MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Toruń straci żużlowe Grand Prix?! Rozmowy zerwane, konkurenci wchodzą do gry. Wiemy ile kosztuje jeden turniej

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Grand Prix na Motoarenie rozgrywane jest od 2010 roku
Grand Prix na Motoarenie rozgrywane jest od 2010 roku SłAwomir Kowalski / Polska Press
Żużlowe Grand Prix bez Motoareny? To coraz bardziej prawdopodobne już od 2024 roku! Negocjacje na temat nowej umowy zakończyły się fiaskiem, a do gry wszedł Wrocław, który ma wrócić do terminarza Grand Prix od przyszłego roku. Na dziś: dla Torunia nie ma miejsca w kalendarzu.

Zacznijmy od legendy. Gdy w 2021 roku prawa do Grand Prix przejmował amerykański gigant telewizyjny Discovery, huczną prezentację planów nowego promotora przygotowano w toruńskich Jordankach. Wtedy też padła deklaracja o organizacji Grand Prix na Motoarenie przez pięć kolejnych lat i miała to być jedna z najdłuższych umów w historii cyklu.

Teraz fakty. Umowa do dziś nie została podpisana, a ambitne plany rozbiły się o surową rzeczywistość. Władze miasta próbowały maksymalnie zbić stawkę za jeden turniej. Kolejne tury negocjacji nie przynosiły efektów, ostatnie rozmowy przeprowadzono podczas Grand Prix w Warszawie w ubiegłym roku. Poszło, rzecz jasna, o pieniądze. Toruń za każdym razem proponował mniej, argumentując to kryzysem finansowym. Jego partner w końcu uznał, że rozmowy do niczego nie doprowadzą.

Grand Prix na Motoarenie. Do kiedy obowiązuje umowa?

To wtedy zapadła decyzja o wycofaniu także Drużynowego Pucharu Świata z Torunia. Oficjalnie: z powodów finansowych. - Mamy do czynienia z trudną sytuacją ekonomiczną, gospodarczą. Są rzeczy, z których po prostu trzeba będzie zrezygnować, szczególnie, że mówimy o bardzo dużych kosztach organizacji tej imprezy - wyjaśniała Anna Kulbicka-Tondel, rzecznik prasowy Prezydenta Torunia.

A nieoficjalnie słyszymy: nie było już klimatu do uzgadniania szczegółów. Discovery pojechało z ofertą do Wrocławia, gdzie w ciągu jednego dnia uzgodniono warunki przejęcia drużynowych mistrzostw świata. Andrzej Rusko, który od lat rządzi wrocławskim żużlem, wykorzystał okazję i zażądał w pakiecie także turniejów indywidualnych, które miasto straciło w ubiegłym roku. To znowu nieoficjalna informacja, ale potwierdzona w dwóch źródłach: Wrocław ma w szufladzie umowę na organizację Grand Prix na Olimpijskim od 2024 roku.

Grand Prix w Toruniu. Wrocław przejmie turniej finałowy

Swoje interesy zabezpieczył też Gorzów. Miasto wyłożyło ponad 10 mln zł za 4-letni kontrakt na lata 2022-2025. Trzeci polski turniej do PGE Narodowy, gdzie gospodarzem jest Polski Związek Motorowy. Warszawa ma organizować mistrzostw świata przynajmniej do 2025 roku. Discovery na pewno nie będzie chciało wyprowadzać się ze stolicy, bo to jedna z ostatnich dużych metropolii z żużlowymi mistrzostwami świata w kalendarzu.

O jakich pieniądzach mowa? Ceną wyjściową Discovery jest 500 tys. euro za turniej. Sporo, na pewno najwięcej w Europie płacą polskie miasta, ale też najwięcej na turniejach zarabiają.

Znamy szczegóły aktualnego kontraktu w Gorzowie. W pierwszym roku wypłata na rzecz promotora mistrzostw wynosiła 2,363 mln zł, a w latach 2023-2025 z płatnością po 2,626 mln zł rocznie. Nie oznacza to jednak, że tyle miałyby kosztować same zawody. Sama część sportowa umowa to około 1,5 mln zł rocznie, kolejny milion Gorzów płaci za tzw. bonusy. Discovery oferuje bowiem promowanie partnera w swoich globalnych markach telewizyjnych.

Grand Prix na Motoarenie. Tyle kosztuje jeden turniej

W Gorzowie miasto chętnie dzieli się finansowymi informacjami, w przeciwieństwie do Torunia, gdzie prezydent Michał Zaleski latami zasłaniał się tajemnicą handlową. Dzięki uporowi dziennikarza Radia PiK Michała Zaręby, który po dwóch latach prawnych zmagań zmusił miasto do ujawnienia finansowych szczegółów umowy, wiemy, że w latach 2010-2020 Toruń wydał na żużlowe Grand Prix 25 mln zł. Kwota dotyczy wyłącznie zakupu praw od BSI (poprzedniego promotora cyklu GP), a do tego doliczyć trzeba jeszcze spore koszty organizacyjne. Najwięcej Miasto zapłaciło w 2014 roku - prawie 3,6 mln złotych.

Czy Toruń stracił wszystkie szanse na żużlowe mistrzostwa świata od 2024 roku? Niekoniecznie, bo wciąż realny jest scenariusz kalendarza z czterema polskimi rundami. Problem w tym, że teraz miasto ma w ręku mniej atutów niż podczas ubiegłorocznych negocjacji. Przypomnijmy, że Grand Prix na Motoarenie odbywa się nieprzerwanie od 2010 roku.

Na efekty tych targów czeka z niepokojem Apator. Dla klubu Grand Prix jest kurą znoszącą złote jajka, to tutaj trafiały niemałe zyski ze sprzedaży biletów i były od lat znaczącą pozycją w budżecie ekstraligowego zespołu.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska