Koncert Toruńskie Gwiazdy 2011
W zamkowej fosie zabrzmiały piosenki Grzegorza Ciechowskiego w wykonaniu toruńskich artystów.
Tomaszowi Cebo przypadł do wykonania utwór "Moja krew". - Jeden z ważniejszych manifestów muzycznych, które pojawiły się na polskiej scenie - podkreśla artysta. - Na początku się ucieszyłem: o fajnie, takie w moim klimacie. Elektronika. A kiedy po dłuższym czasie włączyłem sobie ten kawałek, pomyślałem - ile tam jest tekstu! I to jakiego. Muszę to zrobić w moim klimacie, ale z szacunkiem do Grzegorza. Bo on, będąc tam w górze, chciałby, żebyśmy się nim inspirowali, a nie go odtwarzali. Starałem się temu sprostać. Tylko raz sobie włączyłem "Moją krew", żeby spisać tekst. Co zmieniłem?
Przeczytaj także:Festiwal "Europa - Toruń. Muzyka i Architektura" zabrzmi w zaskakujących miejscach
Przyśpieszyłem utwór, co już zmieniło jego charakter. Druga rzecz - zajmuję się muzyką tworzoną wyłącznie za pomocą ludzkiego głosu. Użyłem trochę samplera. Kim był Grzegorz Ciechowski, nie trzeba chyba mówić. Wielki człowiek, artysta inspirujący kolejne pokolenia. To, że tu wystąpię, to dla mnie wielka nobilitacja. I pierwszy raz w życiu będę wykonywał cover.
Słuchacze wybrali
Wśród wykonawców był Jacek Bryndal, znany jako Atrakcyjny Kazimierz. - Tylko przyklasnąć. Oby takich plenerowych imprez było u nas więcej - podkreślił. - I to nie tylko związanych z rockiem, ale i muzyką poważną czy grafiką, teatrem. W Toruniu odbywa się już kilka wydarzeń o zasięgu ogólnopolskich, jedna nawet o światowym, ale niestety - one wciąż za mało wychodzą na zewnątrz. Miałem okazje pojeździć po świecie i wiem, że jest masa imprez, które z definicji powinny być organizowane w zamkniętym pomieszczeniu i sterylnej ciszy, a są w plenerze. I tędy droga. To dobra promocja dla miasta.
Słuchacze Radia Gra wybierali swoich faworytów w czterech kategoriach. Do kogo trafiły statuetki Flisaka? Nadzieją Roku została kapela Burn, zaś grupą roku - H5N1. Najlepsza płyta? Rejestracja - Live Hard Rock Pub Pamela. Mianem didżeja roku może się pochwalić C-TITE.
Wśród nominowanych był zespół Ergo. - Jest nam bardzo miło, ale chyba jest za wcześniej. Może za rok - Łukasz Fijałkowski. - Fakt, że możemy wziąć udział w koncercie będącym hołdem dla Republiki, to dla nas wielkie wyróżnienie. Wykonamy "Śmierć na pięć", bardzo ważny utwór, bo ostatni pióra Grzegorza Ciechowskiego. Chcieliśmy się z nim zmierzyć, bo staramy się podnosić poprzeczkę. Ciechowski był dla mnie mistrzem słowa, interpretacji. Wielki muzyk, szalenie skromny człowiek. Na sto procent zostanie w sercach.
- Jako młody człowiek byłem fanem Republiki, więc ten koncert jest wyjątkowy - dodał Waldek Maruszak, perkusista. - To spore wyzwanie. Coś niesamowitego
Czytaj e-wydanie »