Tragiczna noc w powiecie chojnickim. Nie żyje pięć osób [zdjęcia]

Redakcja
Tak wygląda miejsce, w którym znajdował się obóz harcerski.
Tak wygląda miejsce, w którym znajdował się obóz harcerski. Janina Waszczuk
Udostępnij:
W piątek ok. godz. 22 rozpętała się w powiecie chojnickim potężna nawałnica. Region w żałobie. Odwołano weekendowe imprezy.

Policjanci powiatu chojnickiego wraz z drużynami oddziałów prewencji policji z Gdańska i Bydgoszczy oraz strażą pożarną uczestniczą dziś (sobota) w trwającej od godzin nocnych akcji ratowniczej. Przez całą noc i sobotni poranek udzielają pomocy i wsparcia ofiarom nocnej nawałnicy, jaka przeszła nad naszym województwem.

- My teraz ratujemy życie, nie mamy czasu na udzielanie informacji - denerwuje się rzecznik zawodowych strażaków w Chojnicach. - Jest masa telefonów, ludzie nie mają prądu, są zerwane dachy, bywa, że musimy udrożnić dojazd, bo komuś potrzebny jest prąd do respiratora. Już ponad 20 godzin pracujemy bez przerwy. Nie tykamy w ogóle powalonych drzew na posesjach i innych rzeczy...

Przeczytaj także: Krajobraz po burzach w regionie. Cztery osoby nie żyją! Ogrom zniszczeń [relacja]

Piekło rozpętało się po godz. 22. Potężna burza, ulewa i wiatr, który łamał drzewa jak zapałki, zrywał dachy. Wtedy do chojnickiej komendy zaczęły napływać informacje o zablokowanych drogach oraz osobach uwięzionych w autach w wyniku zawalenia się drzew, spowodowanego nawałnicą, jaka przeszła nad miastem i jego okolicami. Dyżurny niezwłoczne kierował na miejsce zdarzeń funkcjonariuszy, jednak służbom ratunkowym w znacznym stopniu utrudniały to nieprzejezdne drogi.

Tuż przed godziną 23. dyżurny powiadomiony został o krytycznej sytuacji na terenie obozu harcerskiego w pobliżu miejscowości Suszek nad jeziorem Śpierewnik. Część osób znalazła schronienie w hangarze, jednak po dotarciu policjantów na miejsce ustalono, iż nie żyje dwoje spośród uczestników obozu w wieku 13 i 12 lat, natomiast co najmniej 20 osób odniosło obrażenia. Wspólnie ze strażą pożarną policjanci przeprowadzili ewakuację uczestników obozu do szkoły w Nowej Cerkwi, gdzie czekał na dzieci ciepły posiłek oraz pomoc psychologów. Ranni przewiezieni zostali do chojnickiego szpitala. - Cały czas działamy, nie ma czasu na odpoczynek - informuje nas o godz. 14 komendant czerskich ochotników Andrzej Kuchenbecker. - Zjedliśmy grochówkę w chojnickiej komendzie i lecimy do Zapędowa.

Straż pożarna o burzy w Kujawsko-Pomorskiem.

To jego ludzie i on sam dotarli do obozu harcerskiego w Suszku, gdzie doszło do tragedii. - To stało się w kompleksie leśnym, obozowisko nie było wytyczone, to był szczery las - relacjonuje. - Kiedy przyszła burza, wszyscy byli w namiotach i pewnie opiekunowie wszczęli alarm. Nam udało się przetransportować ponad 140 dzieci do punktu zbiorczego w Lotyniu. Tam dzieciaki pogrupowano według obrażeń, jakich doznały. Potem śmigłowcem zabierano je do szpitali w różnych punktach kraju. Dla nas najcięższy problem to było wydobycie ciał dziewczynek, na których namiot spadło drzewo...

W wyniku tragicznej w skutkach nawałnicy śmierć poniosła też 56-letnia mieszkanka gminy Konarzyny; zawaleniu uległa część budynku, w którymi mieszkała, obrażenia odnieśli również mieszkający z nią wspólnie dwaj mężczyźni 66-latek i 34-latek, których przetransportowano do szpitala w Chojnicach. Policjanci zajmą się teraz wyjaśnianiem wszelkich przyczyn i okoliczności tego zdarzenia.

Źródło:

Około godz. 23.30 dyżurny powiadomiony został również o zawaleniu się drzewa na namiot w miejscowości Małe Swornegacie. W wyniku tego tragicznego zdarzenia wskutek odniesionych obrażeń śmierć na miejscu poniósł 29-letni mieszkaniec Warszawy. Przebywająca wraz z nim kobieta odwieziona została do szpitala.

Policja w dalszym ciągu otrzymuje zgłoszenia o różnego rodzaju zdarzeniach, do których doszło na terenie powiatu chojnickiego, powołany został sztab kryzysowy, który koordynuje na bieżąco działaniami funkcjonariuszy. W dalszym ciągu trwają czynności ratunkowe, utrudnione przez zablokowane drogi i objazdy.

Na ulicach Chojnic, w parku 1000-lecia, w Lasku Miejskim, na Wzgórzu Ewangelickim usuwane są konary drzew.
W związku z tragiczną śmiercią kilku osób w powiecie chojnickim burmistrz Arseniusz Finster odwołał Chojnickie Noce Operetkowe, a wójt gminy Chojnice - festiwal piosenki żeglarskiej w Charzykowach.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stach

Kiedyś jak była zasadnicza służba wojskowa to do pomocy w takich sytuacjach zawsze było wojsko a teraz ... szkoda gadać . Wielki szacunek dla strażaków , szczególnie ochotników !

j
jaca

dlaczego w dotarciu do harcerzy nie użyto wojska ministrowi tylko Smoleńsk w głowie a ratować żywych nie

Dodaj ogłoszenie