Jeśli szczątki ludzkie, odkryte na terenie jednostki wojskowej w Świeciu, okażą się niemieckie, czeka je pewny, bezpieczny los. Będą one przetransportowane do wspólnej mogiły niemieckich żołnierzy, poległych podczas wojny. Zajmie się tym Towarzystwo Mniejszości Niemieckiej.
- Jednak nie mamy jeszcze stuprocentowej pewności, że w tej mogile pochowano naszych rodaków - mówi Wolfgang Dietrich, antropolog niemiecki. - Kontaktują się z nami świadkowie wydarzeń wojennych w Świeciu. Twierdzą, że to Rosjanie.
Jak to jednoznacznie ustalić?
- Wyjaśni to tylko ekshumacja - odpowiada Elżbieta Dyga-szewicz, zastępca dyrektora Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w By-dgoszczy. - Przedmioty znalezione w wykopie, niestety, nam w tym nie pomogły.
_A odkryto: fragmenty butów skórzanych, szczotkę i pastę do zębów. - _Z niewidocznymi napisami - dodaje Dygaszewicz.
Poza tym był metalowy kubek, złote zęby i amunicja.
Więcej niż dwudziestu
Jeśli Towarzystwo Mniejszości Niemieckiej, na podstawie badań historycznych, ustali, że szczątki są rosyjskie, zaprzestaną działań. Pojawia się pytanie, kto będzie je kontynuował?
- To sprawa właściciela terenu - uważa Dygaszewicz. - Skierowałam ją też do specjalistów od pamięci miejsc walk i męczeństwa przy kujawsko-pomorskim urzędzie wojewódzkim. Liczę, że zainteresują się tą mogiłą. Prawdopodobniej leży w niej dużo więcej niż dwadzieścia, już odkrytych, osób.
- Jeśli towarzystwo przerwie badania, odkopiemy szczątki zabezpieczone na naszym terenie i pochowamy je na sąsiednim cmentarzu żołnierzy radzieckich - informuje Edyta Kliczykowska , prowadząca sprawę z ramienia Urzędu Miasta Świecie. -_ Resztę wykopu musiałby ekshumować właściciel gruntu. A jest nim osoba prywatna.
_Do sprawy wrócimy.
