reklama

Toksyczne śmieci z Janowca Wlkp. trafią do niewykorzystanych kawern spółki Skarbu Państwa?

Iwona Góralczyk
Iwona Góralczyk
Zaktualizowano 
Henryk Igliński podczas sesji Rady Powiatu w Żninie: - Nie wiem, co wami kieruje, aby sprawę zostawić bez rozwiązania. Jeśli nie podejmiecie kroków, jako komitet protestacyjny zrobimy wszystko, aby was do tego przymusić.
Henryk Igliński podczas sesji Rady Powiatu w Żninie: - Nie wiem, co wami kieruje, aby sprawę zostawić bez rozwiązania. Jeśli nie podejmiecie kroków, jako komitet protestacyjny zrobimy wszystko, aby was do tego przymusić. Fot. Iwona Góralczyk
- Starosta z nas zakpił - twierdzą mieszkańcy Janowca Wlkp. - Zapowiadał, że przedstawi pomysł, jak pozbyć się niebezpiecznych odpadów z centrum miasta, tymczasem... - Tymczasem dostaliśmy kuriozalny projekt uchwały - komentuje radny Sikora.

Od kilku lat Janowiec Wlkp. boryka się z problemem niebezpiecznych odpadów w magazynie należącym do państwa Walkowiaków.

- I żeby tam były kartony, puszki - to niechby leżały! Ale tam są rakotwórcze związki chemiczne - alarmuje Henryk Igliński, szef komitetu protestacyjnego Stop niebezpiecznym odpadom w Janowcu Wielkopolskim.

Ci, którzy na nasz teren te odpady zwieźli, ulotnili się. Sprawa trafiła do organów ścigania. Sprawcy zostali ustaleni. Cóż jednak z tego, skoro nie ma póki co nawet nadziei, że zostaną obciążeni kosztami wywozu i utylizacji składowiska.

Temat zajął sporą część ostatniej sesji Rady Powiatu w Żninie.

Starosta Zbigniew Jaszczuk stwierdził, że koszty utylizacji, szacowane na podstawie danych z internetu, to 4-4,5 mln złotych. - Ale faktycznie ile to będzie kosztować, wyjdzie po ogłoszeniu przetargu.

Wcale to jednak nie znaczy, że w najbliższym czasie takowy władze powiatu ogłoszą.

Rzecz rozstrzygnęła się po głosowaniu radnych. Zanim jednak do niego doszło, starosta przedstawił swoją propozycję.

- Mamy do wyboru, czy w budżecie powiatu, do 15 listopada, zabezpieczyć środki na nasz 50 procentowy udział w remontach dróg (3,2 mln zł - z budżetu powiatu oraz 3,2 mln zł - dofinansowanie z centralnego Funduszu Dróg Samorządowych; remont trasy od ul. Aliantów Żnin - wiadukt oraz Cerekwica), czy te pieniądze przeznaczyć na neutralizację odpadów?

Jedynym, który ostro skrytykował wizję, był radny powiatowy Paweł Sikora.

- Jestem zdumiony - stwierdził. - Starosta zapowiadał, że poda propozycję rozwiązania problemu, tymczasem otrzymaliśmy kuriozalny projekt uchwały. To nie jest żadna propozycja. Nie można kłaść na szali inwestycji drogowych przeciwstawiając im utylizację śmieci. Mamy pozbywać się środków pozyskanych na remonty w zamian za utylizację?

- I nie mówimy tu o 3,2 miliona złotych, ale i o kolejnych 3,2 mln zł dofinansowania na drogi, co daje ich ponad sześć! Składam wniosek formalny, aby zdjąć tę uchwałę z porządku obrad.

- Stawiam wniosek przeciwny - skomentował Zbigniew Jaszczuk. - Zapowiedziałem i to jest rozwiązanie realne - uciął.

- Struktura budżetu jest, jaka jest - skomentował radny Henryk Popławski. - Można zdjąć z dróg, szkół czy szpitala, ale czy znajdzie się na tej sali odważny, aby to zrobić?

- Dziś wszyscy ten problem mamy na głowie. Jesteśmy spadkobiercami dobrych i złych decyzji.

- Nie zgodzę się, że sama tylko decyzja starosty spowodowała taką sytuację. Dokument swoją drogą, ale gdyby to był mój teren, to nie dopuściłbym do wjazdu tych odpadów. Ci sprawcy dostaliby takiego "lacza", że zatrzymaliby się w innym województwie. Nie można więc winy przypisać tylko urzędnikom.

Wniosek Pawła Sikory przepadł. Ostatecznie on jedyny stwierdził, że nie weźmie udziału w głosowaniu nad tak "kuriozalną uchwałą". Wynik? Żaden radny nie był za tym, aby zdjąć środki z dróg i przeznaczyć je na utylizację odpadów w Janowcu (16 przeciw środkom na utylizację). Dwie osoby, w tym starosta, wstrzymały się od głosu.

Rozżalenie? Było. Szczególnie na to, że przed uchwałą nie dopuszczono do głosu mieszkańców Janowca. Siedzieli na sesji od godziny 9. I dopiero po wyczerpaniu wszystkich punktów, około 14, mógł cokolwiek powiedzieć jeden z nich. Jako reprezentanta wybrano Henryka Iglińskiego.

- Starosta powołuje się na dane z ośrodka zdrowia w Janowcu. Że nie odnotowano zwiększenia zachorowalności na nowotwory w związku ze składowiskiem chemikaliów. Tylko że nasza przychodnia nie leczy chorób onkologicznych. Należałoby sięgnąć do innych źródeł. Kolejna rzecz: jeżeli winna tej sytuacji jest właścicielka magazynu, dlaczego nie występujecie na drogę sądową? Nieprawdą jest, że musicie - jako powiat - czekać na jakieś wyroki. To tylko próba przeczekania. Wyłóżcie te środki, a później odzyskacie pieniądze. I tak będziecie musieli wykonać to zadanie.

- Nie wiem, co wami kieruje, aby sprawę zostawić bez rozwiązania. Jeśli nie podejmiecie kroków, jako komitet protestacyjny zrobimy wszystko, aby was do tego przymusić.

O pieniądze na utylizację zabiegał też burmistrz Janowca Leszek Grzeczka. W jego imieniu list - na sesji Rady Powiatu - przeczytał janowiecki radny Krzysztof Napierała: "Drogi są potrzebne, jednak odpady zagrażają bezpieczeństwu mieszkańców. Organem zobowiązanym do ich usunięcia jest starosta żniński. Pozostawienie ich będzie negatywnie wpływać na ludzi i środowisko" - zaapelował burmistrz i zwrócił się o ujęcie w budżecie powiatu kwoty na utylizację.

Z kolei Józefa Błajet, przewodnicząca Rady Powiatu, stwierdziła: - Jesteśmy odpowiedzialni za całokształt powiatu, od nas zależy jakość dróg. Co jest ważniejsze: drogi czy śmieci? Trudno to porównywać. Nie znamy ostatecznej decyzji sądu (powiat odwołał się do Sądu Najwyższego - przyp. red.), nie wiemy, jak to się zakończy, bo może się okazać, że usuwając chemikalia w trybie wykonania zastępczego wyszliśmy przed szereg. I że nie byliśmy do końca upoważnieni.

- Ta uchwała nie jest jedynym rozwiązaniem, ale rok jest długi, jeśli będzie konieczność usunięcia odpadów, jeśli będzie to nasz obowiązek na ten moment, to będziemy szukali środków.

- A świadoma rezygnacja z dofinansowania dróg? Nie wiem, czy byłaby to do końca odpowiedzialna decyzja rady. Nie do końca gospodarsko byłoby to uzasadnione.

Wreszcie też Paweł Sikora zaproponował pewne rozwiązanie, wcześniej ironizując: - Państwo zamykacie dyskusję tuż przed podjęciem uchwały w sprawie utylizacji... W tej chwili komornik sprzedaje szafę z "Misia". Może by ją nabyć i nagrać, jak dobrze się dzieje w powiecie... Pan starosta opowiadał, co się dzieje w sejmie, a - mam wrażenie - wprowadzamy standardy, których sobie sami nie życzymy. Wnoszę, aby zarząd powiatu uwzględnił 100-150 tysięcy złotych na inwentaryzację, przelanie i zabezpieczenie tych odpadów.

Na ziemię sprowadził radnego starosta Jaszczuk: - Nic bardziej błędnego. Bo dopóki te odpady stoją, są w całości. Jak się ruszy, dopiero się zacznie. Jedyne wyjście to trzeba by ogłosić przetarg z określeniem ceny za litr lub kilogram rozpuszczalników. I dopiero jak byłyby ważone, obliczona zostałaby cena, za jaką podmiot by to zneutralizował. Dziś odpady są na powierzchni betonowej, w magazynie, pod szkłem. Nie ma mowy o inwentaryzacji.

- Jest natomiast jeszcze pewien pomysł, który pojawił się na konferencji z udziałem wiodącej spółki Skarbu Państwa. Ta spółka ma kawerny gazu na terenie Polski. Gdyby umożliwiła wypełnienie kilku pustych tymi odpadami... Od razu zaznaczam: one są poniżej wód gruntowych, 1,5 kilometra w głąb ziemi.

- Natomiast musiałby to być rządowy program neutralizacji odpadów. Bo tych składowisk w Polsce jest 1,5 - 2 tysiące, a nie tylko jedno w Janowcu.

- Czy ta propozycja zostałaby uwzględniona, czy przeznaczono by na ten cel 3-4 puste kawerny, tego nie wiem, ale trzeba szukać rozwiązań centralnych. Póki co, zanim z tematem ruszymy, czekamy na ukonstytuowanie się nowego rządu - dodał Zbigniew Jaszczuk.

Czytaj także

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
29 października, 22:44, Gość:

Kiedy te stare, skorumpowane komuchy w końcu zostaną z hukiem wypieprzone,postawione przed sąd, ukarane i odpowiedzą własnym, a nie naszym majątkiem? Piękny przykład państwa teoretycznego, takie PRL BIS, wszak SLd i Psl jedną partię tworzyli i jak widać w Żninie niewiele się zmieniło poza sztandarami ;(. Szkoda nawet stprzępić języka na tę butę i arogancję....

Szkoda słów, błędy administracyjne popełniło starostwo, a cały strach o zdrowie i życie bliskich spadł na mieszkańców Janowca i jak pokazali radni powiatowi nikt przynajmniej w najbliższym czasie nie ma zamiaru im pomóc w rozwiązaniu problemu tak więc niech sobie siedzą na tej bombie, może nie wybuchnie, może ale co może się wydarzyć przecież nie wie nikt. Arogancja lokalnej władzy powiatowej to szczyty Himalajów.

G
Gość

Kiedy te stare, skorumpowane komuchy w końcu zostaną z hukiem wypieprzone,postawione przed sąd, ukarane i odpowiedzą własnym, a nie naszym majątkiem? Piękny przykład państwa teoretycznego, takie PRL BIS, wszak SLd i Psl jedną partię tworzyli i jak widać w Żninie niewiele się zmieniło poza sztandarami ;(. Szkoda nawet stprzępić języka na tę butę i arogancję....

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3