Wychowankowie Domu Dziecka w Bąkowie zamieszkają "na swoim"

Andrzej Bartniak [email protected] tel. 52 33 14 350
W miniony piątek ośmioosobowa "rodzina” rozpoczęła nowe życia na nowych warunkach
W miniony piątek ośmioosobowa "rodzina” rozpoczęła nowe życia na nowych warunkach nadesłane
Dom Dziecka w Bąkowie realizuje pionierski program, którego celem jest przystosowanie wychowanków do normalnego życia. Osiem osób przeprowadziło się do mieszkania poza placówką.

W miniony piątek rozpoczął się nowy rozdział w historii bąkowskiej placówki opiekuńczo-wychowawczej.

Ośmioro wychowanków, cztery dziewczyny i tyle samo chłopaków, w wieku 13-18 przeprowadziło się do samodzielnego mieszkania. Pod okiem wychowawcy spróbują wieść życie normalnej rodziny.

- W Polsce niektóre placówki zdecydowały się już na podobny krok, niemniej wciąż traktowane jest to jako pewna nowość, której wszyscy uważnie się przyglądają - tłumaczy Violetta Antkowska, dyrektora Domu Dziecka w Bąkowie. - Dopiero praktyka pokaże jak ta idea się sprawdza.

Przeczytaj również: Nowe mieszkania dla wychowanków domu dziecka w Bydgoszczy

Nowe obowiązki

Zasadniczym celem zamieszkania poza typową placówką jest lepsze przystosowanie do samodzielnego życia. Typowe domy dziecka, gdzie są sprzątaczki, kucharki tego raczej nie uczą.

- Normalne życie to przede wszystkim obowiązki i konieczność pamiętania o wielu sprawach, których zaniedbanie ma swoje konsekwencje - mówi Antkowska. - Grupa, która wyprowadziła się od nas będzie we własnym zakresie: sprzątać, gotować, prać, robić zakupy jednym słowem oswajać się z czynnościami, które nie powinny być im obce. Oczywiście nad wszystkim przez cały czas będzie czuwać wychowawca, niemniej jego rola nieco się zmieni. Na pewno nie będą w niczym wyręczać młodych ludzi.

Konflikty

Dość istotnym elementem procesu usamodzielniania może być gospodarowanie pieniędzmi przeznaczonymi przede wszystkim na zakup żywności. Dzienna stawka żywieniowa wynosi 13 zł na osobę. To oznacza, że sprawunki będą musiały być robione w przemyślany sposób. Młodzi ludzie będą się uczyć na własnych błędach.

Ośmioosobową grupę, zajmującą trzypokojowe mieszkanie w jednym z bloków w Bąkowie, stworzono kierując się cechami osobowości poszczególnych dzieci. - Staraliśmy się tak dobrać skład, aby uniknąć konfliktów już na samym wstępie - podkreśla Antkowska. - One na pewno się pojawią, niemożliwością jest, aby było inaczej, w końcu chodzi o sporą grupę, niemniej nie powinny być to zbyt groźne zgrzyty. Zresztą rozwiązywanie nieporozumień. np. związanych z tym, że ktoś nie wyniósł śmieci, albo zapomniał kupić chleb też może być wartościowe z wychowawczego punktu widzenia.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie