Ustawa zakazująca sędziom krytykowania władzy. "To gwałt na prawie do wypowiadania się"

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Rzecznicy dyscyplinarni już wszczynali postępowania wobec sędziów, którzy np. przemawiali podczas manifestacji w obronie wolnych sądów. Projekt nowej ustawy PiS zakłada, że sędziowie nie będą mogli w ogóle krytykować publicznie władzy
Rzecznicy dyscyplinarni już wszczynali postępowania wobec sędziów, którzy np. przemawiali podczas manifestacji w obronie wolnych sądów. Projekt nowej ustawy PiS zakłada, że sędziowie nie będą mogli w ogóle krytykować publicznie władzy Anna Kaczmarz
- Projekt ustawy, zgłoszony w przededniu rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, nawiązuje do myślenia autorytarnego, odrzuca ideę konstytucjonalizmu, narusza zasadę trójpodziału władzy jak i zasadę wyłączności sądów w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości - mówi mec. Michał Bukowiński z Okręgowej Rady Adwokackiej w Bydgoszczy.

- Po orzeczeniu TSUE z 19 listopada i orzeczeniu Izby Pracy Sądu Najwyższego z 5 grudnia stało się oczywiste, że stoimy u progu olbrzymiego kryzysu ustrojowego - mówi mec. Michał Bukowiński z Okręgowej Rady Adwokackiej w Bydgoszczy. - Perspektywa chaosu prawnego stała się bardzo realna. Dla przeciętnego obywatela oznacza to niepewność co do stabilności orzeczeń wydawanych w jego sprawach - zaznacza adwokat. - To przede wszystkim na władzy ustawodawczej i wykonawczej, na parlamencie i prezydencie spoczywa obowiązek poradzenia sobie z tym problemem.

A rozwiązanie tego problemu jest - jak podkreśla prawnik - relatywnie proste. Trzeba zmienić ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa i powołać nową KRS w formie odpowiadającej standardom konstytucyjnym i traktatowym.

ZOBACZ TAKŻE:Prawo i Sprawiedliwość wprowadzi regulacje i kary dyscyplinujące sędziów. Usunięcie z zawodu, przeniesienie albo kary finansowe

- Zamiast tego problem grożącego chaosu prawnego rządzący postanowili rozwiązać poprzez zakneblowanie sędziów. Problem pozostaje ale nie wolno o nim mówić - mówi Michał Bukowiński. - Nie nazwałbym tej ustawy dyscyplinującą, bo w tym projekcie nie chodzi o to, by sędziowie nie naruszali zasad etyki, albo lepiej i sprawniej sądzili. Chodzi o to, by sądzili tak, jak władza wykonawcza sobie tego życzy, by nie wykonali orzeczenia TSUE, z którego wprost wynika obowiązek badania prawidłowości umocowania sędziów powołanych przy udziale „neo-KRS”. Jest to ustawa kagańcowa, która zmierza również do tego, by sędziom zakazać wszelkiej krytyki poczynań władzy wykonawczej i ustawodawczej nawet, jeśli działania polityków zagrażają zasadom praworządności i naruszają konstytucję. To projekt bulwersujący swą prawną arogancją. Rząd chce wprowadzić polityczną kontrolę zarówno treści orzeczeń sądowych jak i czynności podejmowanych przez sędziów w celu rozpoznania poszczególnych spraw. To otwarte wypowiedzenie wojny całemu światu prawniczemu, który jest przywiązany do europejskiej tradycji prawnej.

Klub Prawa i Sprawiedliwości złożył w czwartek w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych, a także Sądu Najwyższego. O fakcie tym poinformował poseł Solidarnej Polski Jan Kanthak, niedawno rzecznik ministra sprawiedliwości. Dodał, że przepisy przewidują „możliwość złożenia z urzędu takich sędziów, którzy domniemywaliby sobie możliwość podważania Krajowej Rady Sądownictwa”.

- Jest to odpowiedź na działania, jakie podejmuje część środowiska sędziowskiego, które samo nazwało się nadzwyczajną kastą. Jak okazuje się, to nie tylko nazwa, ale też poczucie bycia nadzwyczajną kastą, z którą mamy do czynienia - powiedział Jan Kanthak.

Jak mówił poseł Solidarnej Polski, „w projekcie przewidziane są przepisy dotyczące kwalifikowanego deliktu dyscyplinarnego właśnie związanego z troską o porządek prawny, z troską o praworządność w państwie polskim i o działanie zgodne z konstytucją”.

W uzasadnieniu projektu ustawy, którą klub Prawa i Sprawiedliwości złożył w czwartek w Sejmie, autorzy powołują się, m.in. na wzorce francuskie. A konkretniej na decyzję wydaną przez tamtejszą Radę Konstytucyjną. W opinii twórców projektu noweli o sądach powszechnych francuska uznając Unię Europejską „jako organizację międzynarodową, a nie państwo federalne” oraz przyjmując „znaczenie zasady przyznania, zasady pomocniczości” odwołuje się do „przyznania parlamentom Państw Członkowskich ostatniego słowa, którego brak wstrzymuje działania unijne”. A to w rozumieniu autorów projektu legitymuje działania polskiego parlamentu choćby w sprawie wprowadzenia zakazania sędziom wygłaszania publicznie krytyki działań władz państwowych.

- Nasza władza wybiera sobie rozwiązania istniejące w różnych krajach europejskich, wyrywa je z ustrojowego kontekstu, z tradycji prawnej, nie uwzględnia okoliczności, w jakich przepisy te były uchwalane i jak są stosowane, a następnie przeszczepia je w sposób instrumentalny na grunt naszego porządku prawnego - komentuje Michał Bukowiński. - Projekt ustawy, zgłoszony w przededniu rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, nawiązuje do myślenia autorytarnego, odrzuca ideę konstytucjonalizmu, narusza zasadę trójpodziału władzy jak i zasadę wyłączności sądów w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Narusza też niezależność sędziowską, gwałcąc jednocześnie prawo sędziów do zabierania głosu w sprawach dotyczących praworządności.

Co ważne, w podobnej sprawie wypowiedział się już wcześniej Europejski Trybunał Praw Człowieka. Orzeczenie dotyczyło sprawy Baka przeciwko Węgrom.

- Odwołanemu byłemu prezesowi Sądu Najwyższego na Węgrzech, władze zarzucały, że zabiera głos w sprawach politycznych. W wyroku z 2014r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasbourgu orzekł, że sędziowie nie są wyłączeni spod ochrony artykuł 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka dotyczącej wolności wyrażania opinii. W sprawach dotyczących wymiaru sprawiedliwości, konstytucji czy praworządności sędziowie mają nie tylko prawo ale i obowiązek zabierać głos.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3