Senat zastanawia się na odrzuceniem ustawy, gdyż może być sprzeczna z konstytucją. W czasie prac nad nią nie dopełniono formalności i nie zapoznano się z opinią Krajowej Rady Sądownictwa. - to konieczne w przypadku zmian dotyczących sądów.
Wątpliwości wzbudzać ma przebieg prac nad ustawą, która od początku powinna być konsultowana z Krajową Rada Sądownictwa, bo dotyka właśnie między innymi sądów. A nie była. Sprawę skierowano do zbadania przez Naczelny Sąd Administracyjny.
W toku prac ustawodawczych doszło do naruszenia zasad poprawnej legislacji (art. 2 Konstytucji) i legalizmu działania władz publicznych (art. 7 Konstytucji)
z opinii Naczelnego Sądu Administracyjnego
NSA sformułował kilka merytorycznych zastrzeżeń wobec ustawy. Dotyczą one zwłaszcza ograniczenia prawa do sądu i rzetelnego procesu osób przekraczających dopuszczalną prędkość.
Zgodnie z nową ustawą, osoby przekraczające prędkość, co zarejestrowane może zostać m.in. właśnie przez fotoradary, odpowiadać będą na podstawie administracyjnej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego, a nie jak dotąd - przed sądami grodzkimi. Przez to, zmienia się zakres władzy sądowniczej i właśnie to powinno być konsultowane z KRS.
Według uchwalonej pod koniec lutego noweli ma powstać Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. Sieć radarów ma nam mierzyć prędkość, a Centrum - wysyłać mandaty.
Senatorzy Prawa i Sprawiedliwości złożyli wniosek o odrzucenie nowelizacji ustawy o ruchu drogowym. Mówić o tym mają jednak także parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej.