Ustawa budżetowa na 2011 rok. Prezydent podpisał, jakie czekają nas oszczędności?

Rozmawiała Agnieszka Domka-Rybka, Fot. Archiwum [email protected] Tel. 52 326 31 8 6
Ustawa budżetowa na 2011 rok. - To tylko budżet na przeczekanie - twierdzi Marek Zuber
Ustawa budżetowa na 2011 rok. - To tylko budżet na przeczekanie - twierdzi Marek Zuber
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę budżetową na 2011 rok. Zakłada ona maksymalny deficyt w wysokości 40,2 mld zł. Dochody państwa mają wynieść 273,3 mld, a wydatki 313,5 mld zł - rozmowa z Markiem Zuberem, ekonomistą i analitykiem rynkow finansowych z Dexus Partners.

- Mamy więc już oficjalne potwierdzenie, że z finansami państwa nie jest najlepiej. Czy taki budżet może być jednak początkiem reformy? - Niestety, wręcz przeciwnie, to nie jest reforma finansów publicznych. Rząd planuje obniżenie deficytu i wzrost PKB o 3,5 procent. Chce to osiągnąć przez różne obciążenia ze wzrostem podatku VAT na czele. Jednak to nie jest uporządkowanie, a zaledwie budżet na przeczekanie. Nie oznacza też, że schodzimy z drogi dalszego zadłużania się. Nie ma również żadnej gwarancji, że w tym roku nie przekroczymy niebezpiecznej granicy 55 procent długu w stosunku do PKB.

Czytaj też: Dziura budżetowa. Rząd sięgnie do kieszeni podatników, którzy piją, palą i jeżdżą samochodem

- Czyli, co czeka nas w najbliższym czasie? - Przed nami jeszcze większe zaciskanie pasa. Zamrożone są płace w sferze budżetowej poza podwyżkami dla nauczycieli. Choć to nie jest działanie systemowe, a tylko doraźne. Poza tym, gdyby złoty osłabił się, trzeba będzie szukać dalszych oszczędności.

- A są takie prognozy? - Wydaje się, że nie. Jednak wydarzenia potrafią zaskakiwać. Przecież jeszcze kilka tygodni temu nikt nie spodziewał się, co nastąpi w Egipcie i nie wiemy do końca, jakie będą tego dalsze konsekwencje. To, co robi rząd, to za mało, by zabezpieczyć nasze finanse.

- Można spodziewać się, że będzie chciał jeszcze bardziej sięgnąć do naszych kieszeni? - Myślę, że to jest prawie pewne! 2011 rok będzie bardzo trudny!gdy coraz bardziej będziemy zbliżać się do 55 procent długu w stosunku do PKB, może dojść do podwyżki akcyzy, dalszych cięć wydatków w administracji czy wstrzymania inwestycji. 

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie