Wypadek w Kleszczowie. Jechali do pracy. Rodziny 9 ofiar są w szoku. - Nie pamiętam takiego zdarzenia na śląskich drogach - mówi wojewoda

Łukasz Olszewski
Łukasz Olszewski

Wideo

Wypadek, do którego doszło na odcinku DK88 Kleszczów – Gliwice to jedno najbardziej tragicznych zdarzeń, które miały miejsce na śląskich drogach w ostatnich latach. W jego wyniku zginęło 9 pasażerów busa – to jego wszyscy pasażerowie, którzy jechali do pracy w Holandii. Nie pamiętam takiego wypadku, w którym śmierć poniosło aż tyle osób jadących w jednym pojeździe – mówi Jarosław Wieczorek, wojewoda śląski.

Tragiczny wypadek na DK88 w Kleszczowie

Do zdarzenia doszło w sobotę 22 sierpnia tuż po godz. 22:30 w Kleszczowie, na DK88. Jak wynika z ustaleń straży pożarnej oraz policji, bus Renault Traffic, jadący z Gliwic do Wrocławia zjechał z drogi na pobocze, po czym przewrócił się na bok i uderzył w nadjeżdżający z przeciwka autokar.

W wyniku zdarzenia śmierć poniosło 9 osób jadących busem – to jego wszyscy pasażerowie. Ofiary wypadku zostały już zidentyfikowane. To siedmiu mieszkańców woj. podkarpackiego, jedna osoba z woj. lubuskiego oraz obywatel Słowenii.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

- W wypadku poszkodowanych zostało także siedmiu pasażerów autobusu, który zderzył się z busem – są to mieszkańcy Śląska, zwłaszcza Rudy Śląskiej. Najbardziej poszkodowany został kierowca autobusu, który przy pomocy śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego został przetransportowany do szpitala – mówi Jarosław Wieczorek, wojewoda śląski. - Rodziny wszystkich ofiar zostały objęte pomocą psychologiczną. Jesteśmy również w stałym kontakcie z wojewodą podkarpackim oraz konsulem Słowenii, którzy także zapewnili pomoc psychologa wszystkim członkom rodzin poszkodowanych w tragedii.

Kim są ofiary wypadku? Jechali do pracy w Holandii

Policja nie ujawnia dokładnego wieku zmarłych osób. Wiadomo tylko, że urodziły się w latach 1961 - 1974. Wszystkie osoby zostały zidentyfikowane, a ich rodziny zostały poinformowane o ich śmierci. Wiele z nich przyjechało do gliwickiej komendy.

Dokąd podróżowało 5 mężczyzn i 4 kobiety, które jechały busem?
- Możemy się tego tylko domyślać - mówił policjant. - Jechali do pracy. Na to wskazują przedmioty, które posiadali przy sobie - mówi insp. Marek Nowakowski

Jak informuje Fakt, najmłodszymi ofiarami tragicznego wypadku w Kleszczowie są narzeczeni Karolina i Patryk, którzy pochodzili z Lubaczowa i okolic. Byli razem od 6 lat. Jechali busem do Holandii, gdzie mieli podjąć pracę i odłożyć pieniądze na wesele. Razem z nimi pojechał krewny dziewczyny oraz ich koleżanka.

Inna ofiara to 53-letnia matka dwójki dzieci. - Chciała dorobić. To miał być jej pierwszy wyjazd. Zostawiła mnie - ociera łzy mąż kobiety, pan Kazimierz w rozmowie z dziennikarzem Faktu.

Nie przeocz

Pierwsza na miejscu zdarzenia pojawiła się straż pożarna, która otrzymała zgłoszenie o wypadku o 22:32. Do akcji wysłanych zostało 6 zastępów. Ich głównym zadaniem było wyciągnięcie poszkodowanych z wraków pojazdów.

- Znajdujący się na miejscu strażacy przystąpili do akcji ewakuacyjnej osób, które znajdowały się w pojazdach, m.in. kierowcy autobusu oraz osób, które znajdowały się w busie. Ratownicy medyczni, którzy pojawili się na miejscu zdarzenia kilka minut później, stwierdzili jednak zgon wszystkich pasażerów pojazdu marki Renault – mówi st. bryg. mgr inż. Roman Klecha, Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej w Gliwicach.

Musisz to wiedzieć

Przyczyna wypadku w Kleszczowie

Policja zatrzymała również kierowcę samochodu Volkswagen Touran. Może on być odpowiedzialny za spowodowanie tego strasznego wypadku. Jak informuje gliwicka policja, kierowca samochodu osobowego miał rozpocząć manewr wyprzedzania, przez co mógł przyczynić się do przewrócenia się busa.

Sprawą w tej chwili zajmuje się prokuratura, a przeprowadzane śledztwo ma na celu ustalić, co stało się na odcinku DK88 Kleszczów – Gliwice oraz czy kierowca Volkswagena przyczynił się do wypadku.

To jest obecnie najpoważniejsza hipoteza.

Badane są także inne przyczyny wypadku, jednak świadkowie mylą się w zeznaniach. W poniedziałek kierowca Tourana będzie ponownie przesłuchiwany.

Jest podejrzewany o popełnienie przestępstwa z art. 173, czyli spowodowania katastrofy w ruchu lądowym - mówi prokurator Karina Spruś z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andrzej

Coś nieprawdopodobnego !

Dodaj ogłoszenie