Wykopaliska w Ostrowie pod Gniewkowem. Co odkryli archeolodzy? [zdjęcia]

Dominik Fijałkowski
Dominik Fijałkowski
Prace wykopaliskowe w okolicach Ostrowa, gm. Gniewkowo Dominik Fijałkowski
Bursztyn, ozdoby ze srebra i brązu, rzymskie monety - te i inne ciekawe przedmioty odkryli archeolodzy prowadzący badania w Ostrowie pod Gniewkowem.

Wykopaliska przebiegają na terenie budowy "orlenowskiego" rurociągu. Po raz pierwszy archeolodzy pojawili się w tym miejscu w 2002 rok, gdy kładziono pierwszą nitkę podziemnej instalacji. Już wtedy natrafili na bardzo ciekawe znaleziska świadczące o bogatej przeszłości Kujaw.

- Pomiędzy pierwszym a trzecim wiekiem naszej ery znajdowała się tutaj duża osada. Można o niej powiedzieć - etapowa. Była bowiem miejscem, gdzie zatrzymywały się osoby podróżujące Szlakiem Bursztynowym - informuje archeolog, dr Józef Bednarczyk.

Podróżni płacili miejscowym m. in. rzymskimi monetami, za żywność, nocleg, ochronę... Same monety nie miały tu jednak wielkiej wartości. Dla mieszkańców tego terenu najważniejszy był surowiec, z którego je wykonano, czyli srebro i brąz. Podczas eksploracji stanowisk archeolodzy natrafili na kilka takich monet. Ziemia kryła też sporo bursztynu. Nie oznacza to jednak, że w okolicy znajdowało się jakieś złoże "bałtyckiego złota".

- Musiała tutaj działać pracownia obróbki bursztynu. Można mówić o biznesie wczesnych Kujawian, którzy wydobyty nad Bałtykiem bursztyn obrabiali, przez co podnosili jego wartość, a następnie z zyskiem sprzedawali na południe Europy - dodaje archeolog.

Sądząc po ilości bursztynowego "gruzu", jaki znaleziono na terenie wykopalisk, produkcja była duża. Bursztynowe drobiazgi, jakie pozostawały z obróbki były wykorzystywane do nalewek oraz jako dodatki do kadzidła.

Na terenie wykopalisk natrafiono też na ciekawe ozdoby i ich fragmenty. Z ziemi wydobyto potłuczone naczynia gliniane. W trzech miejscach odsłonięto psie szkielety. - Związane są one raczej z obrzędowością. Nasi przodkowie traktowali psy wyjątkowo. Są to przecież najstarsze zwierzęta udomowione przez człowieka - dodaje dr Bednarczyk.

Podczas okrywania warstw ziemi udało się natrafić na detale świadczące o tym, że znajdowało się tam palenisko. Prawdopodobnie było zadaszone.W pobliżu są miejsca po palach.

Odkryto też głęboką na trzy i pół metra studnię. W pewnym momencie została ona częściowo zasypana, a dół wykorzystywano, jako miejsce do przechowywania lodu. Wydobyty zimą, owinięty słomą, potrafił utrzymać swe właściwości przez wiele miesięcy - nawet do sierpnia. Ostatecznie byłą studnię zamieniono na piec.

Obok natrafiono na kolejne ciekawe miejsce. - Wpierw było tam wybierzysko gliny używanej do budowy domostw i wykonywania naczyń. Ostatecznie działała tam wędzarnia. Świadczy o tym nie tylko charakterystyczna barwa ziemi, ale także znalezione tam szczątki ryb. Osada leżała w pobliżu wielkiego płytkiego jeziora, w którym z pewnością ryb nie brakowało - komentuje Józef Bednarczyk.

Archeolodzy, działający pod egidą Fundacji Ochrony Dziedzictwa Kultur Społeczności Kujaw "Cuiavia" w Inowrocławiu, którą utworzyła prof. Aleksandra Cofta-Broniewska, prowadzić będą badania w Ostrowie do końca bieżącego tygodnia. Prace wspiera PKN "Orlen". Archeolodzy dziękują za współpracę wykonawcy rurociągu - Zakładowi Remontowemu Urządzeń Gazowniczych w Poznaniu.

Czytaj także

Powrót do szkół w reżimie sanitarnym

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dron

Byłem widziałem potwierdzam. Archeolodzy mieli tam dużo pracy i to ciężkiej.

Dodaj ogłoszenie