Toruń. Była pracownica wygrała proces z Muzeum Okręgowym

(WG)
Marek Rubnikowicz spotkał się we wtorek z radnymi z komisji kultury
Marek Rubnikowicz spotkał się we wtorek z radnymi z komisji kultury Lech Kamiński
Dalszy ciąg konfliktu w toruńskim Muzeum Okręgowym. Była pracownica wygrała proces z instytucją o bezprawne zwolnienie.

Dorota Swobodzińska pierwszą umowę na czas określony podpisała w 2009 r. Na rok. Później była kolejna. Na półtora roku. W dziale promocji i wydawnictw zajmowała się m.in. zlecaniem druku. Wypowiedzenie otrzymała w lutym, pół roku przed końcem umowy.

Mobbing w muzeum w Toruniu? Prezydent Zaleski umywa ręce

- Decyzję podjęliśmy po wielokrotnych monitach mojego zastępcy i innych pracowników - mówi Marek Rubnikowicz, szef muzeum. - Pani Dorota podejmowała samodzielnie decyzje finansowe. Jak pracodawca ma reagować, jeśli pracownik w stosunku do starszego pana, z którym pracowała w jednym pokoju, używa wulgaryzmów? Jak wicedyrektor ma reagować, gdy wchodzi do pokoju pani Swobodzińskiej, a pani Dorota po 8 rano śpi na podłodze?

Sąd wydał już wyrok

- Jeden raz zareagowałam nerwowo, kiedy po raz kolejny nie mogłam normalnie wykonywać zajęć - mówi pani Dorota. - Gdy kierowniczka działu poszła na zwolnienie, zostałyśmy same z koleżanką. Spadło na nas dużo zadań, ale wszystko robiłyśmy w terminie. Prosiłam o własne stanowisko pracy. Pan, z którym dzieliłam biurko, przyszedł bez zapowiedzi w inny dzień niż zwykle. Zdenerwowałam się, ale wulgaryzmów nie było. W sprawach finansowych zaś konsultowałam się zawsze z kierownictwem. Wicedyrektor nie widział, jak śpię na podłodze. Siedziałam, rozmawiając z koleżanką. Źle się poczułam.

- Jak zareagował? - pytamy.

- Wcale - mówi pani Dorota. - Tego ranka miał dobry nastrój.

Swobodzińska pozwała muzeum o bezprawne zwolnienie. Wczoraj potwierdził to wyrok sądu pracy. - Przy pierwszej umowie podpisałam oświadczenie, że mogę zostać zwolniona przed terminem z dwutygodniowym wypowiedzeniem - tłumaczy. - Przy drugiej tej klauzuli nie było. Bez niej nie można rozwiązać umowy przed upływem okresu, na jaki była zawarta.

Mobbing w toruńskim muzeum? Dyrektor: - To nas nie dotyczy

Wyrok jest nieprawomocny. Muzeum podlegające miastu ma wypłacić pani Dorocie 6 tys. zł odszkodowania: - Odetchnęłam z ulgą.

Dyrektor: - To wyrok sądu pierwszej instancji. Nie znam go dokładnie. Jest za wcześnie, by mówić o odwołaniu. Nie dyskutuję z wyrokami.

Za drzwiami muzeum

Pani Dorota: - Mocno przeżyłam to zwolnienie. Wpadłam w depresję. W muzeum pracuje wiele wartościowych osób. Żałuję, że nie mogę z nimi dalej pracować. Ta instytucja jest dla mnie ważna i byłam gotowa się jej poświęcić. Z zewnątrz wszystko wygląda inaczej. Są inwestycje, wystawy. Nikt nie domyśla się, jak nerwowa atmosfera jest w środku; że za drzwiami muzeum panuje terror.

To kolejny proces przegrany przez muzeum. W 2009 r. sprawę z placówką wygrał Wojciech Sławiński. Za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu dostał 3 tys. zł odszkodowania. Próbował łączyć pracę w muzeum z wykładami na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. - Dyrektor Rubnikowicz utrudniał mi wykonywanie obowiązków na KUL - opowiada były muzealnik.

Przypomnijmy: miesiąc temu Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła kontrolę w muzeum. Weszła tam po sygnałach pracowników, że w placówce mogą mieć miejsce zachowania o charakterze mobbingowym. Inspektorzy chcieli rozdać anonimowe ankiety. Dyrekcja muzeum jednak się na to nie zgodziła. Powód? W Ratuszu Staromiejskim oraz w jego innych oddziałach trwały wówczas remonty. Rubnikowicz zapowiedział, że ankietę będzie można zrobić, ale po zakończeniu prac.
Po naszych artykułach sprawą zainteresowali się radni z komisji kultury. Wczoraj po południu na posiedzeniu spotkali się z Rubnikowiczem. O co pytali? Do sprawy wrócimy w czwartkowym wydaniu.

Czytaj e-wydanie »

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krotki
I DOKTOREK DUPOWATY KIEDY CZŁOWIEK CHAMOWATY
k
kluczwajd
Jeśli chcecie pisać cokolwiek, co dotyczy w jakikolwiek sposób Muzeum toruńskiego, proponuję pisanie raczej w temacie "Mobbing w Muzeum...", żeby zachować jedność wątku.
b
bartek001
To samo dzieje sie w Muzeum e Grudziądzu! Premie tylko dla Pani dyrektor!
Dodaj ogłoszenie