Wstępny wynik sekcji 18-latki zmarłej po porodzie

ewg

Wideo

Prokuratura zna już wstępne wyniki sekcji zwłok pacjentki, która zmarła w szpitalu w Brzozowie kilka godzin po urodzeniu córeczki.

Na zlecenie prokuratury sekcja została przeprowadzona dziś w Zakładzie Medycyny Sądowej w Rzeszowie.

Z pierwszych ustaleń wynika, że przyczyną śmierci 18-letniej kobiety była zatorowość płucna. Prokuratura podkreśla, że to wstępny wynik. W trakcie sekcji pobrane zostały wycinki do badań histopatologicznych i ich wyniki pozwolą biegłemu ds. medycyny sadowej na sporządzenie szczegółowej opinii.

Dziś śledztwo w tej sprawie przejęła - od Prokuratury Okręgowej w Krośnie - Prokuratura Regionalna w Rzeszowie. Prokuratorzy sprawdzą na podstawie dokumentacji medycznej i zeznań świadków - przebieg leczenia, ciąży i porodu 18-latki.

Czytaj też: 18-latka zmarła kilka godzin po porodzie w szpitalu w Brzozowie. Jest śledztwo

Materiał oryginalny: Wstępny wynik sekcji 18-latki zmarłej po porodzie - Nowiny

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
N-acetylocysteina
W dniu 03.04.2017 o 22:29, EK napisał:

Ciekawe, czy D-dimery były zbadane, jaki był wynik


Jednym z możliwych powikłań po CC jest zatorowość płucna i dlatego podaje się clexane.
E
EK

Czytam, że miała podwyższony poziom biała w moczu. Ja miałam to samo ostatnie 2 miesiące przed porodem, Ciśnienie było wysokie. U mnie to był stan przedrzucawkowy, Trafiłam na oddział patologii ciąży, i po kilku dniach było cc.

Po 1 dniu od cc zaczęły się objawy zatorowości. Najpierw wybroczyny na wew. stronie dłoni i kaszel. Podwyższone d-dimery, Wypisali mnie z położniczego, twierdząc, że symuluję. Chodziłam z tym kaszlem i bólem w płucach 2 tygodnie, środek lata. Byałam słaba, myślałam, że tak jest po cc. Nie mogłam zbliżyć się do mojego dziecka(wcześniak), bo ciągle kaszlałam, bolało mnie w płucach, lekarze bali się, że zarażę dziecko.

Przy wchodzeniu po schodach miałam czarno przed oczami.

Cud, że  żyję.  W każdym momencie, jeden schodek więcej, mogło być po mnie.

Miałam to szczęście, że ktoś powiązał moje objawy z zakrzepicą (nie był to lekarz, bo ci mnie leczyli na zapalenie płuc). Dostawałam heparynę na oddziale pod nadzorem, 10 dni. Nie było wiadomo, czy mi się uda. To był cud. Niestety, nie wszystkim jest to dane. Lekarze są w tym zakresie niewyedukowani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

Po tym wszystkim przebadałam się, okazało się, że mam zespół atyfosfolipidowy. Wszystko ułożyło mi się w całość, skąd ten stan przedrzucawkowy i zator.

E
EK
W dniu 25.03.2017 o 20:03, N-acetylocysteina napisał:

Dziewczyna miała ewidentne objawy zakrzepicy żył głębokich pytanie czy to zgłaszała, a jeżeli nie zgłaszała to trudno winić lekarza za brak diagnostyki w tym kierunku(USG żył głębokich,D-dimery) i wdrożenia PZA.

Ciekawe, czy D-dimery były zbadane, jaki był wynik

E
EK

To niestety brak standardu podawania leku przeciwzakrzepowego. Tylu kobietom mógłby uratować życe, tyle dzieci miałoby matki.
Podanie tego leku powinno być standardem
Ja też miałam zator, kaszlałam od porodu, leczyli mnie 2 tyg na zapalenie płuc. Najpierw ten kaszel, w środku lata, a ból w udzie (zakrzep) był dopiero później. W końcu przypadek zdecydował, że trafiłam na izbę przyjęć położniczną, i tam mnie od razu zdiagnozowali.
Miałam wielkie szczęście. Zator masywny typu jeździec. Cudem przeżyłam.

 

s
safsafas

Rodzina wchodzi na oddzial i zastaje dziewczyne zywa ,ale juz nie przytomna,wiec gdzie byli lekarze ze nie zauwazyli ze cos sie dzieje??? A Oni chca jeszcze podwyzszki ,za co>????? 

A
Ania
Dodam jeszcze,że jeśli nie wiedziała, że to ma, to gdy skrzep się odrywa to lekarze praktycznie nie mieli szans na jej uratowanie. Zakrzepica nieleczona zabija! Przy zatorze plucnym śmierć następuje w kilka minut. Współczuję Rodzinie , ale bardzo możliwe że lekarze nie mieli szans na jej uratowanie. :(
A
Ania
Dokładnie , zakrzepica nieleczona to śmiertelna choroba. Niestety teraz coraz częściej słyszy się o młodych osobach chorujących na zakrzepicę. Powinna byc wdrożona procedura przynajmniej w ciąży,informowania o takiej chorobie. Nawet prywatnie kobiety powinny sobie robić D-dimery raz na jakiś czas.Nawet same z ciekawości! Lekarze powinni o tym mówić!!!Ciąża ,operacje , nadwaga,siedzący tryb życia to sprzyja tej chorobie !Pamiętajcie !
N
N-acetylocysteina
Dziewczyna miała ewidentne objawy zakrzepicy żył głębokich pytanie czy to zgłaszała, a jeżeli nie zgłaszała to trudno winić lekarza za brak diagnostyki w tym kierunku(USG żył głębokich,D-dimery) i wdrożenia PZA.
B
Barbara

Osiemnaście lat - powinna się cieszyć życiem, przygotowywać do matury, snuć plany na przyszłość. Czy nie była kłopotem dla rodziny gdy zaszła w ciążę? Czy ktoś z rodziny myśli o dziecku które się narodziło? Szum medialny, oskarżanie przed kamerami, po co to wszystko? To jest straszna tragedia, ale zostaliście dziadkami, napewno macie pięknego wnuka, który potrzebuje miłości. Weżcie go na ręce i zobaczcie w nim swoją córkę. Ona by tego chciała.

m
mount kerloret
W dniu 18.03.2017 o 21:10, Niko napisał:

To co sie dzieje w sluzbie zdrowia to bardzo wielki skandal,szkolone chamy sa panami zycia i smierci.Dlaczego nie ma kamer abyscie udowodnili jak olewacie prace,Nazwa medykow POwinna byc PATOLOGIA NA KAZDYM KROKU .Zarabiacie dobre pieniadze z naszych POdatkow i jeszcze Wam ........?

zapytaj NFZ-tu dlaczego nie ma kamer , nie ma personelu , nie ma sprzętu .Co do nazywania personelu "szkolonymi chamami" to jest oszczerstwo , które może być ścigane z mocy prawa - geniuszu.

s
stanislaw

Głupie gadanie na temat obecnosci a czym pomagasz w porodzie?moze cala rodzine sprowadzic. Juz oczywiscie wina dziewczyny, rodziny itd a personel cacy - raz na zawsze oddzielic prace w publicznych placowkach od prywatnych.A ile pielegniarek i poloznych jest teraz przemeczonych na kontraktach?

m
majka
W dniu 20.03.2017 o 20:57, Dziewczyna napisał:

A czy nie ma zwyczaju ze ojciec dziecka i matka rodzącej są przy porodzie albo czekają na korytarzu? Jak mozna bylo zostawic samą dziewczynę 18 letnią. Znieczulica normalnie. Co za rodzina. Teraz sie bedziecie procesowac ze szpitalem a przypilnowac to nie była łaska? Biedna dziewczyna, jak musiała cierpieć w samotnosci i czekac na bliskich ktorzy po obiadku dopiero przyszli

Zgadzam sie z Panią w 100%. Ja nie byłam taka młoda ale przy pierwszym porodzie była ze mna mama - bo porod rodzinny to nie tylko z mezem - potem zaraz przyjechal maz.. A przy drugiej ciazy był ze mna maz.. A oni zostawili mloda dziewczyne nastolatke sama sobie a jeszcze mowia ze miala problemy ze sie meczyla jak chodzila to czemu ja nie wyslali na dodatkowe prywatne badania, czesto lekarze maja tez ograniczone mozliwosci bo tez nfz ogranicza ich np w liczbie usg w ciazy itd. Ja urodziłam w tym szpitalu dwoje dzieci bez zadnych problemów, a przede wszystkim nie mam nic do zarzucenia personelowi który troszczy sie nalezycie o pacjentki, panie chodza doradzaja ale przeciez za nas nie urodza i nie musza ciagle stac przy pacjentkach bo maja ich wiele i to samo lekarze a pani ordynator jest swietnym lekarzem i zwraca uwage na kazde zaniedbanie ze strony pacjentki i bardzo dobrze zajmuje sie nimi, wszystko dobrze wytłumaczy, a ze zdarzyła sie akurat tu ta tragedia to przeciez nie ich wina czasem sie takie sytuacje zdarzaja, w "Profamili" równiez..

D
Dziewczyna
A czy nie ma zwyczaju ze ojciec dziecka i matka rodzącej są przy porodzie albo czekają na korytarzu? Jak mozna bylo zostawic samą dziewczynę 18 letnią. Znieczulica normalnie. Co za rodzina. Teraz sie bedziecie procesowac ze szpitalem a przypilnowac to nie była łaska? Biedna dziewczyna, jak musiała cierpieć w samotnosci i czekac na bliskich ktorzy po obiadku dopiero przyszli
A
Ania
W dniu 16.03.2017 o 20:35, Maria napisał:

Czy zator płucny może pojawić się po porodzie naturalnym? Myślałam że tylko po cesarce?

To źle myślałaś.

Może się pojawić w każdym przypadku, niezależnie od metody porodu.

q
qts

zawsze ryczą ci co nic nie płacą,nakłady na zdrowie są 8 krotnie mniejsze niż w niemczech,ceny leków i sprzętu podobne,zarobki skandalicxzne,podaj powód niezadowolenia

Dodaj ogłoszenie