Tutaj spędzimy tegoroczne wakacje. Takiego lata jeszcze u nas nie było!

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
123FR
Takiego lata jeszcze nie było. Aż 60 procent planujących wakacje zamierza w tym sezonie zrezygnować z wyjazdu i zostać w domu. Powód wydaje się oczywisty - obawiają się o własne zdrowie w związku z epidemią koronawirusa. A jeśli już gdzieś udadzą się w podróż, to nad Bałtyk, choć ceny często zniechęcają do odwiedzin nadmorskich kurortów.

Jeszcze rok temu blisko 50 procent Polaków wybierało się na letni urlop, z czego większość spędzała swój czas wolny w kraju, głównie w kurortach nad polskim morzem.

Branża turystyczna odradza się niczym feniks z popiołów

Dziś, z uwagi na zagrożenie epidemiczne, sytuacja wygląda diametralnie inaczej - wskazują na to najnowsze badania serwisu ogłoszeniowego OLX, przeprowadzone wśród jego użytkowników.

Wynika z nich, że prawie 60 proc. badanych zamierza zrezygnować z wakacji lub przesunąć je na okres po pandemii.

Ci, którzy na urlop pojadą, spędzą go w kraju (67 proc). Wśród nich największą popularnością cieszy się kierunek północny. Wtedy aż 56 proc. ankietowanych chce wypocząć w domku wakacyjnym czy pensjonacie.

Takie miejsca zdecydowanie sprzyjają przestrzeganiu bezpiecznego dystansu społecznego. 20 proc. respondentów będzie podróżować po kraju śpiąc w hotelach.

Z kolei fani aktywności fizycznej, a w szczególności sportów wodnych, chętniej wyjadą na camping wybierając pole namiotowe czy kamper. Z takiej formy noclegu skorzysta ponad 13 proc. odpowiadających.

Polecamy także: Te produkty mocno podrożeją, ale te będą tańsze. Nowe stawki VAT od lipca 2020 [lista]

Rząd systematycznie wprowadza kolejne etapy „odmrażania” gospodarki. O ile kwestia podróży zagranicznych jest na ten moment jednak mocno utrudniona, o tyle na rodzimym podwórku branża turystyczna powoli powstaje niczym feniks z popiołów, aby - uzbrojona w środki dezynfekujące - sprostać coraz bardziej wymagającym warunkom.

Polecamy także: Biznes turystyczny. Te perły z Kujaw i Pomorza przyciągają turystów i pieniądze [zdjęcia]

- Nasze badania mówią jasno, że sterylne warunki są jednym z kluczowych czynników, decydujących o wyborze miejsca pobytu. Wskazuje na nie niemal 40 procent zapytanych - informuje Marta Wojciechowska z serwisu OLX. - Wiele osób przy wyborze zakwaterowania kieruje się również wygodą i dobrem najbliższych. Jako warunki decydujące o wyborze danego miejsca pobytu wskazują miejsce przyjazne dzieciom, dostęp do sieci bezprzewodowej, a także możliwość bezpiecznego zaparkowania samochodu.

Pozostaje jeszcze kwestia ceny. Według OLX, nocleg np. w Rewalu możemy znaleźć od 50 zł od osoby. Za weekend, blisko promenady w Ust-ce, zapłacimy ok. 120 zł. Natomiast tydzień z własną linią brzegową na Półwyspie Helskim to koszt od 450 zł.

Oczywiście, żeby znaleźć tańsze lokum trzeba dobrze poszukać, bo wiele kwater jest już zarezerwowanych na całe wakacje.

W internecie krążą zdjęcia paragonów. Ceny przyprawiają o ból głowy

Niestety, niektórzy właściciele pensjonatów przesadzają z cenami, chcąc odbić sobie straty, gdy gospodarka była zamrożona.

W portalach społecznościowych pojawiają się też zdjęcia paragonów z nadmorskich barów i restauracji. Ceny przyprawiają o ból głowy.

I tak np.: jeden z turystów zapłacił w Jastarni 251 zł za obiad dla dwóch osób - ryby z frytkami i surówkami plus coś do picia. Podobne zdjęcia krążą jeszcze m.in. z Rewala, Stegny, Helu.

„Nad morzem zawsze były drogo” - komentuje zaś jeden z użytkowników Facebooka. „Byłem kiedyś w knajpie, w której ceny zwaliły mnie z nóg. Zobaczyłem menu i wiecie co? Wyszedłem! Zamiast wylewać żale w internecie, ile na co wydajecie, po prostu zróbcie w tył zwrot i nic nie zamawiajcie. Ja zjadłem w innym lokalu, gdzie ceny okazały się jak najbardziej na moją kieszeń”.

To będzie urlop z wirusem i małą pensją

Wielu z nas wciąż nie potrafi odpowiedzieć sobie na pytanie, jak będą wyglądać tegoroczne wakacje. Przybyło chętnych, by w tym sezonie zostać w domu. Do obawy o zarażenie koronawirusem dochodzą jeszcze niższe zarobki, choć niektórzy dostaną wart 500 zł bon turystyczny.

Czy rzeczywiście jesteśmy skazani na siedzenie w domu, a jeśli już będziemy mogli wyjechać, to jakie formy wypoczyn-ku są bezpieczne w dobie pandemii koronawirusa?

A czy w ogóle ich stać?

Nad tym jak będą wyglądać tegoroczne wakacje zastanawia się wiele osób. Najczęstszy pomysł to wyjazd z dala od większych skupisk ludzi, w gronie najbliższych domowników. Będzie bardziej swojsko, rodzinnie, bez ekstrawagancji i dalekich podróży - lato 2020 na pewno będzie inne, co wcale nie oznacza, że gorsze.

Taka formuła może również pomóc ograniczyć urlopowe wydatki, a nie ma się co dziwić, że Polacy mocno zastanawiają się, czy w tym roku będzie ich stać na wypoczynek.

- Z naszych badań wynika, że co trzeci pytany z powodu koronawirusa stracił część swoich zarobków, a co dwudziesty został całkowicie pozbawiony dochodów - mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor. - Dlatego do wszelkich wydatków podchodzimy bardziej roztropnie. Jeśli nie mamy oszczędności, a nasze bieżące dochody są niewystarczające, szukamy innych rozwiązań. Te należy również poważnie przemyśleć i nie sięgać pochopnie po kolejne kredyty i pożyczki.

W kryzys wkraczamy bowiem w nie najlepszej sytuacji. W pierwszym kwartale nasze przeterminowane zadłużenie zwiększyło się o 2 mld zł, a w kwietniu o kolejne 0,75 mld zł - do 80,5 mld zł. Są to długi związane np. z niepłaceniem rat kredytów, rachunków czy czynszów. Nieopłacone w terminie zobowiązania ma już ponad 2,83 mln Polaków. Średnio na osobę przypada 28,2 tys. zł długu.

Patrząc przez pryzmat branży, ten rok będzie stał pod hasłem wspierania polskiej turystyki, bo zdecydowana większość tych, którzy już podjęli decyzję w sprawie wyjazdu, planuje spędzić urlop w Polsce.

Jak wynika z badania Qua-lity Watch, zrealizowanego na zlecenie BIG InfoMonitor, spośród 34 proc. planujących dłuższy letni wypoczynek, 26 proc. chce odpoczywać w kraju, a jedynie 8 proc. za granicą.

Polscy usługodawcy mają więc szansę, aby zacząć odrabiać zaległości, które spowodowały ograniczenia w czasie wiosennych długich weekendów. Tym bardziej, że tradycyjnie już zdecydowana większość badanych (67 proc.) swój urlop planuje spędzić właśnie w okresie wakacyjnym, w lipcu lub w sierpniu.

Okres wakacyjny dla wielu z nas często oznaczał dotychczas poluzowanie dyscypliny domowych budżetów.

Choć warunki się zmieniły i mamy na uwadze finansowe konsekwencje koronawirusa, to ponad połowa osób, które już wiedzą, że wyjadą w tym roku (59 proc.), nie zamierza oszczędzać podczas wypoczynku, a kolejne 8 proc. wyda więcej niż zwykle, aby zrekompensować sobie czas domowej kwarantanny. Co trzeci badany wskazuje jednak, że będzie musiał na urlopie żyć oszczędnie i zrezygnuje z dodatkowych atrakcji.

Wydatki wakacyjne będą się dla większości wiązały z wykorzystaniem oszczędności. Co drugi Polak (53 proc.) to z nich sfinansuje wyjazd. 43 proc. pytanych przeznaczy na ten cel bieżące dochody, a 12 proc. deklaruje, że dorobi specjalnie na wakacje - częściej są to osoby młode 18-24 lata (24 proc. do 10 proc. 25-34 lata).

Bon na każde dziecko

Co dwunasty badany liczy na zapowiedzianą pomoc ze strony rządu. Ostatecznie, jak poinformował prezydent, dofinansowany zostanie wypoczynek dzieci.

Elektroniczne bony, z których można będzie dokonać wypłaty tylko na cele turysty-czne mają mieć wartość 500 zł. Termin ich realizacji upłynie z końcem 2021 r. Dostanie je każde dziecko, niezależnie od dochodów rodziny.

O zapożyczeniu się na wyjazd, czy to u rodziny, czy w banku lub firmie pożyczkowej mówią nieliczni.

Koronawirus sprawił, że obok wyjątkowo dużej rzeszy niezdecydowanych, co robić, wyjeżdżać czy też nie, a jeśli tak, to dokąd, zwiększyła się grupa, która w tym roku nie ruszy się z domu.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Pandemia nastraszyła Polaków, zaczęli się kupować ubezpieczenia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.