Wyniki sekcji zwłok 2-letniego Marcelka wciąż nieznane. Jakie zarzuty usłyszy opiekun dziecka?

Justyna Juszczyńska justyna.juszczynska@pomorska.pl
Od śmierci 2-letniego Marcela minął miesiąc. Prokuratura wciąż czeka na wyniki sekcji zwłok.
Od śmierci 2-letniego Marcela minął miesiąc. Prokuratura wciąż czeka na wyniki sekcji zwłok. Wojciech Alabrudziński
Od śmierci 2-letniego Marcela minął miesiąc, a prokuratura nadal czeka na wyniki sekcji zwłok, które będą podstawą do postawienia sprawcy zarzutu.

Chłopczyk w lutym, z obrażeniami świadczącymi o pobiciu, trafił do włocławskiego szpitala. Lekarze natychmiast powiadomili policję. Mundurowi zatrzymali mężczyznę, który wezwał pogotowie do dwulatka. Najpierw tłumaczył, że dziecko spadło z łóżka podczas przebierania. W końcu jednak 19-letni partner matki Marcela przyznał się do pobicia dziecka. Postawiono mu zarzut ciężkiego uszkodzenia ciała chłopca, za co grozi do 10 lat więzienia. Decyzją sądu Patryk K. trafił do aresztu.

Dwulatek ze szpitala we Włocławku został przetransportowany do Torunia na oddział intensywnej opieki medycznej. Chłopiec przez blisko miesiąc nie odzyskiwał przytomności. Jego stan lekarze określali jako skrajnie ciężki. W sobotę, 14 marca, dwulatek zmarł.

Wstępne wyniki sekcji zwłok wykazały, że przyczyną śmierci chłopca był obrzęk mózgu. - Prokuratorzy czekają na wyniki sekcji zwłok - mówi Waldemar Kwiatkowski, zastępca prokuratora rejonowego we Włocławku.

Przeczytaj również: Nie żyje 2-letni Marcelek. Został pobity przez opiekuna. Mieszkańcy Włocławka zapalają znicze [wideo]
Wyniki sekcji zwłok dziecka będą podstawą do postawienia zarzutu sprawcy. Jeśli dojdzie do przekwalifikowania czynu, 19-letniemu Patrykowi K. może grozić do 12 lat więzienia za pobicie ze skutkiem śmiertelnym.

Po śmierci chłopca sąsiedzi rodziny zaczęli głośno mówić o tragicznych wydarzeniach. Niejasna wydaje się rola matki chłopczyka, która w tej chwili jest tylko świadkiem w sprawie. Nieoficjalnie jednak wiadomo, że może się to wkrótce zmienić. Pojawiają się bowiem materiały, z których można wysnuć wniosek, że matka tolerowała wcześniejsze akty agresji wobec swojego dziecka.

Gdy Marcel trafił do szpitala, na czas kryzysu w rodzinie młodszy syn kobiety, Alan, trafił do pieczy zastępczej. Sąd rodzinny rozważa jednak odebranie kobiecie praw rodzicielskich. Aktualnie chłopczyk przebywa w rodzinie zastępczej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie