Wzruszająca ceremonia pogrzebowa w Gdańsku. "Paweł Adamowicz miał gdańskość wpisaną w DNA". Zjechali z całej Polski, by go pożegnać

Ryszarda Wojciechowska

Wideo

To była jedna z najbardziej przejmujących ceremonii pogrzebowych ostatnich lat. Przyjaciele Pawła Adamowicza już po wyjściu z Bazyliki Mariackiej, w której spoczęła urna z prochami zamordowanego prezydenta, mówili gorzko: - Pawłowi na pewno by się podobało...

Na pogrzeb prezydenta przyjechał już dawno nie widziany w jednym miejscu, taki polityczny garnitur. Byli wszyscy dotychczasowi prezydenci RP, łącznie z obecnym - Andrzejem Dudą.

W pierwszej ławie, obok siebie siedzieli prezydenci Lech Wałęsa z żoną Danutą i Aleksander Kwaśniewski z żoną Jolantą. W tej samej ławie zasiedli też przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk i jego żona Małgorzata.

Tuż za nimi miejsce zajęli byli premierzy ostatnich trzydziestu lat. Zabrakło tylko Włodzimierza Cimoszewicza (który nie mógł przybyć ze względu na chorobę) oraz Beaty Szydło i Jarosława Kaczyńskiego. Był za to obecny premier - Mateusz Morawiecki, który jednak siedział dużo dalej od innych premierów, bo w piątej ławie. Obok niego miejsce zajmował prezydent Duda.

Księga kondolencyjna - zostaw swój wpis!

Żeby złożyć prezydentowi Adamowiczowi hołd i uczestniczyć w jego ostatniej drodze przyjechało wiele osób z Polski. Był m.in. Jurek Owsiak, głęboko zasmucony, ale także wielu polityków - posłów, samorządowców, artystów. Przede wszystkim jednak przyszło wielu gdańszczan. Byli obecni nie tylko w Bazylice ale też tłumnie zebrali się wokół Bazyliki, żeby pożegnać swojego prezydenta, który - jak mówiła Aleksandra Dulkiewicz - miał gdańskość wpisaną w DNA.

Największe serce świata zapłonęło z 27 tysięcy zniczy na Pla...

Najbardziej bolesne ale i poruszające przemówienie wygłosił ojciec Ludwik Wiśniewski, dominikanin, honorowy obywatel Gdańska i przyjaciel Pawła Adamowicza. Mówił o konieczności skończenia z nienawistnym językiem.

- Jestem przekonany, że Paweł, który jest już u Boga chce abym wypowiedział następujące słowa: - Trzeba skończyć z nienawiścią. Trzeba skończyć z nienawistnym językiem. Trzeba skończyć z pogardą. Trzeba skończyć z bezpodstawnym oskarżaniem innych. Nie będziemy dłużej obojętni na panosząca się truciznę nienawiści na ulicach, w mediach, internecie, w szkołach, parlamencie, a także w kościele.

Po zakończeniu tego przemówienia wszyscy w Bazylice wstali i długo klaskali.

Wzruszająca ceremonia pogrzebowa w Gdańsku.

O języku nienawiści wspomniał też w swojej homilii arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. Mówił także o swoich kontaktach z prezydentem. Łamiącym się głosem wspominał, jak Paweł Adamowicz cztery lata temu odwiedził go w szpitalu, kiedy poważnie zachorował.

O tym, żeby język nienawiści zniknął, mówiła też żona prezydenta Magdalena Adamowicz.

- Zachęcałeś do czynienia dobra. Wierzę, że to dobro rozleje się dalej na cały świat, że podziały zaczną się zacierać, że skończy się fala nienawiści - przemawiała.

Brat prezydenta Piotr Adamowicz podzielił się osobistą refleksją. - Nie tak dawno, kiedy grupa Wszechpolaków wydała akty politycznych zgonów mojego brata i dziesięciu innych prezydentów miast Polski uznano, że sprawy nie ma. Taki drobny hejt, może happening. Ale chcę wam powiedzieć jedno, że można sobie wyobrazić wiele rzeczy ale tego, że we wtorek odbiorę akt zgonu fizycznego mojego brata nie spodziewałem się.

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski, prywatnie przyjaciel Pawła Adamowicza żegnał go m.in. słowami:

- Rozsławiłeś Gdańsk jako miasto wolności i solidarności. I takie miasto otwarte na potrzeby innych, pozbawione uprzedzeń i nienawiści i taką demokratyczną Polskę my prezydenci miast chcemy budować. Polskę o jakiej marzyłeś.

Pięknie wspominała zmarłego tragicznie prezydenta Aleksandra Dulkiewicz komisarz miasta, która zapowiedziała, że testament prezydenta zostanie wypełniony.

Aleksander Hall mówił, że musimy wyciągnąć wnioski z tej okrutnej lekcji, żeby się już nigdy nie powtórzyła.

- Pawła zabiła nienawiść. Jestem pewny, że ta nienawiść nie zwycięży. Zwycięży dobro, któremu służył.

Czarna urna z prochami śp. prezydenta spoczęła w niszy Bazyliki Mariackiej tuż przy wejściu do Izby Rajców. Na koniec uroczystości pogrzebowych Polski Chór Kameralny Schola Cantorum Gedanensis wykonał "Salve Regina", a ostatnim akordem była wersja instrumentalna piosenki "Time To Say Goodbye" w wykonaniu Cappelli Gedanensis.

Potem już ustawiła się długa kolejka do miejsca, w którym stanęła urna...

Cały Gdańsk wierzy, że dobro zwycięży! "Nikt nie chciał w ty...

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Irka
A ja uważam ,ze nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Siadali w kolejności PRZYCHODZENIA.
Czasy sie zmieniają
m
mario
Pogrzeb prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza był naprawdę piękny i wzruszający , pożegnano dobrego człowieka który bardzo wiele uczynił nie tylko dla Gdańska ale także dla ościennych gmin.Tylko dlaczego gdy mówimy o walce z nienawiścią prezydenta Andrzeja Dudę oraz premiera miejsce dla nich znaleziono w dalszych rzędach , bliżej siedzieli działacze PO którzy trochę nieelegancko potraktowali Pawła Adamowicza , a poza tym delikatnie mówiąc było to nieprzyzwoite.
G
Gość
I ObeCEnie POgiBŁY CZOWIEk Z z UKŁADU PO MAGDA LEN CE KRYSZTAŁA
r
rocky
To kiedy to ci on zaczol esbekowac,jak mial 10 lat.
w
w kościele
czy jak kaczor nakazał na ulicach?
B
Baribal
Nie mozna wyrazic swojej opinii. Zaraz zbanowanie i aut. Jestescie kanaliami, tak jak nim byl esbek Adamowicz. Byl smieciemi kanalia.
Dodaj ogłoszenie