Zapowiedziano kolejną turę zwolnień w dawnej "Violi". Spółka ogłosi upadłość?

Andrzej Bartniak [email protected]
Problemy zakładu z Lniana rozpoczęły się w marcu 2013 r., gdy dziennikarze ujawnili naganne praktyki stosowne w firmie
Problemy zakładu z Lniana rozpoczęły się w marcu 2013 r., gdy dziennikarze ujawnili naganne praktyki stosowne w firmie Andrzej Bartniak
Zarząd Zakładów Mięsnych "Lniano" powiadomił urząd pracy w Świeciu, że przewidywane są zwolnienia grupowe. Chodzi o 45 osób.

Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Świeciu otrzymał pismo informujące o tym, że w Zakładach Mięsnych "Lniano", jak obecnie nazywa się dawna "Viola", przypuszczalnie dojdzie do zwolnień grupowych. - Mowa o 45 pracownikach - wyjaśnia Adam Ruciński, dyrektor PUP. - W dokumencie wyróżniono dwie grupy po 20 osób, które otrzymają wypowiedzenie z wyprzedzeniem dwutygodniowych oraz zatrudnionych na umowę o pracę, którym podobny dokument zostanie wręczony z trzymiesięcznym wyprzedzeniem. Tych będzie 25 - uściśla.

Firma zamierzająca rozpocząć procedurę zwolnień grupowych ma obowiązek powiadomić urząd pracy o tym, ile osób może stracić posadę. Nie musi jednak informować o tym, kiedy to nastąpi i czy w ogóle dojdzie do tego. Ewentualna poprawa koniunktury w branży spożywczej mogłaby odroczyć decyzję zarządu lub nawet wpłynąć na zaniechanie planów. Tyle, że w tym przypadku jest to raczej mało prawdopodobne.

Przeczytaj również: Zwolnienia grupowe: Jakie prawa ma pracownik?

- Żałujemy, że nie wiemy czy będzie się to dziać stopniowo, czy też cała grupa trafi do nas za trzy miesiące - mówi Ruciński. - Z pewnością byłoby nieco łatwiej zaplanować pewne działania. Chociażby organizację większego spotkania ze zwolnionymi, aby poinformować ich o tym, jakie wsparcie może im zaoferować nasz urząd - zaznacza.

Nie będzie wyjaśnień

Firma strzeże tych informacji nie tylko przed urzędem pracy. Podejmowane kilkakrotnie próby skontaktowania się z zarządem "Lniana" zakończyły na oświadczeniu złożonym przez sekretarkę, że zakład nie udziela żadnych wyjaśnień.

Zapowiedzi kolejnych zwolnień martwią, choć nie zaskakują Zofii Topolińskej, wójt Lniana. Już jakiś czas temu dotarły do niej informacje o tym, że przyszłość firmy przedstawia się raczej w ciemnych barwach. - Wiem, że zakład miał plany wejścia na rynek ukraiński - zdradza Topolińska. - Jednak to, co się wydarzyło za naszą wschodnią granicą, całkowicie pokrzyżowało te zamiary. Dodatkowo rynek polski też stał się bardzo trudny. Zakład promujący nową markę ma problem, aby się przebić ze swoimi produktami.

Czytaj też: Outplacement receptą na okres po utracie pracy?

Wielki magazyn

Niezwykle ciekawie przedstawia się natomiast inna informacja, jaka niedawno pojawiła się na naszej stronie internetowej wśród licznych komentarzy dotyczących Zakładów Mięsnych "Lniano". Jak donosi jeden z Czytelników, spółka przymierza się do ogłoszenia upadłości**. Natomiast od września na terenie zakładów miałaby powstać magazyn chemikaliów.
Próbowaliśmy zweryfikować tę wiadomość u źródła, ale podobnie jak w przypadku zwolnień, odpowiedź brzmiała, że firma nie udziela żadnych informacji.

Czytaj e-wydanie »

**

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ringo
W dniu 12.05.2014 o 07:12, illlona napisał:

Jak trzeba uczciwie produkowac to juz trudno utrzymac sie na rynku...pewnie koszty wzrosly...bo trzeba dbac o jakosc.ludzie maja swiadomosc i czytaja.. nowa marka w tych samych punktach sprzedazy-nie skusi mnie nigdy do zakupu tych wedlin,jak pewnie wielu. A najlatwiej zwapnia sie szeregowych pracownikow...ciekawe czy szukali oszczednosci gdzie indziej

Czy to nie pokłosie ujawnionych onegdaj  sławetnych przekrętów jakościowych które zdołowały firmę?

k
konsument

Szkoda że ludzie tracą pracę. Co tu urząd pracy może pomóc? Nowych miejsc pracy nie ma. Ci co się zalapia dostaną ten mizerny zasiłek, może być że ktoś tego zasiłku nie dostanie i ta pomoc na tym się skończy. Spotkania, pogadanki? Pracy potrzeba!

i
illlona

Jak trzeba uczciwie produkowac to juz trudno utrzymac sie na rynku...pewnie koszty wzrosly...bo trzeba dbac o jakosc.ludzie maja swiadomosc i czytaja.. nowa marka w tych samych punktach sprzedazy-nie skusi mnie nigdy do zakupu tych wedlin,jak pewnie wielu. A najlatwiej zwapnia sie szeregowych pracownikow...ciekawe czy szukali oszczednosci gdzie indziej

Dodaj ogłoszenie