Apator Toruń - Betard Wrocław. Surowa lekcja od lidera, "Anioły" bez biegowego zwycięstwa

Joachim Przybył
Joachim Przybył
eWinner Apator Toruń - Betard Wrocław Jarosław Pabijan
Liczyliśmy na niespodziankę, ale eWinner Apator Toruń bez szans w starciu z Betardem Wrocław. Zawiedli z kretesem bracia Holderowie.

eWinner Apator Toruń - Betard Wrocław 36:54

APATOR: Przedpełski 11 (2,2,2,3,2), Ch. Holder 4+2 (2,1,1,0), Marciniec n/s, Miedziński 5+1 (2,1,2,0,0), J. Holder 4 (0,1,2,1), Żupiński 0 (0,-,0), Lewandowski 4+2 (2,1,0,1), Lambert 8+1 (0,2,1,2,3).
BETARD: Woffinden 11 (1,3,3,2,2), Bewley 7+2 (1,2,0,3,1), Łaguta 13 (3,3,3,3,1), Czugunow 5+1 (3,0,1,1), Janowski 14+1 (3,3,3,2,3), Liszka 3 (3,0,0), Curzytek 1 (1,0,0), Panicz n/s.

Goście od pierwszych wyścigów pokazali, że nie żartują. W 1. biegu można było spodziewać się zwycięstwa pary Łaguta - Woffinden, choć przedzielił ich Paweł Przedpełski. Potem było jednak już gorzej. Juniorzy przegrali wyścig i znowu z kretesem zawiódł Karol Żupińki, w kolejnym biegu Janowski wyprzedził Miedzińskiego, Bewley Jacka Holdera. Goście nie tylko byli szybsi na dystansie, ale też wybierali mądrzej ścieżki na torze.

W kolejnych biegach gospodarzom udawało się remisować, ale nie mieli sposobu na liderów wrocławskiej drużyny. Artiom Łaguta wygrywał z ogromną przewagą, Maciej Janowski znowu imponował szybkim motocyklem na dystansie. W 7. biegu lider Betardu przegrał start, ale na jednej prostej wyprzedził Przedpełskiego i Chrisa Holdera.

W roli profesora występował nawet młody Bewley, który w 6. wyscigu bez żadnych problemów zostawił za plecami Jacka Holdera. Wtedy już Betard prowadził 10 punktami.

- Brakuje mi trochę startów, nie czuję się szybki pod taśmą, ale na trasie mój motocykl się spisuje znakomicie. Chcieliśmy od początku prowadzić w tym meczu i to nam się udało - powiedział Janowski.

Przewaga prędkości na dystansie gości była wręcz szokująca. Wrocławianie na jednej prostej odrabiali 20-30 metrów straty. - Nie możemy znaleźć odpowiednich ustawień i prędkości w najważniejszych momentach wyścigów - narzekał Lambert.

Pierwsze indywidualne zwycięstwo "Aniołów" wisiało w powietrzu w biegu 10. Miedziński z Lambertem wieźli po starcie 5 punktów, ale nie byli w stanie zatrzymać Janowskiego. "Miedziak" długo się bronił, ale na trzecim okrążeniu skapitulował.

Wreszcie udało się w wyścigu 11. Tym razem królem dystansu był Przedpełski, który wyprzedził prowadzącego po starcie Czugunowa. Biegowego zwycięstwa kibice Apatora nie doczekali się w tym meczu.

W drużynie gospodarzy wyróżnić można jedynie Przedpełskiego, niezłe momenty mieli Miedziński i Lewandowski. Zawiedli z kretesem bracia Holderowie. Jack zaliczył najsłabszy mecz w sezonie, Chris nazbierał trochę punktów, ale z seniorów pokonał jedynie Bewleya.

Odpadamy, jedziemy do domu. "Studio Kadra" po meczu Polska - Szwecja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie