Afera fakturowa w Inowrocławiu. Prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza usłyszał zarzuty

OPRAC.:
Dariusz Nawrocki
Dariusz Nawrocki
W aferze fakturowej zarzuty usłyszało dotąd 19 osób, urzędników i przedsiębiorców.
W aferze fakturowej zarzuty usłyszało dotąd 19 osób, urzędników i przedsiębiorców. Archiwum
Udostępnij:
Sprawę afery fakturowej w Inowrocławiu bada Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza został do niej wezwany w charakterze podejrzanego. W poniedziałek, 17 stycznia, usłyszał zarzuty. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 10.

Zobacz wideo: Zimna krew w obliczu ognia. 10-letni bohater z Koronowa odznaczony

Prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza w poniedziałek, 17 stycznia, stawił się na przesłuchanie w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku.

- Minęły już cztery lata, rozpoczął się piąty rok, odkąd złożyłem zawiadomienie do prokuratury po kontroli, jaką zarządziłem w urzędzie miasta w wydziale, który nadzorowałem, wydziale kultury i promocji z podejrzeniem zawłaszczania środków finansowych urzędu miasta. Okazało się, że jest to bardzo ważna sprawa, która ma swój wątek kryminalny. Od tego momentu minęły cztery lata, a sprawa nie trafiła do sądu - mówił dziennikarzom TVN 24 Ryszard Brejza.

Dodał, że Agnieszce Ch., byłej naczelnik wydziału kultury i promocji "postawiono prawie 100 zarzutów, ale sprawy do sądu nie skierowano".

Przekonywał, że uwikłano go w intrygę polityczną, której główną ofiarą ma być jego syn - Krzysztof Brejza. Podkreślał, że wezwanie na przesłuchanie otrzymał kilka godzin po tym, jak senator pozwał Jarosława Kaczyńskiego.

Prezydent Inowrocławia usłyszał zarzuty

- Dzisiaj w śledztwie dotyczącym m. in. przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych – pracowników Wydziału Kultury, Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Inowrocław, polegającego na wyłudzeniu kilkuset tysięcy złotych ze środków publicznych, Ryszardowi B. pełniącemu funkcję Prezydenta Miasta Inowrocław, prokurator przedstawił zarzut popełnienia przestępstwa zakwalifikowanego z art. 231 § 1 i 2 kk. Zarzut dotyczy zaistniałego od stycznia 2015r do października 2017r w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i osobistej przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków Prezydenta Miasta Inowrocław - informuje prokurator Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Dodaje, że ustalono, iż "Prezydent Inowrocławia stworzył w Urzędzie Miasta Wydział Kultury, Promocji i Komunikacji Społecznej, obejmując go swoim bezpośrednim nadzorem i wykorzystując zatrudnionych w nim pracowników do podejmowania szeregu działań niezwiązanych z wykonywaniem zadań służbowych, lecz mających na celu budowanie w opinii publicznej pozytywnego wizerunku Ryszarda B. i jego syna oraz deprecjonowanie ich przeciwników politycznych na internetowych forach dyskusyjnych oraz portalach internetowych. Pracownicy stworzonej komórki organizacyjnej w godzinach czasu pracy w urzędzie podejmowali liczne aktywności w Internecie, uczestnicząc w plebiscytach i konkursach internetowych, szeroko komentując artykuły medialne".

Prokuratura dodaje, iż "w okresie objętym zarzutem doszło również do sfinansowania ze środków Urzędu Miasta publikacji w lokalnych mediach artykułu wymierzonego w przeciwnika politycznego Prezydenta Miasta Inowrocław, a także druku ulotek dla kandydatki do Rady Miejskiej Inowrocławia".

Za popełnienie zarzuconego podejrzanemu przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności do lat 10.

Prokurator Grażyna Wawryniuk tłumaczy, że "materiał dowodowy w tej sprawie oparty jest zarówno na źródłach osobowych, tj. zeznaniach świadków i wyjaśnieniach podejrzanych, jak i dowodach materialnych, czyli wynikach oględzin zabezpieczonych nośników informatycznych, przepływów finansowych, analizach kryminalistycznych czy też opinii biegłego".

Do tej pory w prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku śledztwie 19 podejrzanym przedstawiono zarzuty popełnienia ponad 250 przestępstw. Sprawa w dalszym ciągu ma charakter rozwojowy.

Jak informuje TVN 24, Ryszard Brejza po wyjściu z przesłuchania przekazał, że usłyszał zarzuty i nie zgadza się z nimi.

Obrońca prezydenta, mecenas Rafał Karbowniczek, stwierdził, że postawiony zarzut "uważamy za ze wszech miar bezpodstawny". - Nie widzimy absolutnie podstaw, aby merytorycznie stawiać zarzuty - powiedział dla TVN 24.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
17 stycznia, 20:17, Genialny Mieszczuch:

Co neobolszewickie pachołki putina próbują przykrywać tą niby aferą?

Wyborcze fałszerstwo wsparte pegasusem ?

ty żes debil urodzony, czy chrzczony?

G
Gość
niech sakunczy [wulgaryzm]ic. złożył zawiadomienie tego same dnia pare godzin po tym, jak afera wyszła, zeby byc czystym. pajac jeden, tak samo jak jego synalek senatorek, a wczesniej oseł z PO. elita kuwa, wwszyscy z tego klanu przy korycie powinni opdpowiadac za upadek iniowrocławia.
G
Genialny Mieszczuch
Co neobolszewickie pachołki putina próbują przykrywać tą niby aferą?

Wyborcze fałszerstwo wsparte pegasusem ?
Przejdź na stronę główną Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie