W Kujawsko-Pomorskiem upada mniej firm. Mniej się zamyka, a powstają nowe biznesy

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Najwięcej nowych firm powstaje w branży budowlanej
Najwięcej nowych firm powstaje w branży budowlanej Sławomir Kowalski
Wpływa dużo mniej wniosków o ogłoszenie upadłości firm, m.in. na Kujawach i Pomorzu. Pozytywne jest również to, że powstaje więcej firm niż się zamyka.

Zobacz wideo: Te bydgoskie firmy na pewno znają wszyscy!:

Prawie 40 proc. mniej upadłości firm

Według informacji pochodzących z sądów rejonowych, m.in. w naszym regionie, zajmujących się upadłościami firm, w pierwszym kwartale tego roku nastąpił spadek wpływu wniosków o niespełna 38 proc. w porównaniu z podobnym okresem ub.r.

Polecamy także: Pesa Bydgoszcz. Bydgoska firma zaszczepi na COVID-19 aż 600 osób!

- Odpowiada za to rozwiązanie wprowadzone Tarczą 2.0 - uważa adwokat Norbert Frosztęga z Kancelarii Zimmerman Sierakowski i Partnerzy. - A konkretnie regulacja zwalniająca zarząd z obowiązku wnioskowania o upadłość, gdy niewypłacalność dłużnika powstała 14 marca 2020 r. lub po tym dniu i zarazem z powodu COVID-19. To swoiste moratorium upadłościowe miało właśnie zapobiec fali wniosków zaraz po pojawieniu się pandemii.

- Zmniejszenie liczby wniosków o ogłoszenie upadłości przedsiębiorstw jest konsekwencją liberalizacji przepisów o upadłości konsumenckiej - mówi w rozmowie z portalem MondayNews Adrian Parol, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny. - Chcąc uniknąć rygorów upadłości firmy, wystarczy wykreślić ją z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Większość biznesów jest prowadzona w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, nawet te o dużych rozmiarach. I te podmioty są w CEIDG.

Jak zaznacza Łukasz Goszczyński, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny, wnioski o ogłoszenie upadłości za pierwszy kwartał 2020 r. zostały złożone zanim przedsiębiorcy odczuli nadchodzące negatywne gospodarcze skutki pandemii: - Natomiast spadek w tym roku związany jest ze wsparciem finansowym z tarcz antykryzysowych. Pomoc popłynęła do wszystkich podmiotów. Nie tylko do tych, które bezpośrednio odczuły negatywne skutki lockdownu związanego z pandemią.

Z kolei według mec. Parola, tarcze miały ograniczony wpływ na spadek liczby wniosków o ogłoszenie upadłości. Z tego wsparcia mogły skorzystać firmy, które nie zalegały z płatnościami wobec ZUS-u czy US. To były więc przedsiębiorstwa bez dużych problemów z płynnością.

- Pierwszy kwartał 2020 roku to początek pandemii, czyli oczekiwanie na rozwój sytuacji. Wiele firm było wówczas w okresie zawieszenia. Natomiast na początku tego roku przedsiębiorcy wybierali uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne. Ono jest adresowane do podmiotów niewypłacanych i zagrożonych niewypłacalnością. A gdy właściciel firmy może samodzielnie wybrać pomiędzy upadłością a restrukturyzacją, to decyduje się na to drugie rozwiązanie - zaznacza Andrzej Głowacki, prezes zarządu DGA Kancelarii Restrukturyzacji i Upadłości.

Liczba wniosków o ogłoszenie upadłości firm w I kw. 2020 była standardowa, co podkreśla prezes Głowacki. Ekspert również zaznacza, że przedsiębiorca nie składa wniosku kiedy chce. Muszą być przecież spełnione przesłanki zobowiązujące do podjęcia takich działań, tzn. niewypłacalność lub zagrożenie niewypłacalnością.

- Stan niewypłacalności jest najczęściej wynikową wielu zdarzeń i nie powstaje z dnia na dzień. Pierwsze obostrzenia związane z COVID-19 i to w ograniczonym zakresie wprowadzone zostały w połowie marca 2020 roku. Jeśli ktoś wtedy złożył wniosek upadłościowy, to należy zakładać, że jego problemy finansowe pojawiły się wcześniej. W takich przypadkach COVID-19 i związane z nim ograniczenia mogły być co najwyżej przysłowiowym gwoździem do trumny, a nie przyczyną niewypłacalności - dodaje adwokat Norbert Frosztęga.

Więcej firm się otwiera niż zamyka

Pocieszające jest również to, że marcu tego roku liczba nowo zarejestrowanych osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą w naszym regionie była o jedną czwartą większa niż w poprzednim miesiącu oraz w tym samym okresie poprzedniego roku.

Podobnie jak w poprzednich miesiącach, liczba nowych firm była większa niż wyrejestrowanych. Na każde 100, które zostały skreślone z rejestru REGON w marcu przypadało 165 nowych wpisów.

- Była to jedna z najniższych wartości tego wskaźnika od początku trwania pandemii, czyli od marca 2020 roku - zaznaczają w Urzędzie Statystycznym w Bydgoszczy.

Wśród nowych biznesów w marcu br. prawie jedna czwarta należała do sekcji budownictwo, a nieco ponad jedna piąta do handlu, z kolei na trzecim miejscu jest naprawa pojazdów samochodowych. Natomiast podmioty z zawieszoną działalnością na koniec pierwszego kwartału stanowiły 10,5 proc. wszystkich. Było to o 0,5 p. proc. więcej niż rok wcześniej i o 0,1 proc. mniej niż na koniec lutego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie