrektora i inspektorów.

 

Byli w delegacji, więc cały czas w pracy a ponadto w ośrodku policyjnym, więc chlać nie mogli.

Dodaj ogłoszenie