Złodzieje zacierają ręce... Zbliża się Wszystkich Świętych

(awe)
to idealny dzień dla złodzieja.
to idealny dzień dla złodzieja. archiwum / Piotr Bilski
Chcesz posprzątać nagrobek bliskich? Policja apeluje: uważaj na torebkę! Przestępcy tylko czekają na chwilę nieuwagi.

Scenariusz kradzieży na cmentarzu zwykle jest podobny: ofiara złodzieja na chwilę oddala się od grobu, który sprząta. Idzie do pompy po wodę do kwiatów albo w stronę śmietnika, żeby wyrzucić odpadki. Torebkę zostawia przy nagrobku.

Kiedy wraca - pieniędzy już w niej nie ma. Nie ma także złodzieja. - Na cmentarzu dość łatwo jest się mu ukryć wśród nagrobków lub drzew albo uciec - przyznaje Artur Rzepka, rzecznik toruńskiej policji.

Dlatego mundurowi już teraz zapowiadają dodatkowe patrole w pobliżu toruńskich nekropolii. I apelują o ostrożność, bo złodzieje torebek to niejedyni przestępcy, którzy już czekają na święta. - Są też złodzieje, którzy zabierają z grobów kwiaty i znicze, żeby je potem sprzedać - wylicza rzecznik.

Przeczytaj także:
Wszystkich Świętych. Gipsowe aniołki wyparły grające znicze

Są też kieszonkowcy. Wraz z rozpoczęciem roku akademickiego ponownie ruszyli na łowy: policjanci przyznają, że czasami nie ma dnia, by ktoś nie padł ich ofiarą. Zatłoczone autobusy jadące na cmentarze to dla nich gratka. Na swoje ofiary najczęściej wybierają kobiety. - Panie stanowią ok. 90 procent okradzionych - przyznaje Artur Rzepka.

Jak się uchronić przed kieszonkowcami? Przede wszystkim dobrze zabezpieczyć dokumenty i pieniądze i uważać na sztuczny tłum. - Kieszonkowcy często działają w parach - podpowiada rzecznik policji. - Jeden z nich kradnie, a potem błyskawicznie przekazuje wspólnikowi łup. Trudno rozpoznać ich w tłumie, bo ich podstawową strategią jest niewzbudzanie podejrzeń. Będą zachowywać się zupełnie naturalnie.
Dlatego warto zabezpieczyć się jeszcze przed wyjściem na cmentarz: nie brać ze sobą dużej kwoty, a gotówkę rozdzielić na mniejsze sumy i włożyć do kilku kieszeni. Lepiej też nie nosić portfela w kieszeni płaszcza, w plecaku założonym na plecy czy w tylnej kieszeni spodni. Najbezpieczniejszy będzie są na dnie torebki, zwłaszcza, jeśli ciągle mamy na oku jej zapięcie.

Jeśli wszystkie metody zawiodą i padniemy ofiarą kieszonkowca, nie traćmy zimnej krwi. - W autobusie lub tramwaju warto poprosić kierowcę, by nie otwierał drzwi pojazdu aż do przybycia policji - radzi rzecznik. - W ten sposób jest szansa, że złodziej nie ucieknie. Dobrze jest też zapamiętać jak najwięcej szczegółów, charakterystycznych cech kieszonkowca: jego wygląd, ubrani, zachowanie. To pomoże policjantom go zatrzymać.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie