Andrzej Kobiak: - Polityka to nie jest mój zawód

red
Andrzej Kobiak: - Polityka to nie jest mój zawód. Angażuję się, bo trzeba.
Andrzej Kobiak: - Polityka to nie jest mój zawód. Angażuję się, bo trzeba. archiwum
Andrzej Kobiak ponownie ubiega się o mandat senatora z listy Platformy Obywatelskiej. Wierzy, że i tym razem wyborcy obdarzą go zaufaniem, tak by mógł zrealizować to, czego nie udało się w pierwszej kadencji.

- Tak, mam odwagę przyznać, nie wszystko udało się przeforsować - mówi. - Sporo zapoczątkowałem, ale są też rzeczy do dokończenia. Mam poczucie, że nabrałem doświadczenia, za mną są zresztą pierwsze siniaki. Będąc o nie dojrzalszy, jestem pewny, że druga kadencja będzie efektywniejsza.

Pytany, dlaczego wszedł do polityki, wyjawia, że nie musi się nią zawodowo zajmować. - Z powodzeniem prowadzę firmę i wcale nie muszę być w polityce - mówi. - Ale przez całe moje życie sprawy kraju były mi bardzo bliskie. Zaczęło się już właściwie od szkoły średniej. Byłem przewodniczącym komitetu protestacyjnego jeszcze przed powstaniem „Solidarności”.

Senator mówi, że i teraz dostrzega błędy i zaniechania. Także z własnej perspektywy widzi, jak trudno czasami reformować Polskę. Jego inicjatywa uchwałodawcza, którą przygotował w Senacie, utknęła w Ministerstwie Pracy. Żałuje, bo uważa ją za cenną i obiecuje, że do niej wróci. Bogatszy nabytym doświadczeniem, pozyska po prostu poparcie wśród innych senatorów. - Projekt ustawy opracowaliśmy wspólnie z ekspertami z Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy - mówi. - Założenie było takie, by wpływać na rynek pracy poprzez dofinansowywanie inwestycji, a nie do tworzonych miejsc pracy. To drugie rozwiązanie nie jest właściwym modelem. Trwałe miejsca pracy powstają nie wtedy, kiedy państwo je dofinansuje, ale właśnie wtedy, kiedy firmy faktycznie się rozwijają. Impulsem są inwestycje. By je przeprowadzić, firmy potrzebują pomocy.

Andrzej Kobiak od lat wspiera sztukę. Kultura jest dla niego miłym oderwaniem od polityki. Zresztą, stara się ją wprowadzać także do parlamentu. Od lat organizuje z poświęceniem, ale i równie dużą przyjemnością plener malarski w Borach Tucholskich. Właśnie w piątek w BWA był wernisaż.

Ale wystawa poplenerowa była już też w Sejmie, co zdarzyło się tam po raz pierwszy. Dotąd były tam prezentowane raczej zdjęcia. Kobiak, wierząc, że sztuka łagodzi obyczaje, mówi, że jej rola w tym miejscu jest nie do przecenienia. No bo sejmowe polityczne chamstwo, niestety, jest wszechobecne.

Andrzej Kobiak dostrzega lukę. Uważa, że choć województwo kujawsko-pomorskie ma wielu świetnych artystów, to mało o nich słychać w ogólnopolskich mediach. - Trzeba to zmienić - mówi.

Kobiak przekonuje do oddania głosu na swoją kandydaturę. Zapewnia, że będzie skutecznie działał na rzecz rozwoju regionu i kraju.

Andrzej Kobiak (PO), kandydata na senatora w okr. nr 9 dostał w prawyborach 3062 głosy .

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To normalnie jakieś jaja są! Ile kosztował ten tekst i publikacja klipu z reżimowym dziennikarzyną w roli głównej? I ja mam komuś takiemu zaufać? Bezczelność!

S
SORRY

R.Sikorski już niestety NIE wesprze tak jak POprzednio.Mam nadzieję,że przegra.

Dodaj ogłoszenie