Trzynasta, ale nie pechowa wystawa zabytkowych aut w Tucholi

Janina Waszczuk janina.waszczuk@pomorska.pl
Na wystawie można było podziwiać piękne maszyny.
Na wystawie można było podziwiać piękne maszyny. Józef Basta
W Małpim Gaju na Wystawie Pojazdów Zabytkowych można było oglądać prawdziwe cacka motoryzacji. Auta wprawiały w zachwyt widzów.

Na imprezę przybyło ponad dwa tysiące ludzi, zarejestrowało się 160 pojazdów. Tucholskie Stowarzyszenie Pojazdów Zabytkowych "Dragon", które jest organizatorem wystawy, działa w myśl hasła "Las Was powita, a członkowie stowarzyszenia "Dragon" Was ugoszczą".

W tym roku nowością było, że impreza trwała jeden dzień. - Wprowadziliśmy zmiany w tym roku - mówi Wiesław Szołtun, jeden z członków stowarzyszenia "Dragon".

Od rana była rejestracja aut, a zjawiły się samochody, które mają co najmniej dwadzieścia pięć lat.

Bawią się całe rodziny
Pasjonaci starych aut od kilku dni nagłaśniali imprezę, mieli trochę obawy, żeby nie była pechowa, bo w tym roku była trzynasta wystawa i trzynastego lipca. - Myśleliśmy, że może coś nie wyjdzie, że pechowa liczba, ale nasze obawy na szczęście się nie potwierdziły, a impreza udała się - dodaje pasjonat aut. - Co roku wprowadzamy coś nowego, chcemy żeby było urozmaicenie.
Na wystawie można było oglądać stare motory, samochody osobowe, maszyny rolnicze - głównie ciągniki, strażackie wozy bojowe. Była duża różnorodność aut, każdy znalazł coś dla siebie. - Nagłaśniając wystawę, zapraszamy nie tylko samych pasjonatów starych aut, ale całe rodziny, bo na festynie nie brakuje atrakcji dla najmłodszych - mówi Szołtun.

Zobacz także: Motocykliści pokazali swoje perełki w Wąbrzeźnie [zdjęcia]

Ford mustang perełką
Nagrodzono auta w kategoriach - perła wystawy - motocykle, samochody, mistrz elegancji, nagroda publiczności i dla pojazdu specjalnego oraz za najdłuższą trasę. - W tej ostatniej kategorii zwyciężył wartburg z oryginalnym lakierem, przyjechał z Warszawy - śmieje się Szołtun. - Publiczność wybrała forda mustanga z Chojnic.

Były też stare ciągniki
Wielkim pasjonatem starych aut jest również Stanisław Sikorski, który specjalizuje się w starych ciągnikach i swoim hobby zaraża coraz więcej osób z powiatu i spoza. - Ja mam najstarszy ciągnik z 1941 r. i jest na chodzie, tylko 7 jest takich w kraju - chwali się Sikorski. - Ale cieszę się, bo przyjeżdżają do nas też koledzy z Sępólna.

Partnerem, który wspomaga stowarzyszenie "Dragon", jest gmina Chojnice, a gadżety dla zwycięzców poszczególnych kategorii przygotowały osoby ze Stowarzyszenia Rodzin Dzieci Specjalnej Troski i Warsztatów Terapii Zajęciowej. - Bardzo dobrze układa się z nimi współpraca - dodaje członek stowarzyszenia "Dragon". - Zapraszam za rok, bo już mamy nowe pomysły.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie