Antycovidowcy weszli do kliniki w Bydgoszczy - "nie chcą eksperymentów na dzieciach"

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
To fragment filmiku stowarzyszenia zamieszczonego na YouTube po wizycie w klinice przy ul. Kaszubskiej w Bydgoszczy.
To fragment filmiku stowarzyszenia zamieszczonego na YouTube po wizycie w klinice przy ul. Kaszubskiej w Bydgoszczy. SBKR
Stowarzyszenie Bydgoskie Kamractwo Rodaków weszło na "kontrolę obywatelską" do kliniki w centrum Bydgoszczy. Domagali się zaprzestania badań na dzieciach nowej szczepionki przeciw covid. Nadzór nad stowarzyszeniem sprawuje prezydent Bydgoszczy.

Zobacz wideo: Rozbudowa szpitala Biziela w Bydgoszczy

Filmik ze swojej "kontroli obywatelskiej" Stowarzyszenie Bydgoskie Kamractwo Rodaków zamieściło na YouTube. Jego członkowie odwiedzili bydgoską klinikę przy ul. Kaszubskiej w centrum miasta. Ubrani w paramilitarne stroje żądali rozmowy z kierownictwem placówki, któremu chcieli przekazać petycję o zaprzestaniu badań nad szczepionką przeciw Covid 19, którą klinika ma podawać dzieciom od 6 miesiąca do 12 roku życia. Jeśli nie, zapowiedzieli skierowanie zawiadomienie do prokuratury. Ponieważ kierownictwa placówki nie było, przyszli ponownie. Tym razem klinika była zamknięta, a wjazd windą na III piętro, gdzie placówka się mieści, był zablokowany.

Filmik wywołał lawinę komentarzy zwolenników i przeciwników. Niektórzy nie przebierali w słowach, np. "Łapy precz od naszych dzieci Patrzymy wam na ręce Będziemy pamiętać personalnie kto jest za to odpowiedzialny A mila Pani która nas okłamała ... No cóż Nie kłam Polakowi bo żarty się skończyły. (Pisownia oryginalna - red.)

Mają nawet radio

O Stowarzyszeniu Bydgoskie Kamractwo Rodaków szerzej usłyszano 24 lipca podczas marszu antyszczepionkowego przez centrum Bydgoszczy. Zgłoszone zostało do ratusza 1 lipca jako "Marsz po Zdrowie i Wolność. Promowanie zdrowia oraz zdrowego stylu życia oraz postaw patriotycznych i wolnościowych", choć padały tam co najmniej kontrowersyjne i antysemickie hasła.

Jeden z policjantów nieoficjalnie mówi, że na marsz przyjechali członkowie "kamratów" z różnych części Polski. Są też w Toruniu, mają nawet własną rozgłośnię radiową działającą w Wielkiej Brytanii. W celach stowarzyszenia znajdujemy zapisy m.in. o podtrzymywaniu tradycji narodowej, pielęgnowaniu polskości, kultury fizycznej i szerokiej pomocy ludności w przypadku konfliktów zbrojnych.

Bydgoscy "kamraci" mają utrzymywać kontakty z inną organizacją - ubranymi w wojskowe mundury i wspierającymi protesty branży gastronomicznej podczas obostrzeń Pancernymi Poznań i Wolną Odrodzoną Niepodległą (WON) z Ostrowa Wielkopolskiego.

Prezydent Bydgoszczy nadzoruje

Organem nadzoru nad stowarzyszeniem jest prezydent Bydgoszczy. W przypadku złamania prawa może nawet skierować wniosek do sądu o rozwiązanie stowarzyszenia. - Zgodnie z ustawą Prawo o stowarzyszeniach Prezydent Miasta Bydgoszczy sprawuje nadzór nad działalnością stowarzyszeń wyłącznie w zakresie zgodności ich działania z przepisami prawa i postanowieniami statutu - mówi Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta miasta. - Zgłoszenia obu zgromadzeń spełniały wszystkie przewidziane prawem wymagania formalne i zostały zgłoszone w ustawowym terminie - nie było podstawy prawnej do wydania zakazu ich przeprowadzenia.

