W kolejce po narządy

    W kolejce po narządy

    Hanka Sowińska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Prawie 1700 ciężko chorych czeka na organy. Od początku roku na liście biorców przybyło 128 pacjentów. Ilu zmarło?

    Prawie 1700 ciężko chorych czeka na organy. Od początku roku na liście biorców przybyło 128 pacjentów. Ilu zmarło? ©infografika Monika Wieczorkowska

    Śmierć może oznaczać życie? Tak! Dla setek oczekujących na transplantację nerki, wątroby, serca, trzustki czy płuca odejście KOGOŚ jest początkiem życia.
    Prawie 1700 ciężko chorych czeka na organy. Od początku roku na liście biorców przybyło 128 pacjentów. Ilu zmarło?

    Prawie 1700 ciężko chorych czeka na organy. Od początku roku na liście biorców przybyło 128 pacjentów. Ilu zmarło? ©infografika Monika Wieczorkowska

    Czekają i umierają
    W tym roku "drugie życie" dostało tylko 266 pacjentów. Piszemy "tylko", wszak od stycznia do końca kwietnia, w krajowych ośrodkach transplantacyjnych przeszczepiono o połowę mniej narządów niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Z danych Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji "Poltransplant" wynika, że w styczniu przeszczepiono 102 narządy, w kwietniu zaledwie 45.

    Teraz na nowy organ czeka 1693 pacjentów cierpiących na ciężką niewydolność nerek, wątroby, serca, trzustki czy płuc; najwięcej - bo 1217 - figuruje na liście biorców nerki. Bez nowego serca szans na dalsze życie nie mają 243 osoby!

    - Przez cztery miesiące przeprowadziliśmy 20 operacji przeszczepienia nerki - mówi prof. Zbigniew Włodarczyk, kierownik Katedry i Kliniki Transplantologii i Chirurgii Ogólnej Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy.

    O spadku liczby przeszczepień głośno od paru miesięcy. Przyczyn jest wiele, ale najważniejsze jest to, że nie wierzymy lekarzom.

    W połowie kwietnia, na zlecenie Polskiej Unii Medycyny Transplantacyjnej, Ipsos zapytał ponad 1000 osób, czy ostatnie wydarzenia (m.in. aresztowanie warszawskiego transplantologa Mirosława G., rzekoma afera z uśmiercaniem pacjentów w Białymstoku), nagłośnione w mediach, wpłynęły na zaufanie społeczeństwa do medyków. Prawie 60 proc. odpowiedziało, że informacje te podważyły zaufanie i pogłębiły już istniejący brak zaufania do lekarzy.

    A efekty są dramatyczne. Czekający na operację umierają, bo nie ma narządów (w styczniu było 40 zmarłych dawców, w kwietniu tylko 18!). Tak dzieje się dlatego, że rodziny nie godzą się na pobranie organów od swoich bliskich, bo nie wierzą w śmierć mózgu, z kolei lekarze boją się pobierać organy, by nie być "posadzonymi o zabijanie i handlowanie narządami".

    I jedyne co rośnie to liczba deklaracji w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów (zgodnie z prawem każdy ma prawo zarejestrować swój sprzeciw na pobranie po śmierci jego narządów do przeszczepienia).

    Cuda za twoją zgodą
    "Cuda nie zdarzają się bez Twojej zgody, powiedz TAK transplantacji" - to jedno z haseł mających zachęcić do oddania narządów.

    Na razie jednak kampania promująca przeszczepianie nie przynosi pozytywnych rezultatów. A przecież każdy z nas może jutro dowiedzieć się, że bez cudzej nerki czy serca nie przeżyje.

    Dla pewnej grupy ciężko chorych osób nie ma innego lekarstwa niż transplantacja narządu od zmarłego dawcy.

    O wsparcie idei przeszczepień zaapelowali uczestnicy VIII Kongresu Towarzystwa Transplantacyjnego, który w miniony weekend odbywał się w Warszawie.

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo