Unibax Toruń pokonał Unię Leszno [zdjęcia, wideo]

(JP), (STYK)
fot. Mariusz Murawski
Mistrz nam nie podskoczył. Unibax wciąż na zwycięskiej ścieżce. "Anioły" nie dały żadnych szans Unii Leszno i ścigają w tabeli lidera z Zielonej Góry.

Obie ekipy wystąpiły w hicie Speedway Ekstralidze w optymalnym składzie. Wiele problemów zdrowotnych było jednak w Unibaksie. Ostatecznie Adrian Miedziński wystartował z kontuzją żeber (dlatego pod numerem parzystym, na wypadek zastępstwa zawodnika), Rune Holta zmagał się z opuchniętymi nadgarstkami. Natomiast Emil Pulczyński jest już zdrowy po złamaniu ręki, w piątek po raz pierwszy trenował.

Wśród gości tylko Kołodziej był lekko poobijany po Grand Prix Europy w Lesznie, ale Unia miała inne kłopoty. Bardzo chciała zmazać plamę na honorze po klęsce w Gorzowie przed tygodniem.

Okazało się, że klęska ze Stalą faktycznie podziałała mobilizująco na mistrzów Polski. Kibice gospodarzy liczyli na efektowne zwycięstwo, ale Unia od pierwszych wyścigów stawiała zacięty opór. Co ciekawe, wpadki zaliczali liderzy Jarosław Hampel i Janusz Kołodziej, za to zaskakiwali zawodnicy z drugiej linii. Bardzo pewni na początku meczu byli zwłaszcza Troy Batchelor i Damian Baliński.

Zwycięska seria

Zaskoczeniem był zwłaszcza postawa tego drugiego. Baliński przez dwa lata dzielnie znosił upokorzenia na Motoarenie, ale tym razem bardzo chciał się odegrać. Zapowiadał przygotowanie na ten mecz specjalnego silnika i efekty było widać.

To dlatego goście zdołali szybko odpowiedzieć na podwójny triumf braci Pulczyńskich w biegu juniorów. Dwukrotnie po 4:2 wygrywała para Baliński - Kołodziej. Gospodarze początkowo mieli kłopoty pod taśmą, sporo musieli pracować na dystansie. Po ośmiu wyścigach Unibax prowadził tylko 26:22.

Poważniejszą przewagę udało się uzyskać dopiero po hitowym 9. biegu (trzech uczestników Grand Prix). Gospodarze wygrali 4:2: Miedziński był najlepszy pod taśmą, przez dwa okrążenia bronił się przed Kołodziejem i tyle go widzieli. Wreszcie udało się zatrzymać Balińskiego, na dystansie punkt odebrał mu Holder.

Potem rozpoczął się festiwal Miedzińskiego i Holty. Obaj rekonwalescenci chłodzili w parkingu kontuzjowane części ciała, a w przerwach wyjeżdżali na tor i wygrywali kolejne swoje starty. To głównie dzięki temu duetowi torunianie pięć kolejnych wyścigów wygrali 4:2.

Trener "Byków" Roman Jankowski chyba nieco przysnął ze zmianami taktycznymi, choć tym razem faktycznie nie miał w swojej talii wielkich asów. Na pierwszą taką zmianę (nie licząc roszady braci Musielaków) zdecydował się dopiero w 14. wyścigu. Hampel nawet wygrał, ale daleko z tyłu przyjechał na metę Kołodziej. Dopiero w finałowej gonitwie Unii udało się odnieść trzecie zwycięstwo biegowe.

UNIBAX TORUŃ - UNIA LESZNO 50:40
UNIBAX: Holder 9+2 (1,3,1,3,1), Miedziński (2,1,3,3), Holta (2,3,3,3), Jensen 3 (0,1,1,1), Sullivan 10 (2,2,3,1,2), K. Pulczyński 3+1 (2,0,1), E. Pulczyński 4+1 (3,1,0).
UNIA: Pavlić 2 (0,0,2,d), Batchelor +1 (3,2,1,2), Kołodziej 4 (1,1,2,0,0), Baliński 6 (3,3,0,0), Hampel (3,0,2,2,3), S. Musielak 5 (1,2,0,2), T. Musielak 0 (0,0,-).

Unibax Toruń - Unia Leszno - zapis relacji na żywo >> tutaj <<

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie