300 łóżek zniknęło ze szpitali w regionie! A to nie koniec!

    300 łóżek zniknęło ze szpitali w regionie! A to nie koniec!

    Hanka Sowińska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Z nowych norm zatrudnienia zadowolone są pielęgniarki, ale wątpliwości nie brakuje . „Mniej łóżek, to dłuższe kolejki. Pacjenci nam tego nie zapomną”

    Z nowych norm zatrudnienia zadowolone są pielęgniarki, ale wątpliwości nie brakuje . „Mniej łóżek, to dłuższe kolejki. Pacjenci nam tego nie zapomną” - czytamy na portalu pielegniarki.info.pl ©Tomasz Ho£Od

    W regionie już o 300 szpitalnych łóżek mniej. I to nie koniec cięć
    Z nowych norm zatrudnienia zadowolone są pielęgniarki, ale wątpliwości nie brakuje . „Mniej łóżek, to dłuższe kolejki. Pacjenci nam tego nie zapomną”

    Z nowych norm zatrudnienia zadowolone są pielęgniarki, ale wątpliwości nie brakuje . „Mniej łóżek, to dłuższe kolejki. Pacjenci nam tego nie zapomną” - czytamy na portalu pielegniarki.info.pl ©Tomasz Ho£Od

    - Tylko w piątek (4 stycznia - przyp. HS) na internie mieliśmy 45 chorych. Pożyczyliśmy brakujące łóżka z chirurgii, ale tłok zrobił się ogromny. Sytuacja jest nienormalna - nie kryje Roman Pawłowski, prezes Pałuckiego Centrum Zdrowia w Żninie.

    W szpitalach w regionie, tak jak w całej Polsce, trwa liczenie łóżek, pielęgniarek i pieniędzy. Powodem są normy zatrudnienia, które obowiązują od nowego roku. Wiadomo, że w wielu placówkach już podjęto decyzje o likwidacji części łóżek. O tym, by zatrudnić dodatkowy personel szefowie lecznic mogą pomarzyć.

    Sztywne normy zatrudnienia to efekt porozumienia pielęgniarek z ministrem zdrowia z lipca 2018 r. Zgodnie z rozporządzeniem, które weszło w życie 1 stycznia br., w oddziałach zachowawczych na jedno łóżko przypada 0,6 etatu pielęgniarskiego, w oddziałach zabiegowych - 0,7 etatu, a w oddziałach pediatrycznych - odpowiednio- 0,8 i 0,9 etatu. Przekładając treść rozporządzenia na bardziej zrozumiały język - np. w oddziale wewnętrznym (tzw. zachowawczym), w którym jest 10 pacjentów musi być na dyżurze 6 pielęgniarek.

    - Wprowadzenie sztywnych norm to katastrofa - komentuje dr n. med. Eligiusz Patalas, naczelny lekarz szpitala w Inowrocławiu. - Aby je wypełnić musielibyśmy zatrudnić prawie 50 pielęgniarek. To nierealne, bo ich po prostu nie ma. Pozostaje kwestia finansowa - nasz budżet nawet o promil nie drgnął, więc przymierzamy się do zmniejszenia liczby łóżek. Zrobiliśmy już przegląd wszystkich oddziałów, mamy stosowne obliczenia i będziemy po trosze redukować łóżka w całym szpitalu, choć nie jest to proste - dodaje dr Patalas.

    Czytaj więcej na kolejnej stronie




    Flesz - Koniec L4 wchodzą teraz e-zwolnienia.



    1 3 »

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (3) forum.pomorska.pl

    Zapytaj lekarza

    1 3 4 5 ... 28 »
    28 stycznia

    Światowy Dzień Trędowatych

    zobacz więcej »