Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Upadłość SK Banku: syndyk zwolnił pracowników. Miesiąc później zwolnił ich drugi raz

Redakcja
Marcin Królak
- Pięć lat pracowałem w tym banku i nigdy nie dostałem umowy o pracę na stałe. Raz nawet za karę dostałem umowę zlecenie - ujawnia money.pl były już pracownik SK Banku.

Takich osób jak on jest dziś około 60. Wszyscy zostali na lodzie, choć niektórzy pracowali tam po kilkanaście lat. W umowach pogubił się nawet syndyk, który pracowników zwolnił dwukrotnie. 
W grudniu 2015 r. sąd ogłosił pierwszą od 15 lat upadłość w bankowości. Padł Spółdzielczy Bank Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie, znany jako SK Bank. Klientów uratował Bankowy Fundusz Gwarancyjny, który w takich sytuacjach wypłaca depozyty do kwoty 100 tys. euro. 

CZYTAJ TEŻ: SK Bank zawieszony. Co dalej? 

O pracownikach upadłego banku mówi się niewiele. Tymczasem okazuje się, że od lat zatrudniano w nim ludzi na umowy na czas określony, choć już nie wolno tak robić. Teraz syndyk wręcza im wypowiedzenia z 14-dniowym okresem wypowiedzenia. 

Pan Marek przepracował w SK Banku ponad pięć lat. Zaczął w 2011 r, skończył 31 marca 2016 r. Wypowiedzenie z taką datą wręczył mu syndyk, który teraz rządzi w banku. 
Po pięciu latach pracy pan Marek miał 14 dni na spakowanie swoich rzeczy. Dlaczego nie trzy miesiące? Bo bank miał taką politykę. 

- Pracując w SK Banku było się skazanym na ciągłe umowy na czas określony. W moim przypadku przez pięć lat pracy zawarłem cztery umowy, w tym pierwsza na okres próbny oraz jedna umowa-zlecenie. Tę ostatnią dostałem za karę, bo pracując w zespole kredytów, nie zakładałem kont osobistych. A ja na to zwyczajnie nie miałem czasu. Często pracowałem po 10-11 godzin plus dojazdy opowiada rozgoryczony pracownik. 
Jest przekonany, że "kara" była po to, by przerwać ciągłość umów o pracę na czas określony i nie podpisać z nim kolejnej już bezterminowej umowy. Spośród 300 pracowników SK Banku, razem z nim wypowiedzenia niedawno otrzymało ok. 60 osób. 

- Umowy były często aneksowane, by w ten sposób uniknąć łamania prawa, a z tego, co do mnie dotarło, to są osoby, które miały nawet po kilkanaście umów o pracę na czas określony w przeciągu kilkunastu lat twierdzi zwolniony pracownik. 
 

Źródło: Money.pl

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Zwolnienia grupowe w Polsce. Ekspert uspokaja

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska