Wypadki w powiecie sępoleńskim. Auto zderzyło się z pociągiem!

Redakcja
Scania przewróciła się w Dziednie. Przez ponad trzy godziny ruch odbywał się wahadłowo, co utrudniło podróż kierowcom.
Scania przewróciła się w Dziednie. Przez ponad trzy godziny ruch odbywał się wahadłowo, co utrudniło podróż kierowcom. archiwum
W tym tygodniu doszło do kilku kolizji na drogach powiatu sępoleńskiego, w tym zderzenia auta z pociągiem.

Strażacy mieli na początku tygodnia sporo pracy. Na szczęście wszystkie zdarzenia skończyły się... szczęśliwie i nikt poważnie nie ucierpiał.

Najwięcej szczęścia miał kierowca passata, który w poniedziałek przed godz. 5 uderzył w pociąg towarowy na przejeździe przed Więcborkiem. Jak się dowiedzieliśmy, kierowca pochodził z tego regionu, znał więc ten przejazd, którym pociągi prawie nigdy nie jadą. Jednak widoczność utrudniała mgła. To jednak nie usprawiedliwia kierowcy, który nie zachował należytej ostrożności. Według jego relacji zatrzymał się on przed znakiem „stop”. Musiał jednak nie zauważyć pociągu, gdyż ruszył prosto w niego. - Kierujący pociągiem maszynista po uderzeniu w samochód osobowy nie zatrzymał składu i pojechał dalej w kierunku Sępólna - relacjonują sępoleńscy strażacy. Być może maszynista wcale nie poczuł delikatnego uderzenia osobówki. Passat został jednak dość mocno uszkodzony. - Kierowcy na szczęście nic się nie stało - mówi Robert Sieg, rzecznik prasowy sępo­leńskiej straży pożarnej. I przyznaje, że wypadki i kolizje z pociągami w powiecie sępo­leńskim to rzadkość. - Ostatnio mieliśmy takie zdarzenie 14 lat temu - mówi Sieg.

I to nie tylko dzięki czujności kierowców, ale braku połączeń kolejowych, przez który przejeżdżają rzadko składy towarowe.
Po godz. 9 doszło do dwóch kolejnych zdarzeń w Świdwiu i Sikorzu. W Świdwiu na drodze wojewódzkiej 241 samochód dostawczy fiat scudo zjechał na pobocze drogi i dachował, niszcząc ogrodzenie posesji oraz kilka metrów kwadratowych eternitowego przekrycia dachu na budynku mieszkalnym. - I w tym przypadku kierowca może mówić o dużym szczęściu, ponieważ nie odniósł obrażeń - dodaje Sieg. Przyczyną kolizji była najprawdopodobniej zbyt duża prędkość.

Strażacy nie zdążyli jeszcze usunąć skutków tego zdarzenia, na tej samej drodze w Sikorzu zderzyły się ciężarowa scania z osobową mazdą. Wszystko wskazuje na to, że kierowca osobówki przekroczył oś jezdni i będąc częściowo na drugim pasie, zderzył się ze scanią. Kierowca mazdy nie chciał jechać do szpitala.

Również popołudniem doszło do groźnego zdarzenia w powiecie sępoleńskim. Na drodze krajowej 25 w Dziednie przez trzy godziny były spore utrudnienia. - Samochód zjechał na pobocze, a następnie przewrócił się na bok i zatrzymał się w polu. Kierowca może mówić o dużym szczęściu, ponieważ nie odniósł żadnych obrażeń, a samochód dosłownie o centymetry minął przydrożne drzewo - informuje rzecznik prasowy straży Robert Sieg.

Jego koledzy ze straży zajęli się zabezpieczeniem wycieku paliwa z jednego ze zbiorników samochodu. Dodatkowo na miejsce zadysponowano specjalistyczną grupę ratownictwa chemicznego z Bydgoszczy, która zajęła się uszczelnieniem wycieku i wypompowaniem paliwa z uszkodzonego zbiornika.

Samochód został poważnie uszkodzony, bo wstępne straty oszacowano na 70 tys. zł. Przez ponad trzy godziny ruch odbywał się wahadłowo. Przyczyna wypadku - najprawdopodobniej zbyt duża prędkość.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie