Artego Bydgoszcz w roli profesora [zobacz zdjęcia]

(as)
Julie McBride jest nową rekordzistką FGE w liczbie asyst.
Julie McBride jest nową rekordzistką FGE w liczbie asyst. Jarosław Pruss
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Jeszcze dwa sezony temu trener Dariusz Maciejewski i jego AZS Gorzów występował w Bydgoszczy w roli profesora. W tym sezonie role się odwróciły...

Artego Bydgoszcz-AZS Gorzów

Artego Bydgoszcz - AZS Gorzów 88:66 (28:18, 28:10, 23:17, 9:21)

ARTEGO: Mowlik 23 (5), Morris 18, 8 zb., 5 prz., Szott-Hejmej 14 (1), 6 zb.,Gala 12, McBride 11, 15 as., 5 prz. oraz Jeziorna 10, Tomiałowicz 0, Kuras 0, Szybała 0.
AZS: Nwagbo 18 (1), 7 zb., Dosty 17, 5 zb., Makowska 14 (3), 3 prz., Dźwigalska 6 (2), 4 as., Skobel 2 oraz Trębicka 5 (1), Jaworska 2, Czarnodolska 2, 5 as., Drzewińska 0, Sztajtauer 0.

- Ostatni tydzień był dla nas ciężki. Zespół był porozbijany po meczu z CCC, nie mieliśmy ani jednego treningu w pełnej obsadzie. Do tego nie mogłem skorzystać ze Szczechowiak, która ma naciągnięte mięśnie, więc trochę obawialiśmy się meczu z gorzowiankami - tłumaczył Tomasz Herkt, trener Artego.

Obawiał się niepotrzebnie. Jego zawodniczki w 1. połowie zagrały skoncentrowane, nieźle w obronie, a że AZS był słaby, już po 20 minutach losy spotkania zostały rozstrzygnięte.

Nie mogło być inaczej, bo przy agresywnej obronie bydgoszczanek zespół gości popełnił aż 17 strat. Z nich nasz zespół zdobył 20 pkt., do tego aż 15 z szybkiego ataku. Do tego skuteczna z dystansu była Mowlik (4/5), a McBride koncentrowała na sobie uwagę AZS, rozdając znakomite piłki. Już do przerwy miała 11 asyst, potem dołyżyła 4, notując nowy rekord asyst w FGE w tym sezonie. Z jej podań korzystały głównie Gala (5/6 za 2) i Jeziorna (5/5), jak zwykle dzielnie pod koszami walczyły Szott-Hejmej i Morris. Gdyby nie skuteczna gra Dosty przewaga byłaby wyższa niż 28 pkt.

W 3. kwarcie Artego musiało radzić sobie ze strefą AZS, ale dzięki skuteczności Mowlik (8/13) i Morris (10 pkt., w sumie 7/10) robiło to doskonale. W 26. min. przewaga osiągęła aż 38 "oczek" (71:33). I na dobrą sprawę mecz mógłby się skończyć. Rozluźnione gospodynie, z Kuras na rozegraniu, w ostatniej odsłonie zagrały tak słabo, że przegrały tą część 9:21, ale zwyciężczyń się nie sądzi...

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie