O sprawie jako pierwszy poinformował portal "Gazeta Lubuska". Do tragedii doszło w jednej z sal zabaw na terenie Gorzowa Wielkopolskiego. Jak opisuje portal, dziecko zasłabło po około trzech minutach zabawy. Na pomoc dziecku ruszyły najpierw osoby, które przebywały w sali, wezwano również karetkę pogotowia. Ale chłopca nie udało się uratować.
Prokuratura nie zdradza szczegółów tego zdarzenia, ale potwierdza, że doszło do śmierci dziecka. - Dzisiaj przeprowadzana jest sekcja zwłok dziecka. Być może będziemy mogli podać wstępne wyniki - mówi Onetowi prok. Roman Witkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim.
Śmierci dziecka najprawdopodobniej nie poprzedziło żadne niepokojące zdarzenie, do którego miałoby dojść w sali zabaw. - Na razie mamy jednak tylko wstępne ustalenia - podkreśla rzecznik gorzowskiej prokuratury.
Według nieoficjalnych informacji, 9-latek zmarł z przyczyn naturalnych. Również świadkowie, z którymi rozmawiał portal "Gazeta Lubuska", podkreślają, że przed zasłabnięciem dziecku nic się nie stało. Prokuratura w tej kwestii czeka jednak na wyniki sekcji zwłok.
Źródło: Onet