Czytelniczka pod koniec maja złożyła wniosek o zasiłek rodzinny na dzieci. - Przyjęto ode mnie dokumenty, chociaż nie miałam dowodu osobistego, tylko zaświadczenie - opowiada. - Urzędnik odłożył moją teczkę z dokumentami na bok. Na początku czerwca doniosłam dowód osobisty. Wtedy też zapytałam, jak długo będę czekać na wypłatę. Dowiedziałam się, że zasiłki będą wypłacane od dwudziestego piątego czerwca.
W piątek Czytelniczka poszła po zasiłek do MOPR. Sądziła, że pieniądze będą na nią czekać. Okazało się, że nie tylko pieniądze nie czekały, ale MOPR nie wydał jeszcze decyzji o przyznaniu świadczenia. - Teczka dalej leżała na boku, urzędnik o niej prawdopodobnie zapomniał - mówi.
Wczoraj rano zatelefonowaliśmy do włocławskiego MOPR. Jak powiedziała nam Alicja Krysiń-ska, kierownik sekcji świadczeń rodzinnych, decyzja o przyznaniu zasiłku rodzinnego Czytelniczce została już podjęta. - Pieniądze też już są do wypłaty - zapewniła. Pani kierownik przyz- nała, że w tym przypadku doszło do uchybienia ze strony niedoświadczonego stażysty, ale błąd został szybko naprawiony. Jak ustaliliśmy, Czytelniczka wczoraj odebrała pieniądze.