Unia Leszno - Get Well Toruń. Najtrudniejszy mecz "Aniołów". Niespodzianka realna? [SKŁADY]

jp
Na Motoarenie Unia wygrała zdecydowanie, jak będzie w Lesznie? SłAwomir Kowalski / Polska Press
Unia Leszno - Get Well Toruń. Przebudzone "Anioły" jadą w niedzielę do Leszna. Niespodzianka czy dotkliwa porażka, która zgasi entuzjazm w Toruniu? To może być kluczowy mecz w sezonie.

W zasadzie o każdym możemy tak powiedzieć, zaczynając od ostatniego pojedynku z Włókniarzem. Jaki ten sport bywa piękny. Zwycięstwo i szalony ostatni wyścig australijskiej pary Jason Doyle - Chris Holder otworzył przed torunianami zupełnie nowe perspektywy, choć jeszcze przed meczem nastroje były raczej ponure. To są tylko dwa punkty straty do czołowej czwórki i jeszcze sześć meczów.

Co musiałoby się stać, aby Get Well wylądował w play off? Na własnym torze nie może już zgubić punktów, a najtrudniejszy meczem będzie ten ze Stal Gorzów. Poza tym na Motoarenę przyjadą jeszcze Unia Tarnów i Falubaz Zielona Góra. Wypadałoby zdobyć choć jedną wygraną na wyjeździe i w tym wypadku najlepsze widoki rysują się w Grudziądzu. W każdym razie efektowna wygrana z Włókniarzem nie może zmienić faktu, że do strefy medalowej jeszcze daleka droga.

Mecz w Lesznie jest o tyle ważny, że może pokazać rosnące możliwości torunian. Na Motoarenie to był bardzo jednostronny pojedynek, który goście z Leszna ostatecznie wygrali 53:37. Teraz to jednak Get Well może być na fali. Rywale z kolei przed tygodniem przegrali pierwszy mecz w sezonie, oddając w Tarnowie punkty w dwóch ostatnich wyścigach.

Menedżer Jacek Frątczak zdecydował się tym razem na identyczne ustawienie, jak w wygranym meczu z Włókniarzem. Powoli asem w talii menedżera staje się Jason Doyle. Australijczyk trochę zawodził w pierwszej rundzie, trochę miał też pecha. Ostatnie trzy jego mecze w barwach "Aniołów" to średnia 2,53. Dziś dałaby mu 2. miejsce w rankingu PGE Ekstraligi.

On sam w Lesznie, rzecz jasna, nie wystarczy. Solidny wciąż jest Rune Holta, ale kluczowe są dwa kolejne nazwiska. Niels Kristian Iversen wreszcie odjechał dobry mecz, a co pokaże na torze najmocniejszej drużyny w lidze? Ryzykowną zagrywką jest także ustawienie Chrisa Holdera z juniorami. Australijczyk na wyjazdach traci wiele ze swojego potencjału. W takiej roli wystąpił ostatnio w Częstochowie i cztery wyścigi z jego udziałem Get Well przegrał aż 6:18 (cały mecz 41:49).

Ciekawe jest zestawienie Unii Leszno. Piotr Baron zdecydował się na zmiany po pierwszej w sezonie porażce w Tarnowie. Pierwszą parę tworzą Jarosław Hampel - Brady Kurtz, czyli teoretycznie dwaj najsłabsi w tej chwili seniorzy "Byków". Morderczo wygląda natomiast druga para: Emil Sajfutdinow i Janusz Kołodziej na Smoczyku praktyczne fruwają. To będzie chyba najważniejszy cel "Aniołów": jeżeli uda się jakoś zneutralizować ten duet, to szanse na niespodziankę mocno wzrosną.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie