Takich pracowników pracodawcy w Polsce szczególnie pożądają [lista zawodów]

Katarzyna PaczewskaZaktualizowano 
Michał Okła
Business Centre Club przekazał ministerstwu listę zawodów, w których należałoby wprowadzić ułatwienia w dostępie do rynku pracy.

Lista takich zawodów szczególnie pożądanych powstała na prośbę Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej. Stworzyli ją pracodawcy BCC. Jakie wnioski wysnuli? Obecnie brakuje rąk do pracy w niemal wszystkich branżach, a braki kadrowe w szczególności widoczne są wśród pracowników wykonujących dorywcze proste prace.

Jak wynika z najnowszego badania tej organizacji pracodawców, niemal 40 procent pytanych przedsiębiorców zatrudnia pracowników zza granicy, a blisko 60 proc. zamierza zatrudniać cudzoziemców.

Główny powód, dla którego pracodawcy decydują się na zatrudnienie osób zza granicy to brak polskich pracowników o wymaganych kwalifikacjach (88,2 proc.). Przeważają osoby z Ukrainy, ale nie brakuje też pracowników narodowości białoruskiej, kazachskiej, bułgarskiej i włoskiej.

- Chodzi o stworzenie listy zawodów, w których pracownicy spoza Unii Europejskiej (inni niż z obecnie uprzywilejowanych w dostępie do rynku pracy sześciu państw) będą mieli łatwiejszy dostęp do rynku pracy bez względu na obywatelstwo - wyjaśniają eksperci z Business Centre Club.

Które profesje znajdują się na liście
Oto 24 zawody wymienione przez Business Centre Club na wspomnianej liście:

  • inżynier elektryk,
  • spawacz,
  • ślusarz,
  • elektryk oraz elektryk budowlany,
  • opiekun,
  • opiekun domowy,
  • ekspedient w punkcie usługowym (sprzedawca),
  • pielęgniarka,
  • kierowca,
  • informatyk,
  • inżynier budownictwa,
  • magazynier,
  • pracownik fizyczny gospodarstwa rolnego,
  • kasjer,
  • rzeźnik - wędliniarz,
  • sprzedawca,
  • operator wózka widłowego,
  • stolarz,
  • pracownik produkcji,
  • cieśla,
  • lakiernik,
  • malarz budowlany,
  • mechanik samochodowy,
  • kucharz i cukiernik.

Kogo do pracy szukają w naszym regionie
- Mamy duży wzrost gospodarczy, ale jednocześnie występuje też spory deficyt pracowników - wyjaśnia Marta Kliszczak-Jezior z firmy rekrutacyjno-szkoleniowej Grupa Progres w Bydgoszczy. - Województwo kujawsko-pomorskie jest bardzo zróżnicowane gospodarczo. Główne sektory to przemysł spożywczy, chemiczny, tworzyw sztucznych, elektromaszynowy, poligraficzny, także turystyczny (choć głównie w Toruniu), oraz BPO (Business Process Outsoucing). Jeśli chodzi o poziom bezrobocia, to jest on najniższy w największych aglomeracjach - we wrześniu w Bydgoszczy i w Toruniu wyniósł on odpowiednio 4,2 proc. i 5,4 proc.. W mniejszych miejscowościach, bardziej oddalonych od dużych ośrodków poziom ten potrafi być znacznie wyższy, jednak ogólnie tendencja we wszystkich powiatach jest spadkowa. To pokazuje, że osoby, które są aktywne na rynku pracy, chcą podjąć zatrudnienie, raczej nie mają z tym większego problemu. Na ten moment około 85 tys. osób na terenie całego województwa jest zarejestrowanych jako bezrobotne. Przy czym, w samych urzędach pracy, mamy zgłoszonych prawie 8 800 wolnych miejsc pracy, nie licząc ofert, którymi dysponują tylko firmy pośredniczące w zatrudnianiu lub sami pracodawcy (są to dane z ostatnich miesięcy).

- Obecnie ok. 80 procent rekrutacji realizowanych przez nas dla klientów z regionu dotyczy stanowisk technicznych i sektora produkcyjnego - podaje ekspertka. - W Kujawsko-Pomorskiem brakuje osób z wykształceniem technicznym, inżynierów, w tym inżynierów procesów, planistów, automatyków, technologów i mechaników. Bardzo duże zapotrzebowanie nadal występuje w branży informatycznej (IT). Potrzebni są programiści, głównie z obszaru C++, Java, Delphi. Pracodawcy sięgają dzisiaj coraz dalej w poszukiwaniu pracowników, są też coraz bardziej otwarci i elastyczni w zakresie wyjściowych kompetencji i doświadczeń kandydatów. Otwierają się na młodsze osoby, organizują płatne staże i praktyki dla studentów, by na wczesnym etapie wyłapywać talenty. W niektórych branżach potrafią też odważniej, niż kiedyś sięgać po starsze osoby.

- Co z perspektywy rynku i dostępności kandydatów jest trudniejsze - poszukiwane są też osoby na stanowiska wymagające kombinacji kompetencji, np. technik lub inżynier z językiem niemieckim - dodaje Kliszczak-Jezior. - Bardzo mocno rekomendujemy młodym osobom, by inwestowały w języki obce, przy czym sama znajomość angielskiego, to już za mało. Pożądane są takie języki, jak niemiecki, rosyjski, francuski najlepiej w połączeniu z konkretną wiedzą techniczną lub doświadczeniem w określonej dziedzinie. W przypadku sektora BPO/SSC są to często bardziej niszowe języki, np. skandynawskie czy południowo-europejskie, jak włoski, portugalski, hiszpański. Na rynku jest wielu lingwistów, ale często brakuje im dodatkowych, specjalistycznych kwalifikacji, co dawałoby im dzisiaj mocną pozycję na rynku pracownika.

- Nasz lokalny rynek ma pewną specyfikę, ale zauważalne są też na nim ogólnie panujące trendy - zauważa pani Marta. -
Najbardziej poszukiwane stanowiska w Europie w dużej mierze pokrywają się z zapotrzebowaniem obserwowanym w naszym regionie. Brakuje spawaczy, tokarzy, dekarzy, mechaników, nastawiaczy maszyn, m.in. CNC, konstruktorów, ale także magazynierów, pracowników fizycznych, ekspedientek, kierowców samochodów ciężarowych, kelnerów, pielęgniarek czy przedstawicieli handlowych. Cała Europa ma podobne problemy, do czego w dużej mierze przyczynia się demografia oraz zmiany społeczno-kulturowe. Niestety wszystko wskazuje na to, że pracodawcy będą mieli coraz większe problemy z obsadzaniem stanowisk, dlatego tak ważna jest ich aktywność na wielu polach oraz współpraca z wyspecjalizowanymi w obszarze rekrutacji podmiotami.

- Jeszcze kilka lat temu rynek pracy należał do pracodawców, którzy na każde zamieszczone ogłoszenie o pracy otrzymywali masę zgłoszeń. Teraz się to zmieniło. Dzisiaj pracodawcy muszą bardziej zabiegać o pracownika, zarówno w kontekście jego pozyskania, jak również utrzymania. Na rynku zauważalna jest coraz częstsza potrzeba przekwalifikowania się, nauki nowych obszarów czy pozyskania dodatkowych kompetencji. Ale elastyczność wymusza też dzisiaj rynek na pracodawcach, którzy muszą być bardziej otwarci na uwzględnianie oczekiwań rozwojowych pracowników - zaznacza ekspertka.

polecane: Afera Amber Gold - liczby, które szokują

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
james

ściągajcie ciapaków czy upowców zamiast polakom dac godnie zarobić

i
inż elektryk

Śmiać mi się już chce z tej ściemy o braku inżynierów. w 2006 jak zaczynałem studia (elektrotechnika) też pełno tej propagandy było i obietnic zarobków również. Po studiach jedyne oferty były za najniższą krajową (biura projektowe) lub też za 2000-2300 zł netto jak jesteś pół miesiąca po za domem w delegacji na budowie. Od 2012 pracuję za granicą i tu za mniej niż 2200 euro nikt inżynierom nie daje bo idą gdzie indziej tego samego dnia.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3