W bydgoskim szpitalu Biziela urodziły się czworaczki: Dominik, Weronika, Marcelina i Olga [zdjęcia]

Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata Pieczyńska
Takie narodziny zdarzają się bardzo rzadko - raz na 600 tys. porodów. We wtorek (3 marca) w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 im. Biziela w Bydgoszczy przyszły na świat czworaczki: chłopiec i trzy dziewczynki. Maluchy i ich mama czują się dobrze. Arkadiusz Wojtasiewicz
Takie narodziny zdarzają się bardzo rzadko - raz na 600 tys. porodów. We wtorek (3 marca) w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 im. Biziela w Bydgoszczy przyszły na świat czworaczki: chłopiec i trzy dziewczynki. Maluchy i ich mama czują się dobrze.

Pierwszy o godz. 11.04 urodził się Dominik. Był najmniejszy z całej czwórki rodzeństwa. Ważył 1044 g, potem powitano na świecie jego siostry w kolejności: Weronikę - 1250 g, Marcelinę - 1400 g i Olgę - 1400 g.

- Takie ciąże zaliczamy do ciąż wysokiego ryzyka, bo zagrożone są np. poronieniem lub wcześniactwem - mówi prof. dr hab. nauk med. Mariusz Dubiel, ordynator Kliniki Położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. Biziela. - Wymagają więc wspomagania i wyjątkowego podejścia. Czworaczki rodzą się bardzo rzadko. Zwiększa się jednak odsetek ciąż mnogich z uwagi na zapłodnienie pozaustrojowe. Jednak w tym przypadku była to ciąża samoistna, co dodatkowo jest rzadkością. Dzieci urodziły się w drugim dniu 31 tygodnia ciąży. W przypadku takich ciąż przeprowadzamy cesarskie cięcie i tak też było w tym przypadku. Maluchy są w inkubatorach, ale czują się dobrze.

Rodzicami czworaczków są Anna i Remigiusz Kocowie. Rodzina mieszka od niedawna w Rynarzewie, ale rodzice dzieci związani są z Bydgoszczą. Są psychologami. - Mamy już 3-letnią córeczkę Tosię i planowaliśmy powiększenie rodziny - mówi dr Remigiusz Koc, tata czworaczków i zarazem psycholog społeczny, wykładowca WSG. - Kiedy dowiedzieliśmy się, że żona jest w ciąży była wielka radość, ale spodziewaliśmy się jednego dziecka. Kolejne badania USG wykazały, że będą trojaczki. Gdy trochę oswoiliśmy się z tą myślą, jakieś 1,5 tygodnia później okazało się, że jednak urodzą się czworaczki. To był szok i pozostaję w nim do teraz. Wiemy, że dzieci będą wymagały bardzo dużej uwagi i nie ukrywam mamy trochę obaw. Teraz najważniejsze, aby nabrały sił i masy.

Jak podkreśla tata czworaczków, państwo Kocowie już na etapie ciąży dostali duże wsparcie od rodziny i znajomych. - Zarówno w mojej bliskiej rodzinie, jak i żony nie było ciąż mnogich - mówi pan Remigiusz. - Kiedy powiedzieliśmy, że urodzi się 4 dzieci reakcje były bardzo sympatyczne. Wszyscy deklarowali pomoc. Babcie już są w gotowości, ale na pewno trzeba będzie pomyśleć o zatrudnieniu opiekunek, bo najstarsza córka Tosia, także wymaga opieki i uwagi.

O tym, że opieką nad tak dużą gromadką dzieci to ogromne wyzwanie najlepiej wiedzą Patrycja i Rafał Czerwińscy, rodzice Bartka, Piotrka, Adasia i Michasia z Bydgoszczy.

- Nasi synowie 31 lipca br. skończą 6 lat - mówi pani Patrycja, mama chłopców. - Z radością przyjęliśmy wiadomość, że w Bydgoszczy przyszły na świat kolejne czworaczki. Wychowanie tylu dzieci wymaga na pewno od rodziców pokładów cierpliwości. Już od pierwszych dni warto sobie ułożyć grafik zajęć, bo dobra organizacja to podstawa. Wcześniaki wymagają częstych wizyt u specjalistów i wspomagania. My początkowo z pomocą chrzestnych chłopców jeździliśmy na wizyty na dwa samochody, dopiero później kupiliśmy jedno większe auto.

A pan Rafał dodaje: - Życzymy rodzicom dużo snu, a maluchom, oczywiście, zdrowia.

Z gratulacjami dla rodziców i upominkami dla czworaczków zamierza też pospieszyć Urząd Miasta Bydgoszczy.

- Będziemy kontaktowali się z tatą, by ustalić odpowiedni termin wizyty - zapewnia Łukasz Krupa, dyrektor Biura Promocji i Współpracy z Zagranicą UM Bydgoszczy.

Nie lekceważ migreny. To może być niebezpieczne!

Wideo

Materiał oryginalny: W bydgoskim szpitalu Biziela urodziły się czworaczki: Dominik, Weronika, Marcelina i Olga [zdjęcia] - Express Bydgoski

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A gdzie się miały urodzić?

W tramwaju, autobusie czy taksówce?

Takie "dziwy" by dzieci rodziły się w szpitalu to tylko w Bydgoszczy.

Dodaj ogłoszenie