Ambasadorowie nauki z Torunia: - Bycie naukowcem opłaca się, ponieważ daje wolność w myśleniu

Lech Kamiński
Maciej Szkulmowski 15 października uzyskał habilitację. Z utytułowanym później zespołem fizyki medycznej prof. Andrzeja Kowalczyka zaczął pracować już na III roku studiów. Prof. Maciej Wojtkowski opracował słynny toruński tomograf do badania siatkówki, dziś sprzedawany przez Canona.
Maciej Szkulmowski 15 października uzyskał habilitację. Z utytułowanym później zespołem fizyki medycznej prof. Andrzeja Kowalczyka zaczął pracować już na III roku studiów. Prof. Maciej Wojtkowski opracował słynny toruński tomograf do badania siatkówki, dziś sprzedawany przez Canona. Lech Kamiński
Udostępnij:
Nasi młodzi naukowcy prowadzą badania, które mogą pomóc w wykryciu poważnych chorób. A prof. Maciej Wojtkowski firmuje swoją twarzą kampanię ministerstwa nauki "Zawód naukowiec".

Maciej Szkulmowski był na III roku fizyki doświadczalnej UMK, gdy zaczął pracować w zespole fizyki medycznej prof. Andrzeja Kowalczyka. Grupa w oparciu o pracę magisterską - dziś profesora - Macieja Wojtkowskiego skonstruowała tomograf do badania siatkówki oka pozwalający na nieinwazyjne i bezkontaktowe badania wnętrza oka. W 2010 r. technologię kupił japoński koncern Canon. Obecnie większość tego typu tomografów na rynku bazuje na technologii, która narodziła się w Instytucie Fizyki UMK.
Teraz dr hab. Maciej Szkulmowski jest adiunktem w instytucie fizyki i członkiem zespołu optycznego obrazowania biomedycznego, kierowanego przez prof. Macieja Wojtkowskiego.

Prof. Maciej Wojtkowski, fizyk, znany ze skromności, śmieje się, że nie czuje się dobrze w roli gwiazdy, ale jego zdaniem warto propagować naukę. - Bycie naukowcem opłaca się, ponieważ daje wolność w myśleniu, ale też nielimitowany czas pracy, swobodę wyjazdów i rozwoju, a także kontakt z interesującymi ludźmi. A jeżeli badania prowadzi się na przyzwoitym poziomie, to również są z tego przyzwoite pieniądze - uważa prof. Maciej Wojtkowski.

"Nasz" drugi ambasador nauki prof. Maciej Konacki to astrofizyk z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika Polskiej Akademii Nauk w Toruniu.

- Chcemy stworzyć metodę, która bez uszkadzania próbki pozwoli nam zdobyć informację o jej składzie chemicznym - mówi Maciej Szkulmowski.

Próbka badana jest za pomocą światła, bezinwazyjnie. Docelowo to rozwiązanie miałaby być zastosowane w oku, do badania własności krwi, dając informację o różnego rodzaju schorzeniach człowieka.

Projekt doceniło ministerstwo nauki. Maciej Szkulmowski został właśnie laureatem programu Iuventus Plus. W IV edycji konkursu rozpatrzono 549 wniosków, z których wyłoniono 145 laureatów. Wśród nich znaleźli się także z UMK: Andrzej Grzywacz z wydziału biologii i ochrony środowiska, Ireneusz Paweł Grulkowski i Piotr Kolenderski z wydziału fizyki, astronomii i informatyki stosowanej, Szymon Bocian i Małgorzata Szultka z wydziału chemii oraz Marta Pokrywczyńska z wydziału lekarskiego Collegium Medicum w Bydgoszczy.

Czytaj także: Prof. Maciej Wojtkowski: W regionie jest przychylność dla inicjatyw naukowych

Ministerstwo podczas przyznawania grantów brało również pod uwagę dorobek naukowy. Maciej Szkulmowski ma na swoim koncie istotne publikacje i patenty, zresztą wcześniej był już m.in. laureatem stypendium Fundacji na Rzecz Nauki czy MNiSW dla wybitnych naukowców. Dziś mówi, że praca naukowca jest sposobem na robienie tego, co lubi.

- Tworzę coś, co jest wykorzystywane w praktyce i służy ludziom - wyjaśnia Szkulmowski. Na początku jednak nie było łatwo: - Gdy my zaczynaliśmy studia doktoranckie, to mieliśmy z żoną po 1 tys. stypendium. Obecnie funkcjonuje wiele programów wsparcia młodych naukowców. W tej chwili wydaje się to prostsze.
Kilka dni temu resort szkolnictwa wyższego rozpoczął kampanię "Zawód naukowiec!". Promuje ją 11 młodych ambasadorów nauki, wśród których jest dwóch torunian, znanych i cenionych w świecie nauki: prof. Maciej Wojtkowski i prof. Maciej Konacki.

Prof. Maciej Wojtkowski, fizyk, znany ze skromności, śmieje się, że nie czuje się dobrze w roli gwiazdy, ale jego zdaniem warto propagować naukę. - Bycie naukowcem opłaca się, ponieważ daje wolność w myśleniu, ale też nielimitowany czas pracy, swobodę wyjazdów i rozwoju, a także kontakt z interesującymi ludźmi. A jeżeli badania prowadzi się na przyzwoitym poziomie, to również są z tego przyzwoite pieniądze - uważa prof. Maciej Wojtkowski.

"Nasz" drugi ambasador nauki prof. Maciej Konacki to astrofizyk z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika Polskiej Akademii Nauk w Toruniu.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
W dniu 23.11.2014 o 17:15, marek napisał:

Czy UMK schodzi na psy?

 

Oj ..prawda.. prawda..., nie taki Uniwersytey tworzyli wysokiej kultury i moralności, wspaniali  Naukowcy USB z Wilna.

m
marek
W dniu 18.11.2014 o 11:50, bossuperek napisał:

Tacy ambasadorzy a tyle plagiatów i innych patologii w tej szkole?

 

Czy UMK schodzi na psy?

b
bossuperek

Tacy ambasadorzy a tyle plagiatów i innych patologii w tej szkole?

Dodaj ogłoszenie