Wypadek podczas kolonii. Dzieci trafiły do szpitala!

za: TVP Bydgoszcz, pio
Mały uczestnik obozu rowerowego ma wybite 4 zęby i doznał wstrząsu mózgu
Mały uczestnik obozu rowerowego ma wybite 4 zęby i doznał wstrząsu mózgu sxc.hu
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Mały uczestnik obozu rowerowego ma wybite 4 zęby i doznał wstrząśnienia mózgu. Jego kolega z kolonii ma obrażenia brzucha.

Dwaj chłopcy na obozie rowerowym w Kowalewie Pomorskim mieli wypadek na rowerach. Rodzice poszkodowanych twierdzą, że to skutek niedopilnowania małolatów przez opiekunów.

13-letni chłopiec spędził 3 dni w szpitalu, gdy po upadku z roweru doznał wstrząsu mózgu. Miał też wybite 4 zęby. Jego kolega z obozu też był w szpitalu, bo miał obrażenia brzucha.

Przeczytaj także: Nowe przepisy dla rowerzystów nie działają? Cyklistów ginie więcej

Policja z Golubia Dobrzynia sprawdza, czy na wakacyjnym wyjeździe, gdzie>mali uczestnicy mieli uczyć się m.in. ekstremalnej jazdy na rowerach, nie doszło do zaniedbań ze strony wychowawców kolonijnych.

Sprawą zainteresowało się także kuratorium oświaty. Podczas przeprowadzonej kontroli, na razie nie stwierdziło uchybień.

Organizatorzy wypoczynku nie zgadzają się z zarzutami. Tłumaczą, że na miejscu jest pielęgniarka, a 43 dziećmi opiekują się czterej wychowawcy. - Zdarzają się po prostu takie przypadki wynikające ze specyfiki sportu - mówią.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
oooooolalalala
ooooolu życzę ci bardz wybitych 4 zębów i dużo radości zadowolenia z tego powodu.
Uważaj na siebie!

Widzę, że nie widzisz problemu...
Ja też kiedyś miałam "wypadek" na rowerze. W 1992 roku - jechałam w upalny dzień nad jezioro, szarżowałam sobie konkretnie i nie wyhamowałam - przeleciałam przez kierownicę, na szczęście na trawę, skończyło się na wybitej jednej jedynce i ułamanej drugiej. Wina leżała tylko po mojej stronie, a nie po stronie opiekunów, przechodniów, gminy, wójta, prezydenta czy papieża. Oskrżanie o niedopilnowanie w czasie jazdy na rowerze jest bardzo przesadzone. Szukanie na siłę winnych i roztrząsanie spraw to jakaś domenta współczesnych czasów. Wszystko trzeba zwalić na kogoś innego, a samemu jest się świętym.
Chłopak jechał, stracił panowanie nad pojazdem i winny jest temu tylko on, a nie jego opiekun, rodzic czy ktoś tam jeszcze. Ubezpieczony był to zęby będzie miał wstawione. Jeśli rodziców stać na kolonie to także nie powinno być tragedii z ewentualnym dopłaceniem do wypasionych implantów. Jeśli ubezpieczenia nie było to tym powinni się zająć szukający sensacji "dziennikarze".
G
Gość
Nie rozumiem , w czym problem ?
G
Gość
A o jaki wypadek chodzi???
g
gość
wypadki zdarzają się wszędzie. na rowerach jechały dzieci i to one spowodowały upadek. chyba nie ma człowieka, który potrafiłby w jednej chwili zabopiec upadkowi na rowerze sam nim nie kierując.
m
mama
W takim razie jakieś 99% rodziców nie powinno być rodzicami.
Dziecko może spaść z kanapy i sobie zęby wybić, może wariować z rodzeństwem czy kolegami i uderzyć w stół/blat czy parapet i też sobie te zęby wybije. Po prostu popadanie w przesadę jest jakimś chorym zwyczajem!
Co do zębów, cóż jeśli były to mleczaki to odrosną, jeśli zęby stałe to koszt wstawienia implantów pokryje ubezpieczenie. No chyba, że rodzice nie ubezpieczyli dziecka, no chyba, że organizatorzy obozu nie wykupili stosownych ubezpieczeń - ale to jest problem, a nie to, że dziecko wywaliło się w czasie jazdy na rowerze i teraz każdy jest wienien oprócz dziecka. Weźcie jeszcze oskarżcie gminę, na terenie której jest obóz... przecież nierówności są na drodze i można się potknąć! No bez przesady!

ooooolu życzę ci bardz wybitych 4 zębów i dużo radości zadowolenia z tego powodu.
Uważaj na siebie!
o
oooooolalalala
Głupoty piszesz i jesteś żałosna. Pewnie dla ciebie wybite 4 czy 5 zębów nie ma znaczenia bo ty swoje zęby masz,ale dla tego dziecka i jego rodziny to wielka tragiedia(przecież zęby same się nie odbudują) - czyż nie?
Uważam,że jeżeli ktoś zobowiązuje się do pełnienia roli opiekuna dzieci to,ma zakichany obowiązek opiekować się tak tymi dziećmi żeby nie spadł nawet włos z głowy,a jeżeli nie umie sobie z tym poradzić to,po co podejmował się robi opiekuna.

W takim razie jakieś 99% rodziców nie powinno być rodzicami.
Dziecko może spaść z kanapy i sobie zęby wybić, może wariować z rodzeństwem czy kolegami i uderzyć w stół/blat czy parapet i też sobie te zęby wybije. Po prostu popadanie w przesadę jest jakimś chorym zwyczajem!
Co do zębów, cóż jeśli były to mleczaki to odrosną, jeśli zęby stałe to koszt wstawienia implantów pokryje ubezpieczenie. No chyba, że rodzice nie ubezpieczyli dziecka, no chyba, że organizatorzy obozu nie wykupili stosownych ubezpieczeń - ale to jest problem, a nie to, że dziecko wywaliło się w czasie jazdy na rowerze i teraz każdy jest wienien oprócz dziecka. Weźcie jeszcze oskarżcie gminę, na terenie której jest obóz... przecież nierówności są na drodze i można się potknąć! No bez przesady!
M
Maria-Anna
Rodzice wysyłają dzieci na ekstremalne przygody w różnej formie biorą sami odpowiedzialnośc za wypadki. Takie zajęcia zawsze mogą spowodowac jakies urazy. Ale zawsze powód, by znaleśc winnego jest. Oczywiście, ze mogły byc jakieś zaniedbania, ale w stawianych tu zarzutach nie ma żadnych konkretów. Oni tak uważają, więc tak jest. Wypadkowośc wśród dzieci na zorganizowanym wypoczynku jest o wiele niższa, niż wśród dzieci nie biorącym w takowym. OLLA ma rację.

Jasne,niech dzieci się nawet pozabijają,a co tam,przecież rodzicie wiedzieli na co ich wysyłają,a opiekunowie jadą za pieniądze,ot tak dla rekreacji,a niby po co mieliby się zajmować dziećmi,niech każdy się sam pilnuje - tak z twojego posta wynika,łaaał... żeby głupota mogła latać z pewnością fruwałabyś niczym gołębica. Resz pozostawiam,bez komentarza.
PS.Pewnie jesteś jedną z opiekunek lub opiekunów - czyż nie!
s
soks
Rodzice wysyłają dzieci na ekstremalne przygody w różnej formie biorą sami odpowiedzialnośc za wypadki. Takie zajęcia zawsze mogą spowodowac jakies urazy. Ale zawsze powód, by znaleśc winnego jest. Oczywiście, ze mogły byc jakieś zaniedbania, ale w stawianych tu zarzutach nie ma żadnych konkretów. Oni tak uważają, więc tak jest. Wypadkowośc wśród dzieci na zorganizowanym wypoczynku jest o wiele niższa, niż wśród dzieci nie biorącym w takowym. OLLA ma rację.
g
gosia
wypadki sie zdarzaja, jak to w sporcie..
o
oooooolalalala
jak mały uczestnik?
Pewnie lat 11

A tak na marginesie - czy jak dziecko przewróci się na rowerze i wybije zęby nie na koloni/obozie to jest to wina rodziców?
No o żesz.... dzieciaki miały jeździć na 4 kółkach i kijem przy siodełku, pilnowane przez opiekuna?
Jak ja uwielbiam rodziców, którzy sami to święte krowy, ale ich dziecku jak coś się stanie w czasie opieki nad pociechą, to kurde cały świat jest winien tej tragedii!!!!

Ogranijcie się
H
Hania
To była kolonia czy obóz rowerowy? Może zdecydujecie się pisząc owe bzdury zaprzeczające sobie.
Dodaj ogłoszenie