Zarobki ratowników wodnych 2020. Ratownicy mają 6 tys. zł na rękę, a chętnych do pracy brak

Katarzyna Piojda
Ratownik medyczny to jeden z zawodów cieszących się największym uznaniem. Chętnych do wykonywania tego zawodu jest jednak jak na lekarstwo Sławomir Kowalski
6 tysięcy złotych netto miesięcznie plus premia. Do tego bezpłatne zakwaterowanie, warunki mieszkaniowe super. Jeszcze gratis ubiór ratownika, nawet zimne napoje. Oto oferta pracy dla ratownika wodnego na kąpielisku. Chętnych nie ma.

Dziwne, ale prawdziwe: ratowników wodnych z roku na rok coraz bardziej brakuje w całej Polsce. Sezon wakacyjny 2020 okazał się nie tylko kryzysowy przez koronawirusa, lecz także przez deficyt ratowników wodnych. Pewnie, że nie przybywa nam mórz i jezior, lecz przybywa choćby aquaparków oraz ośrodków wypoczynkowych, które posiadają kryte czy też odkryte baseny. Ktoś przecież musi strzec bezpieczeństwa kąpiących się tam osób.

Wystarczy niekiedy (zależnie od wymagań stawianych przez pracodawcę) wykształcenie podstawowe. Ważne natomiast, aby kandydat na ratownika wodnego posiadał kwalifikacje, w tym ukończony kurs, no i miał chęci. Bywa, że na niektórych basenach, w ośrodkach wypoczynkowych czy innych kąpieliskach, na 10 stanowisk dla ratowników ogółem, brakuje 2-3. A czasem nawet połowy. Zdarza się też, że basen, czy w sezonie letnim, czy poza nim, musi być zamknięty z prozaicznego powodu – braku obsady ratowników. Doświadczają tego wybrane szkoły, na których terenach znajdują się pływalnie. Szacuje się, że nawet w co 4. szkole, posiadającej pływalnię, występują braki kadrowe dotyczące ratowników wodnych. Kolejny przypadek – hotel posiada spa i pływalnię. Spa, owszem, jest czynne, ale basen nie. Hotelowi goście nie mogą z niego korzystać, bowiem brakuje 50 procent obsady ratowników.

Zobacz także: Tyle zarabia ratownik wodny. Sytuacja z roku na rok jest coraz gorsza [stawki]

Ratownik wodny – ile zarabia?

Kilkanaście lat temu ratownik wodny zarabiał (najczęściej na umowie zleceniu) trochę ponad 1 tys. zł netto miesięcznie. Stawki poszybowały. Dzisiaj niektórzy pracodawcy proponują doświadczonemu, wykwalifikowanemu ratownikowi wodnemu około 6 tys. zł, do tego darmowe zakwaterowanie (w luksusowych warunkach w ośrodku wypoczynkowym), strój ratownika, nawet karnet do bufetu – ratownik ma zapewnione tym samym darmowe zimne napoje, nie mylić z wyskokowymi. Ratownik może otrzymać również np. 500 zł premii za żaden wielki wyczyn. Jeden z pracodawców obiecuje ją dać, o ile ratownik nie opuści ani jednego dnia pracy.

Więcej informacji o dokładnych zarobkach w poniższej galerii.

„Świeżak”, czyli ratownik wodny, który dopiero rozpoczyna pracę w branży, może liczyć na pensję w wysokości od 2,5 tys. zł do 3 tys. zł netto, na umowę zlecenie lub o dzieło, oferowaną np. przez ośrodek turystyczny. Szkoła proponuje mu zaś z reguły nieco mniej, bo przykładowo 2,3 tys. zł, ale za to pełen etat.

Jeśli stawka jest godzinowa, ratownik z doświadczeniem ma szansę otrzymać 21 zł netto, a młody ratownik – około 17 zł na rękę.

Jedni właściciele ośrodków wypoczynkowych proponują nawet układ: zgłoś się do nas i zadeklaruj, że będziesz dla nas pracował, a my opłacimy twój kurs na ratownika wodnego. Inni próbują zachęcić przyszłą kadrę w taki sposób: jeśli jesteś ratownikiem, przejdź do nas. Oferujemy ci 500 zł wyższe wynagrodzenie niż masz obecnie. Trzeba jednak pokazać przyszłemu szefowi aktualną umowę.

Przedszkola i żłobki zamknięte do 25 kwietnia?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Okej, tylko zazwyczaj jest to umowa zlecenie. Nie widziałem żadnego ogłoszenia, które proponuje doświadczonymi ratownikowi 6000 złoty netto. Może brutto, okej! To się zgodzę. Pragnę jeszcze zaznaczyć, że jest O to praca w wymiarze godzin ponad przeciętnym. Praca przez cały tydzień (tak, sobota I niedziela też, zależy od kąpieliska, ale zazwyczaj od 10 do 18.) Rozliczając wszystko wychodzi 248h w miesiącu, czyli 6000 brutto minus podatek, minus chorobowe (I jeszcze co tam Państwo ściąga z wypłaty) wychodzi równe 17h za godzinę, czyli najniższa krajowa. Często zdarza się, że pracodawca odlicza sobie jeszcze np obiady, które zapewnią na plażę I noclegi. Czy się opłaca? Doświadczonemu ratownikowi na pewno nie. Za to ludzie, przyjaźnie I przygoda, super!

Dodaj ogłoszenie