Drugie zgromadzenie dopiero ma się odbyć - 9 sierpnia na ul. Jagiellońskiej zaplanowano uczczenie rocznicy urodzin Romana Dmowskiego.

Prezydent na razie niczego nie zrobił, bo nie było powodu.

- Każdorazowo po otrzymaniu zawiadomienia o zamiarze zorganizowania zgromadzenia, niezwłocznie przekazujemy zawiadomienie komendantowi miejskiemu policji. W przypadku łamania przez Stowarzyszenie przepisów prawa obowiązujących w Polsce, niezwiązanych z ustawą Prawo o stowarzyszeniach, kompetencje mają odpowiednie służby i instytucje, w tym policja i sanepid - mówi Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta.

Bydgoska klinika na liście

"Kamraci" pojawili się w bydgoskiej klinice ponieważ - jak donosi portal Rebel24 - jest ona na liście 8 klinik w Polsce testujących nową szczepionkę amerykańskiego koncernu Pfizer/BioNTech o nazwie "Comirnaty". Ministerstwo Zdrowia, odpowiadając na pytania Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców potwierdziło fakt badań na dzieciach poniżej 12 roku życia.

Prowadzone jest badanie kliniczne ze szczepionką Comirnaty z udziałem populacji pediatrycznej. Badanie to nosi tytuł: Badanie otwarte fazy I nad określeniem dawki, mającej na celu ocenę bezpieczeństwa,2 tolerancji i immunogenności oraz zaślepione dla obserwatora badanie fazy II/III z grupą kontrolną otrzymującą placebo, mające na celu określenie bezpieczeństwa, tolerancji i immunogenności kandydata na szczepionkę RNA SARSCOV-2 przeciwko COVID-19 u zdrowych dzieci w wieku < 12 lat - poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Badania są całkowicie legalne, prowadzone za zgodą rodziców i zgodne z prawem farmaceutycznym. Koszty ponosi sponsor - amerykański BioNTech.

Szum jest szkodliwy

- Nie mogę powiedzieć, czy w sprawie zdarzenia prowadzimy jakiekolwiek czynności, ponieważ dotyczy to konkretnego podmiotu, a w takich przypadkach informacji nie udzielamy - mówi kom. Przemysław Słomski z zespołu Prasowego bydgoskiej KWP.

Z dużo nie chce też mówić Piotr Piasecki, prezes kliniki. - Mamy na uwadze dobro naszych pacjentów, a szum wokół sprawy jest wyłącznie szkodliwy - twierdzi. - Pfeizer też otrzymuje pogróżki. Z tego, co wiem, policja podjęła już pewne działania.

- Komenda Główna Policji poleciła wzmocnienie nadzoru nad bezpieczeństwem punktów szczepień - mówi Monika Chlebicz, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy.

W domu dziecka też byli

Jak informuje kom. Przemysław Słomski, po marszu antyszczepionkowym przez centrum Bydgoszczy wciąż trwa zbieranie materiału dowodowego w sprawie naruszenia przepisów kodeksu karnego. W ocenie policjantów doszło do naruszenia artykułów 119 i 257 Kodeksu karnego, mówiących o groźbach karalnych wobec grupy osób z powodu przynależności narodowej, a także znieważaniu tych osób.

Przypomnijmy, że toruńscy "kamraci" z kolei weszli pod koniec lipca do aleksandrowskiego domu dziecka. Chcieli wymusić na dyrektorce, żeby odstąpiła od zaszczepienia dwójki podopiecznych.

Wideo

Materiał oryginalny: Antycovidowcy weszli do kliniki w Bydgoszczy - "nie chcą eksperymentów na dzieciach" - Express Bydgoski

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tępy Wsion
A ile wynosi honorarium za udział w tych badaniach?
Dodaj ogłoszenie