Turystyka, edukacja i muzyka, czyli pomysł na mądre podróżowanie

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Na pokładzie bydgoskiego „Słonecznika” stoją od lewej: Mirosława Górzyńska, Marek Majewski, Aleksandra Bacińska i Leonard Luther
Na pokładzie bydgoskiego „Słonecznika” stoją od lewej: Mirosława Górzyńska, Marek Majewski, Aleksandra Bacińska i Leonard Luther Fot. Z archiwum Mirosławy Górzyńskiej
Udostępnij:
- Uważamy, że przyszłość turystyki jest w nowoczesnych technologiach i dlatego w Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy chcemy zaproponować taką właśnie edukację – zapowiedział Przemysław Zbytek, szef Centrum Turystyki i Edukacji Activ, wykładowca na WSG. Ale turystyka to także ludzie, tradycja, a nawet muzyka. O tym wszystkim rozmawiano i tego słuchano przez kilka dni nad Brdą.

Zobacz wideo: Nowa jadłodzielnia WSG w Bydgoszczy

W Wyższej Szkole Gospodarki w Bydgoszczy odbyła się trzydniowa konferencja pod nazwą „Nowoczesne technologie w turystyce, szkolenie kadr pedagogicznych, organizacja wycieczek szkolnych”. Konferencja połączona była z obchodami 20-lecia Biura Turystyki „Activ” i z utworzeniem grupy WSG, Activ eduTRAVELER.

- WSG pomogła mi zrealizować projekt, który zawsze chodził mi po głowie – program edukacyjny dla studentów i uczniów szkół średnich, który nazywa się eduTRAVELER, co nawiązuje do nowej nazwy naszej firmy - Centrum Turystyki i Edukacji Activ - powiedział Przemysław Zbytek podczas poprzedzającego konferencję uroczystego spotkania przedstawicieli branży turystycznej w restauracji „Zatoka”.

Nie o samej konferencji będzie tu zatem mowa, a o podróżach w czasie i przestrzeni, skoro „Activ-owi” strzeliły dwie dekady.

Podróże kształcą

- Kiedy zaczynaliśmy te nasze wielkie podróże w latach 80. to nie tylko wyjeżdżaliśmy, ale też tworzyliśmy informator językowy. Jeździliśmy zwykle autokarami, więc podczas podróży był czas, aby się nieco poduczyć. Bardzo się cieszę, gdy słyszę o edukacji przez turystykę. Bo jest to mądre podróżowanie, wspaniałe zdobywanie wiedzy – powiedział Krzysztof Sikora, prezydent i prof. honorowy WSG. - Przysłowie mówi – podróże kształcą. Jednak tak naprawdę podróże uczą mądrych, bo bywają też głupie podróże.

To też może Cię zainteresować

- Profesor Sikora był moim nauczycielem fizyki w szkole średniej i nie wiem, czy pamięta, ale uczniem byłem takim sobie i miałem u niego poprawkę – przyznał Przemysław Zbytek. - Jednak to on ściągnął mnie i wiele innych osób do Kolferu (firma branży turystycznej powstała w 1989 r., na bazie której utworzono Wyższą Pomorską Szkołę Turystyki i Hotelarstwa, a później WSG - dop. autora), wciągnął mnie w turystykę, zacząłem pracować w tej firmie. Wielu pracowników rozwijało się, otworzyło własne biura, ale podstawę wiedzy o rynku turystycznym zdobywało w Kolferze.

Trudny rok w pandemii

W dyskusji o stanie rynku turystycznego nie mogło zabraknąć tematu covidowego. Szef firmy „Activ” przyznał, że w ubiegłym, najgorszym z powodu wybuchu pandemii roku, zorganizował... jedną wycieczkę. W tym sezonie już nie jest źle, ale daleko do tego, co było przed wybuchem zarazy.

Podziękował m.in. swojemu księgowemu panu Edwinowi. Gdy przyszedł kryzys, tak profesjonalnie poprowadził księgowość, że opłaty zostały obniżone i na konto firmy trafiły dotacje.

Z gitarą i śpiewem na szlaku

- Muszę wspomnieć o środowisku muzycznym, ale iście turystycznym, bo spotykamy się na wyjazdach, na imprezach, czy to w Szklarskiej Porębie czy innych miejscowościach. Spaliśmy w bardzo różnych warunkach, raz w pensjonatach innym razem pod namiotami – kontynuuje pan Przemysław.

To też może Cię zainteresować

A to środowisko to przede wszystkim Lech Zagłoba – Zygler, wiceprzewodniczący Rady Miasta Bydgoszczy, podróżnik i pasjonat turystyki, pilot wycieczek, organizator imprez muzycznych. - On wciągnął mnie w środowisko muzyczne i tak zostało – dodał Zbytek. To także Aleksandra Bacińska z Wąbrzeźna, autorka tekstów piosenek, o której Wojciech Młynarski powiedział, że jest "drugą Osiecką" oraz Mirosława Górzyńska z Brodnicy (organizatorka festiwali muzycznych), a także Leonard Luther, znany bydgoski bard.

Spotkanie w „Zatoce” uświetnił występ Marka Majewskiego, autora, kompozytora, poety, satyryka, a także żeglarza morskiego i oceanicznego.

Artysta zwiedził zabytkową barkę „Lemara” i uczestniczył w rejsie „Słonecznikiem” po Brdzie, ze śluzowaniem. Po tej przygodzie, on warszawiak, uznał, że Bydgoszczą, ze względu na szlak wodny i inne atrakcje, jest jednym z piękniejszych miast w Polsce.

- Poznaliśmy się na jednej z imprez turystycznych. Życie satyryka jest trudne, bo krytykuje władzę. Gdy politycy są w opozycji, wtedy lubią satyryków, ale gdy sami dochodzą do władzy, to już tak do końca nie wiedzą, czy te teksty przypadkiem nie są o nich. I wtedy różnie bywa z lubieniem satyryków – dodał Przemysław Zbytek zanim rozbrzmiała gitara Marka Majewskiego...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie