Uwielbiacie kwiaty w ogrodzie? Przyjrzyjcie się dobrze, a dostrzeżecie (pięknego) zabójcę!

(wixad)
Kwietniki nie przędą sieci łownych, za to upodobniają się kolorystycznie do kwiatów.
Kwietniki nie przędą sieci łownych, za to upodobniają się kolorystycznie do kwiatów. Marek Ciesielski
Udostępnij:
Nie wszędzie w Polsce można go zobaczyć. W Kujawsko-Pomorskim jednak bywa. Poznajcie kwietnika - eleganckiego zabójcę.

Kamuflaż idealny. Bielutkie odnóża wkomponowują się czasem w pręciki kwiatu. O tym, że w ogrodzie zadomowił się kwietnik, dowiadujemy się najczęściej dopiero w momencie zbrodni.

Trochę kameleon, trochę krab

- Pająka kwietnika znajdziemy najłatwiej na jaskrawo ubarwionych kwiatach - mówi Michał Wódecki, znawca i pasjonat pajęczych tajemnic z Torunia. - Warto podkreślić – na kwiatach. Nie na liściu, nie na łodydze. To wynika z mechanizmu polowania, w którym się wyspecjalizowały. Te pająki nie przędą sieci łownych, za to upodobniają się kolorystycznie do kwiatów.

Zwykle jest to ubarwienie białe lub żółte, przy czym kwietniki mogą w ciągu kilku dni zmienić odcień, zupełnie jak kameleony. Charakterystyczne są też czerwone pasy po bokach. Kwietnika łatwo jednak pomylić z innym – ukośnikiem - thomisus onustus, który również poluje na kwiatach i posiada zdolność zmiany ubarwienia. Nieco inny jest jednak kształt jego odwłoka. Odwłok kwietnika jest zaokrąglony, pękaty. Natomiast odwłok tamtego ukośnika - trapezowaty, z guzkami w tyle.

Pozostaje pusty pancerzyk

Dzięki specyficznej budowie odnóży, pająk posiada umiejętność poruszania się na boki oraz do tyłu, więc w sposobie poruszania przypomina kraba.

Kwietnik czeka na owady, które przylatują po nektar. Na ogół jego ofiarą padają motyle, pszczoły, a nawet trzmiele. Potrafi nawet unicestwić osę. Siadajacy na kwiecie owad ma niewielkie szanse, żeby wypatrzeć kwietnika, a ten działa błyskawicznie – zaciska przednie odnóża, po czym następuje ukąszenie. Pazurki jadowe trafiają w miejsce pomiędzy głową a tułowiem ofiary. Musi ona zostać błyskawicznie sparaliżowana, żeby to kwietnik nie padł ofiarą pojedynku (np. z osą).
Wraz z jadem kwietnik wstrzykuje ofierze soki trawienne. Gdy mieszanka zacznie działać, pająk wysysa wnętrzności ofiary pozostawiając tylko chitynowy oskórek.

Lepiej nie być samcem

Warto wyraźnie podkreślić – te pająki mają zbyt małe szczękoczółki, czyli organ za pomocą którego wprowadzają jad, żeby przebić ludzki naskórek. Nie stanowią więc dla nas żadnego zagrożenia zaznacza - Michał Wódecki. - Wiosną albo wczesnym latem dochodzi do kopulacji.** Można wówczas zobaczyć samca (wyraźnie mniejszego, o ciemniejszych przednich odnóżach, z ciemniejszym wzorem) zwisającego z odwłoka samicy.

Los samca bywa różny, zwykle jest zjadany przez samicę, czasem jednak partnerka darowuje mu życie.**
Jaja umieszczone zostają w kokonie pomiędzy liśćmi połączonymi nicią. Młode pająki, o zielonym zabarwieniu, zimują w ściółce i wychodzą z niej na wiosnę.

Najczęściej z kwietnikami zetkniemy się w czerwcu i lipcu, ale niekiedy można je zobaczyć jeszcze nawet na początku ciepłego października.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Nowa ustawa deweloperska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie