„Żelazna Dama” Kaja Kallas wyrzuciła partnera. Kryzys rządowy w Estonii z Rosją w tle

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Premier Estonii Kaja Kallas wśród estońskich żołnierzy (maj 2022).
Premier Estonii Kaja Kallas wśród estońskich żołnierzy (maj 2022). Twitter/@kajakallas
Premier Estonii Kaja Kallas, znana z ostrej krytyki Władimira Putina i inwazji rosyjskiej na Ukrainę, walczy o utrzymanie władzy po tym, jak wyrzuciła z rządu nielojalnego koalicjanta. Estonię czeka jeden z czterech scenariuszy: nowa koalicja z Kallas na czele, nowa koalicja bez Kallas, mniejszościowy rząd Kallas lub przedterminowe wybory. Decydująca ma być najbliższa sobota.

W piątek, 3 czerwca, premier Kaja Kallas poinformowała o zdymisjonowaniu połowy składu rządu, ministrów nominowanych przez koalicjanta z centrolewicowej Partii Centrum. Ich teki tymczasowo przejęli ministrowie z liberalnej Partii Reform. Ten sojusz od początku (styczeń 2021) nie działał dobrze. Centryści nie mogli pogodzić się z tym, że stracili fotel premiera. Wojna Rosji z Ukrainą zaostrzyła spory: Partia Centrum nie jest tak mocno antyrosyjska i proukraińska, jak reformiści.

W wystąpieniu, gdy ogłaszała koniec koalicji, Kallas poinformowała, że spośród siedmiu ministrów z Partii Centrum tylko dwóch uzyskało dostęp do tajnych dokumentów NATO, więc przy takim składzie ministrów "nie da się kierować państwem w czasie wojny". Premier stwierdziła, że w tak kryzysowych czasach koalicji zabrakło jedności koniecznej, by stawić czoła zagrożeniom ze strony Rosji. Ale niewątpliwie ważne okazały się różnice w poglądzie na politykę ekonomiczną – zwłaszcza w czasie, gdy inflacja w Estonii jest najwyższa w UE (20%).

Pojawiające się opinie, że za kryzysem stoi Moskwa, a Partia Centrum jest prorosyjska, nie są prawdziwe. Nawet jeśli dojdzie do zmiany rządu i Kallas straci stanowisko, zaś w koalicji znajdą się populiści z EKRE i centryści, Estonia nie dokona radykalnego zwrotu w polityce zagranicznej, acz zapewne stanie się bardziej powściągliwa we wspieraniu Kijowa. Byłoby to zupełnie naturalne, biorąc pod uwagę programy i elektoraty dwóch głównych koalicjantów takiego nowego układu rządzącego.

Centrum czyli lewica

Partia Centrum (Eesti Keskerakond, EKE) jest jedną z najstarszych i największych partii w Estonii od momentu odzyskania niepodległości. Wiele razy wygrywała wybory. Mimo to od końca lat 90. XX w. była izolowana przez inne ugrupowania i pozostawała w opozycji.

Powód? Prorosyjskie poglądy, elektorat w dużej mierze rosyjski i postkomunistyczny, socjalny program w kraju słynącym z gospodarczego liberalizmu. No i wreszcie chyba balast największy, czyli założyciel i przywódca partii. Edgar Savisaar odegrał niechlubną rolę w okresie odzyskiwania przez Estonię niepodległości. Zawarł m.in. tajną umowę z KGB dotyczącą wywiezienia archiwów bezpieki z Tallina. Później współpracował z partiami rosyjskimi, także już po objęciu rządów w Moskwie przez Putina. Poważne problemy Savisaara zaczęły się, gdy ujawniono, że bierze pieniądze od Rosjan na działalność partyjną. Ruszyło śledztwo, a do tego doszły poważne problemy zdrowotne (w ich efekcie amputowano Savisaarowi nogę). W 2016 roku era Savisaara w Partii Centrum dobiegła końca.

Nowym liderem został Jüri Ratas, zaś partia zaczęła zmieniać program i wizerunek, chcąc pozbyć się łatki „rosyjskiej piątej kolumny”. Gdy odszedł Savisaar, centryści wrócili do koalicyjnych gier. Zaczęła się trwająca do dziś rywalizacja z Partią Reform (Eesti Reformierakond, ERE). W 2016 roku upadł rząd z premierem z ERE. Na czele nowego stanął Ratas. W wyborach w marcu 2019 roku zwyciężyła jednak Partia Reform.

Mimo to Partia Centrum zdołała utrzymać stanowisko premiera, szybko tworząc koalicję z prawicowo-populistyczną partią EKRE (Eesti Konservatiivne Rahvaerakond) i konserwatystami z Isamaa (Ojczyzna). EKRE nie była na pewno wygodnym partnerem. Jej członkowie wygłaszali rasistowskie komentarze, kwestionowali zwycięstwo Bidena w 2020 r., atakowali Brukselę. Mimo to układ Keskerakond-Isamaa-EKRE rządził Estonią przez dwa pierwsze lata obecnej kadencji parlamentarnej. Upadł na początku 2021 roku w związku ze skandalem korupcyjnym. Nieoczekiwanie doszło do koalicji dwóch największych rywali, ale Ratas musiał oddać stanowisko premiera. Nagrodą pocieszenia był fotel spikera parlamentu. Układ Reformierakond-Keskerakond można w pewnym stopniu porównać politycznie do „wielkiej koalicji” CDU/CSU-SPD w Niemczech.

Dwie ustawy jak dwa gwoździe do trumny

Partia Centrum jest często nazywana prorosyjską. To nie jest jednak prawda. Wieloletnią umowę o współpracy z putinowską Jedną Rosją centryści zerwali. Krytykują obecną politykę Kremla. Acz przyznać trzeba, że poszczególni członkowie partii niekiedy wygłaszają prorosyjskie opinie. Na centrystów tradycyjnie głosują rosyjskojęzyczni obywatele Estonii, ponieważ partia ta broni praw mniejszości rosyjskiej. I to właśnie było jednym z dwóch bezpośrednich powodów upadku koalicji z reformistami.

Projekt ustawy wprowadzającej obowiązek nauczania języka estońskiego we wszystkich przedszkolach został 2 czerwca w pierwszym czytaniu odrzucony głosami centrystów (którzy wcześniej nie mieli do niego zastrzeżeń) i EKRE. - Kiedy zostałam premierem, obiecałam, że poświęcę swoją energię na zabezpieczenie przyszłości narodu estońskiego. Zapewnimy tę przyszłość nie tylko dzięki zwiększonym wydatkom na wojsko, ale przede wszystkim dzięki jedności naszego narodu i silnej woli obrony niepodległości. Warunkiem wstępnym i podstawą jest znajomość języka estońskiego. W sytuacji, gdy Partia Centrum aktywnie działa w rządzie przeciwko podstawowym wartościom, które są ważne dla Estonii, nie możemy dłużej z nią współpracować - powiedziała Kaja Kallas dzień później, ogłaszając dymisję ministrów z EKE.

Centryści uważają, że wprowadzenie obowiązku języka estońskiego do przedszkoli to naruszenie praw mniejszości rosyjskiej. Partia Reform ma zupełnie inną ocenę. Przypomina, że projekt ustawy ma na celu przezwyciężenie dyskryminacji, ponieważ absolwenci szkół rosyjskich często nie znają języka estońskiego i nie mogą znaleźć dobrej pracy. Partia Reform podkreśla też, że inicjatywa została przedyskutowana z rosyjskojęzycznymi rodzicami: to właśnie oni poparli pomysł wprowadzenia języka estońskiego nie w szkołach, ale w przedszkolach, co powinno ułatwić dzieciom z rodzin rosyjskojęzycznych adaptację.

Głosowanie nad ustawą ws. języka Kallas i jej partia przegrali na skutek działania koalicjanta. Ten sam koalicjant doprowadził też do uchwalenia ustawy, której Kallas i ERE byli przeciwni. Projekt ustawy zwiększającej drastycznie zasiłki rodzinne Partia Reform odrzuca z powodu ograniczeń budżetowych. Choć Kallas ostrzegała koalicjanta, że jeśli poprze ustawę, to będzie oznaczało koniec koalicji, centryści poparli projekt opozycji w pierwszym czytaniu. Co jednak nie zamyka sprawy. Jak podkreśla w swej analizie Bartosz Chmielewski z Ośrodka Studiów Wschodnich, „prace nad ustawą utknęły w komisjach sejmowych, a reformiści zastosowali obstrukcję prac parlamentarnych, zgłaszając do projektu 2 tys. poprawek.”. Dalsze losy ustawy zależeć będą zapewne od tego, czy do rządu wejdą socjaldemokraci. Póki co, pewne jest jedno: Partia Centrum z premedytacją dążyła do rozpadu koalicji.

Scenariusze dla Estonii

Wygląda na to, że Ratas od dłuższego czasu był zdecydowany obalić rząd i wrócić do koalicji z EKRE i Isamaa. Oraz na fotel premiera. Stąd prowokacja z poparciem wzrostu wydatków socjalnych wbrew koalicjantowi, stąd wyrzucenie do kosza w ostatniej chwili ustawy dotyczącej języka nauczania. Warto zauważyć zresztą, że w obu przypadkach centryści głosowali wspólnie z EKRE. Kallas zniweczyła jednak plan Ratasa. Nie ogłosiła rozpadu koalicji i swojej rezygnacji (jak się spodziewano), a jedynie odwołanie wszystkich ministrów z Partii Centrum.

Podobne precedensy miały już miejsce w estońskiej historii politycznej, a co najważniejsze, ruch Kallas został poparty przez głowę państwa. - Rozpad koalicji Partii Reform i Partii Centrum był od dawna planowany i właśnie dobiegło to końca. Wierzę, że teraz musimy działać szybko, że nie ma czasu do stracenia. Estonia pilnie potrzebuje sprawnej koalicji i zdolnego do działania rządu. Rządu, który jest w stanie podejmować decyzje i kierować państwem – oświadczył prezydent Alar Karis.

Po rozpadzie politycznego „małżeństwa z rozsądku” z Ratasem, Kallas ma dwa wyjścia. Pierwsze to kolejne „małżeństwo z rozsądku”, z dwiema małymi partiami dotychczasowej opozycji: SDE i Isamaa. Socjaldemokraci już zadeklarowali gotowość wejścia do rządu, żądając od nowego rządu wdrożenia polityki chroniącej obywateli przed skutkami gwałtownej inflacji. Konserwatywna Isamaa kryguje się, a decyzję ma podjąć kierownictwo partii w najbliższą sobotę. Łącznie taki układ ERE-SDE-Isamaa miałby w 101-osobowym Riigikogu (Zgromadzenie Państwowe) 55 szabel.

Jeśli jednak Isamaa odrzuci „oświadczyny” Kallas, obecnie mniejszościowy rząd może stanąć w obliczu głosowania nad wotum nieufności. Gdyby upadł, są dwie możliwości: budowa koalicja bez Reformierakond lub przyspieszone wybory. Wariant pierwszy oznacza rząd na pewno mniej zdecydowany w poparciu dla Ukrainy i mniej krytyczny wobec Rosji. Wariant drugi z kolei zdestabilizuje w pewnym stopniu kraj akurat w momencie kryzysu bezpieczeństwa w Europie i poważnych problemów z inflacją. Drugi scenariusz - głosowanie nad wotum nieufności dla premiera i przedterminowe wybory - nie wydaje się obecnie zbyt prawdopodobny. Choć w sumie Partia Centrum, EKRE i Isamaa zebrałyby wystarczającą liczbę głosów dla odwołania rządu Kallas, to nie widać tam jednak entuzjazmu dla takiego ruchu. Zdaniem byłego lidera socjaldemokratów, Evgenija Osinovskiego, decyduje postawa części posłów Isamaa, którzy nie chcą koalicji z Keskerakond i EKRE.

Na spotkaniu władz partii w poniedziałek nie zapadła decyzja. Jeśli Isamaa nie wejdzie w koalicję z Kallas, może wybrać sojusz z byłym premierem Ratasem (Keskerekond) i EKRE. Trzecia opcja to pozostanie w opozycji – ale to by oznaczało, że nie ma szans na większościowy rząd w żadnej politycznie realistycznej konfiguracji. Lider Ojczyzny Helir-Valdor Seeder twierdzi, że członkowie partii mają „różniące się opinie”, a podjąć decyzję pomogą sondażowe rozmowy zarówno z Kallas, jak i Ratasem. Wpływ na decyzję Isamaa może mieć zachowanie potencjalnego koalicjanta z EKRE. Lider partii Martin Helme oświadczył we wtorek, że jego partia będzie chciała otrzymać stanowisko premiera, gdyby miała powstać koalicja z Keskerakond i Isamaa. Co prawda obecnie w parlamencie więcej posłów mają centryści (24), a więc pięciu więcej niż EKRE, ale to ta druga partia w sondażach zajmuje drugie miejsce (ok.19%), wyprzedzając centrystów (ok. 17%). Jeśli to się okaże warunkiem zaporowym ze strony EKRE, centryści w taki układ nie wejdą. Wszak doprowadzili do zerwania z reformistami, bo zależy im na fotelu premiera dla Ratasa.

Ale to pod rządami Kai Kallas Estonia zajęła jedno z najbardziej zdecydowanych stanowisk w Europie wobec ataku Putina na Ukrainę i najsilniej opowiada się za pomocą Kijowowi. Liczący zaledwie 1,3 mln mieszkańców (co czwarty to Rosjanin) kraj bałtycki przeznaczył około jednej trzeciej swojego budżetu obronnego na wsparcie ukraińskich sił zbrojnych, wysyłając haubice i ponad 100 pocisków Javelin.

Parlament Estonii był jednym z pierwszych na świecie, który oskarżył Rosję o ludobójstwo na Ukraińcach. Bardzo zdecydowana postawa Kallas przełożyła się na wyraźny wzrost poparcia dla jej partii od ok. 20% w lutym do ok. 34% obecnie. Skrajnie prawicowa EKRE (ok. 19%) i centrolewicowa Partia Centrum (16-17%) zostały w tyle. Przy takich sondażach niewykluczone, że Kallas może się nawet bardziej opłacać pójść na przedterminowe wybory niż trwać w rządzie mniejszościowym lub niewygodnej koalicji z Isamaa aż do końca kadencji (marzec 2023).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Przywódca Chin z wizytą w Arabii Saudyjskiej. Komentarz P. Rakowskiego

Materiał oryginalny: „Żelazna Dama” Kaja Kallas wyrzuciła partnera. Kryzys rządowy w Estonii z Rosją w tle - Portal i.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie