Wyjazd do Kijowa na najważniejszy mecz EURO 2012 nazywają oni przygodą życia. Jak to się stało, że dwaj 29-latkowie znaleźli się na Ukrainie w momencie, gdy o złoto walczyli Włosi z Hiszpanami?
Przeczytaj także: Jakub Kazimierczak dostał szansę, żeby zobaczyć, jak gra Pique!
Trzydniową wycieczkę do Kijowa wygrał Marcin Oliwkowski. Wysłał on SMS-a na konkurs w radiu RMF FM. Następnie odpowiedział poprawnie na dwa z trzech pytań. Wtedy okazało się, że stał się właścicielem dwóch biletów na finał EURO 2012. Co ważne, były to bilety dla VIP-ów. - Organizator zapewnił nie tylko wejście na mecz, ale także przelot, noclegi i atrakcje na miejscu. Żona Marcina jest w siódmym miesiącu ciąży, dlatego kolega poprosił mnie bym mu towarzyszył. Początkowo myślałem, że to żart - wspomina Łukasz Radzimski.
Inowrocławianie są pod wrażeniem Kijowa oraz tego, co zobaczyli na Stadionie Olimpijskim. Na pewno nie zapomną hiszpańskich kibiców, których doping zagłuszył wszystkich.
- Dużym przeżyciem było i to, że niedaleko nas siedział popularny polski bramkarz Jerzy Dudek, z którym zrobiliśmy sobie zdjęcie - relacjonuje Łukasz Radzimski.
Warto dodać, że Marcin Oliwkowski i Łukasz Radzimski zabrali ze sobą do Kijowa flagę w barwach miasta, z napisem Inowrocław. Prezentowali ją w trakcie meczu, jak i podczas spotkań z kibicami hiszpańskimi.
Czytaj e-wydanie »